Miedwiediew w CNN: nie ma zbliżenia stanowisk Rosji i USA; światu wciąż grozi wyścig zbrojeń

27.01.2013 19:44
Dmitrij Miedwiediew w czasie wywiadu

Dmitrij Miedwiediew w czasie wywiadu (Fot. RIA Novosti REUTERS)

Na razie nie ma zbliżenia stanowisk Rosji i USA w sprawie obrony przeciwrakietowej; światu wciąż grozi nowy wyścig zbrojeń - oświadczył premier Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew. Miedwiediew zaprzeczył także, jakoby rosyjska ustawa zakazująca obywatelom Stanów Zjednoczonych adoptowania dzieci w Rosji stanowiła polityczną odpowiedź na amerykańską "ustawę Magnitskiego".
Szef rządu FR mówił o tym w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji CNN. Rozmowę zrelacjonowały rosyjskie agencje informacyjne ITAR-TASS i RIA-Nowosti.

"Nie dostrzegam żadnej elastyczności w sprawie obrony przeciwrakietowej. Podtrzymujemy dotychczasowe stanowiska. Stany Zjednoczone - swoje, a Federacja Rosyjska - swoje. Zbliżenia stanowisk nie ma" - powiedział Miedwiediew, nawiązując do swojej rozmowy w marcu 2012 roku z prezydentem USA Barackiem Obamą przy okazji szczytu nuklearnego w Seulu.

Na spotkaniu z Miedwiediewem, wówczas prezydentem Rosji, Obama - nie wiedząc, że rozmowa jest nagrywana - poprosił go, aby "dano mu czas" w kwestii amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie, przeciwko której Moskwa protestuje. Prezydent USA zauważył, że po wyborach prezydenckich "będzie miał większą swobodę manewru" w tej sprawie. Słowa te zostały w Moskwie odebrane jako zapowiedź ustępstw Waszyngtonu wobec Rosji.

Budowa tarczy antyrakietowej w Europie jest jednym z głównych punktów spornych w relacjach między Rosją a USA i NATO. Moskwa uważa ten projekt za zagrożenie dla swego bezpieczeństwa. Żąda od Waszyngtonu gwarancji prawnych, że amerykański system nie będzie skierowany przeciwko FR. Stany Zjednoczone odmawiają takich gwarancji, a Sojusz Północnoatlantycki zapewnia, że tarcza nie jest wymierzona w Rosję.

W listopadzie 2011 roku prezydent Miedwiediew zagroził, że w wypadku niekorzystnego dla FR rozwoju sytuacji z budową tarczy antyrakietowej w Europie, Moskwa odstąpi od dalszych kroków w sferze rozbrojenia i kontroli zbrojeń, a także zastosuje kontrposunięcia. Sprecyzował, iż jednym z takich kroków będzie ulokowanie rakiet Iskander w graniczącym z Polską obwodzie kaliningradzkim.

W wywiadzie dla CNN premier Miedwiediew zadeklarował, że Rosja jest nadal otwarta na negocjacje na temat obrony przeciwrakietowej. "Nie chcemy, aby przyszłe pokolenia polityków, gdzieś w latach 2019-20, podejmowały decyzje, które otworzą nową stronicę w wyścigu zbrojeń. A takie zagrożenie istnieje. Powinni to rozumieć wszyscy - tak w Rosji, jak i w USA. Szanse na porozumienie wciąż są" - powiedział.

"To próba zwrócenia uwagi Rosjan na losy sierot"

Szef rządu FR również zaprzeczył, jakoby rosyjska ustawa zakazująca obywatelom Stanów Zjednoczonych adoptowania dzieci w Rosji stanowiła polityczną odpowiedź na amerykańską "ustawę Magnitskiego". "To próba zwrócenia uwagi Rosjan na losy sierot" - oświadczył.

Miedwiediew przyznał, że parlament Rosji przyjął swój akt prawny "na fali emocji związanych z odpowiednimi decyzjami amerykańskiego Kongresu". - Jednak nie jest on ani prawnie, ani faktycznie związany z "ustawą Magnitskiego" - oznajmił.

Premier podkreślił, że wielu obywateli innych państw zachowuje się bardzo szlachetnie, adoptując chore dzieci w Rosji. "Uważam, że nadszedł czas, aby także nasi obywatele pochylili się nad tym problemem. Tak powinno się przejawić zdrowie moralne społeczeństwa" - zaznaczył.

W końcu grudnia parlament Rosji uchwalił ustawę nakładającą sankcje na obywateli Stanów Zjednoczonych i innych państw, którzy w ocenie rosyjskiego rządu łamią prawa obywateli FR. Zakazuje ona też adopcji rosyjskich dzieci przez Amerykanów; stąd opozycja w Rosji nazwała ją "ustawą Heroda".

Ten akt prawny stanowi odwet za przyjętą na początku grudnia przez Kongres USA "ustawę Magnitskiego". Zabrania ona przyznawania wiz wjazdowych do Stanów Zjednoczonych rosyjskim funkcjonariuszom państwowym współodpowiedzialnym za śmierć w moskiewskim więzieniu w 2009 roku Siergieja Magnitskiego, prawnika zaangażowanego w walkę z korupcją w Rosji. Podobne sankcje ten akt prawny nakłada także na innych rosyjskich urzędników podejrzanych o łamanie praw człowieka.

"Szanse Baszara el-Asada coraz mniejsze"

Pytany o sytuację w Syrii, Miedwiediew ocenił, że szanse syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada na utrzymanie władzy są coraz mniejsze. "Z każdym dniem, każdym tygodniem, każdym miesiącem jego szanse na przetrwanie są coraz mniejsze i mniejsze. Wszelako powinien o tym decydować naród syryjski. Nie Rosja, nie USA, nie jakiekolwiek inne państwo" - powiedział.

Zdaniem premiera FR "prezydent Asad popełnił błąd w reformach politycznych". "Powinien był rozpocząć je szybciej, przeciągając na swoją stronę część umiarkowanej opozycji, która była gotowa usiąść z nim do stołu. Był to istotny błąd. Być może - fatalny" - wskazał.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (58)
Zaloguj się
  • pismaki_klamia

    Oceniono 4 razy 2

    15 krajów azjatyckich podczas szczytu pod koniec Listopada w Phom Phen olało propozycję Obamy układu handlowego TPP z pominięciem Chin .Zamiast tego podpisały porozumienie o wspólnym partnerstwie bez USA. To olbrzymie upokorzenie dla rządu USA, oczywiście usłużnie przemilczane przez największe media za oceanem czy w Polsce. Eksport Chin do Azji jest 3 razy większy niż do USA.
    Przy okazji ostatnio z banków w USA wycofaną największą liczbę pieniędzy od czasów 11 Września 2001 - czyżby ucieczka od dolara...?

  • jedyny_twardziel

    Oceniono 2 razy 0

    Może by tu inny
    Wariant zastosować
    I dzieci Jankesów
    W Rosji adoptować ?

  • galnospoke

    0

    Innymi slowy: gotujcie sie na wojne.

  • andrew621

    Oceniono 10 razy 4

    BRAWO Miedwiediew .Dobrze że istnieje Rosja jedyny gwarant istnienia Polski .,

  • dpalac

    Oceniono 5 razy 3

    wojna za pasem, to tylko kwestia czasu. Kryzys trwa i sie nie konczy, frustracja obejmuje coraz wieksze warstwy ludzi. Szkoda tylko za Polacy znowu beda pomagac walczyc z jakims agresorem na nie swoim sprzecie, bo wlasny nie istnieje

  • tymon99

    Oceniono 9 razy -9

    przekonaliśmy się już, że wyścig zbrojeń nie zagraża światu - w skali globalnej przynosi spore korzyści gospodarcze. wyścig zbrojeń może co najwyżej zagrażać rosji, co daj boże, amen.

  • leon.bzykacz

    Oceniono 10 razy -6

    Następnego wyścigu 'matuszka' nie przeżyje

  • pismaki_klamia

    Oceniono 19 razy 9

    Trwa upadek hegemonii USA i dolara, zaczyna się era świata wielobiegunowego.
    Niestety jest dużo ofiar cywilnych, oby jak najmniej podczas tej fazy przejściowej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje