Żelichowski o związkach partnerskich: Nie spotkałem się, żeby to był problem

27.01.2013 10:54
Stanisław Żelichowski

Stanisław Żelichowski (Fot. Wojciech Olkuśnik / AG)

- Przejeżdżam 6-7 tys. kilometrów miesięcznie i spotykam się z różnymi ludźmi. I nie słyszałem, żeby ktoś mówił, że związki partnerskie to jakiś problem u nas - stwierdził w Radiu Zet poseł PSL Stanisław Żelichowski. - Dla środowisk lewicowych to jest pierwszy krok, potem będą chcieli adopcji dzieci - wtórował mu poseł PiS Adam Hofman.
Politycy w "7. dniu tygodnia" dyskutowali o odrzuceniu przez Sejm wszystkich projektów ustaw dotyczących związków partnerskich. Platformie w piątek nie udało się przegłosować nawet projektu swojego posła Artura Dunina, bo przeciwko niemu zagłosowała konserwatywna frakcja w partii na czele z Jarosławem Gowinem.

Stanisław Żelichowski uważa, że temat związków partnerskich jest nieistotny. - Przejeżdżam 6-7 tys. kilometrów miesięcznie. Spotykam się z różnymi ludźmi. W moim rejonie - czyli olsztyńskim i elbląskim - wykluczeni są ci, których wykluczyła bieda. Nie mają mieszkań, nie mają pracy. Nie spotkałem się z przypadkiem, że jakimś problemem są związki partnerskie - stwierdził.

- Gdyby udało się oddzielić związki homoseksualne od heteroseksualnych, to jeszcze byłaby możliwa jakaś debata na ten temat - dodał Żelichowski. Zaznaczył też, że jeśli w ogóle, to powinno się rozmawiać o projekcie rządowym. A Platforma była podzielona. - Posłowie kierują się oczekiwaniami własnych wyborców. Wyborcy w swojej hierarchii nie uważają związków partnerskich za najważniejsze - stwierdził.

"Woźniak powoływał się na badania amerykańskich naukowców"

- W Sejmie wygrała normalność - uważa Adam Hofman. - Nawet twarde tłumaczenia np. posłanki Krystyny Pawłowicz czy Stefaniuka są odpowiedzią na agresywną lewicową retorykę. Dla środowisk lewicowych to jest pierwszy krok, potem będą małżeństwa jednopłciowe, a dalej adopcja dzieci. Na taką drogę w Polsce zgody być nie może - podkreślił.

Pawłowicz: Geje naruszają poczucie estetyki i moralności większości Polaków>>

Rzecznik PiS przyznał, że "nie jest zadowolony z kształtu debaty w Sejmie". - Różnego rodzaju formy życia, np. związki jednopłciowe, to jest wybór ludzi. Państwo to toleruje. Ale wspiera to, co uważa, że jest najlepsze, czyli rodzinę: związek kobiety i mężczyzny - mówił.

Woźniak: Homoseksualizm od wieków uważa się za poważne zepsucie>>

Europoseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański najpierw mówił, że nie chce się tłumaczyć za posłankę Pawłowicz i innych posłów. - Ale przypominam, że były też ostre głosy w naszą stronę np. o leczeniu, o homosiach, o homofobach. Tadek Woźniak powoływał się na badania amerykańskich naukowców - stwierdził.

- Pseudonaukowców - irytował się Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. - Możliwe. Dla jednych ci są pseudonaukowcami, dla drugich odwrotnie - dodał Cymański. I zaznaczył: - Tolerancja to jedno, a poglądy przez nich głoszone to drugie. Powinniśmy się wzajemnie szanować i nie dolewać oliwy do ognia.

"Czego Pawłowicz może nauczyć studentów? Chamstwa?"

Andrzej Rozenek przypominał, że ustawa nie dotyczy tylko homoseksualistów. - A wy od razu przechodzicie do homoseksualistów. Ustawa dotyczy wszystkich. I związków heteroseksualnych i homoseksualnych. To świadczy o tym, co się dzieje w waszych głowach - skwitował.

- Minister Gowin, wychodząc na sejmową mównicę i tłumacząc, jak jego zdaniem wygląda konstytucja, przekroczył swoje uprawnienia. Od tego, jak konstytucję czytać, jest trybunał. Minister powinien powiedzieć, że to, co mówi, to jest jego prywatne zdanie. Wyglądało tak, jakby to było stanowisko rządu.

Rozenek nawiązał do wypowiedzi posłanki Pawłowicz. - W jednej z telewizji posłanka Pawłowicz porównała posłankę Grodzką do małpy i konia. Takich rzeczy nie wolno zostawić. Ta pani się chełpi, że jest wykładowcą jednej z renomowanych uczelni. To jest potworny wstyd dla tej uczelni. Żaden z uniwersytetów na świecie nie pozwoliłby, żeby była wykładowcą minutę dłużej. Czego pani Pawłowicz może nauczyć studentów? Chyba chamstwa - powiedział.

Na tę wypowiedź zareagował Adam Hofman. - Zastępca Jerzego Urbana nie będzie pani profesor Pawłowicz uczył, jak się wypowiadać - bronił swojej koleżanki partyjnej.

"Debata skandaliczna i chamska"

Zdaniem Janusza Zemke debata nt. związków partnerskich była "niezwykle ważna i niezwykle smutna". - Jest to debata o tym, czy ludzie różnych orientacji i poglądów są traktowani jak inni ludzie w Polsce. To jest debata o tym, czy mniejszość ma takie same prawa. Jak tego słuchałem, to było mi wstyd. Było mi wstyd, że jak ktoś przez lata jest w związku partnerskim i chciałby uregulować swoją sytuację prawną, nie ma na to szans. Okazało się, że Sejm mamy bardziej konserwatywny niż społeczeństwo. Te projekty były rozsądne, ostrożne, o czym mało się mówi - wykazywał Zemke.

Odpowiedział też posłowi Żelichowskiemu. - Do mnie zgłaszają się tacy ludzie. Nie tylko w Polsce, ale coraz częściej poza Polską. W Brukseli spotkałem parę polskich gejów, którzy mówili, że mają dosyć takiego traktowania jak u nas w kraju. Europoseł PO Jacek Protasiewicz stwierdził, że nie zdziwiło go wystąpienie ministra Gowina. - Ministerstwo sprawiedliwości mówiło o wątpliwościach z interpretacją projektów, zwłaszcza tych lewicowych. Tylko ta część debaty była sensowna. Pozostała część była skandaliczna i chamska. Przykro było słuchać, że w polskim Sejmie ludzie o tak niskiej kulturze argumentacji występują - mówił.

PiS i SP chwali Gowina: Mamy nadzieję, że nie ucierpi

Protasiewicz próbował bronić swoich kolegów, którzy odrzucili projekt ustawy o związkach partnerskich. - Może Gowin zachował się nielojalnie. Ale wielokrotnie narzekamy, że polskie partie są wodzowskie - mówił.

Gowina bronili też politycy PiS i Solidarnej Polski. - Premier miał dobre przemówienie. I przegrał. Ale mam nadzieję, że jak w Sejmie wygrała normalność, to nie ucierpi na tym Gowin. Mimo że robi wiele rzeczy, które mi nie odpowiadają, w tej sprawie trzeba go pochwalić - mówił Adam Hofman. Podobne dobre słowa dla Gowina pojawiły się też ze strony Tadeusza Cymańskiego.

- PO robi wodę z mózgu ludziom. Z jednej strony odpowiada, że będzie ustawa o in vitro, z drugiej strony gada, że jest taka demokratyczna, że nie może tej ustawy przeprowadzić, bo ma problem we własnych szeregach. To samo ze związkami partnerskimi. Rząd odpowiada za to, że tej ustawy nie ma - skwitował Rozenek.

Zobacz także
Komentarze (296)
Zaloguj się
  • lewyprawydlazabawy

    0

    Ale w tym PSL jest buractwo. Nie trzeba cytować tu Żelichowskiego, aby ludziom to unaocznić.. Wystarczy, że posłuchają Kłopotka w "Kawie na ławę" w TVN24.

  • benek231

    0

    Problemem jest Zelichowski i wiekszosc Polakow, obawiam sie.
    Jestesmy, niestety, narodm skrajnie tradycjinalistycznym , jestesmu wychowankami tego zlodziejskiego kosciolka - jako narod mamy wode swiecona zamiast mozgow.
    Nie obwiniajmy wiec moze politykow, a tych ktorzy - z racji bezmozgowia parafian - nimi manipuluja. Poloitycy sa jedynie narzedziem w rekach kleru.

  • niewypadek

    Oceniono 1 raz -1

    Prymitywna homofobia, xenofobia, ruso niemco murzyno fobia. Fobia PO fobia PIS fobia transsexualistow i prymitywna prymitywna mentalnosc ktora twierdzi ze to co masz w garazu stanowi o osobie. Oto polskie bagno. Wezcie otoczcie ten kraj zasiekami pod pradem i wykonczcie sie sami. Po co komu Hitler lub Stalin?

  • ta56

    0

    Tak, tak, właśnie się okazało gdzie większość Polaków ma tzw. związki partnerskie. Ok. 200 demonstrujących przed sejmem sympatyków tej ustawy, to więcej niż skromnie jak na 2 milionową Warszawę. Nie warto dalej tracić czasu na nieistotne (jak widać po liczbie demonstrujących) problemy. Lepiej niech parlament zajmie się sprawami gospodarki i bezrobociem, bo to teraz najpilniejsze tematy i dotyczące niemalże wszystkich Polaków. A związki partnerskie mogą poczekać, zwłaszcza że tak naprawdę, to dotyczą one tylko osób homoseksualnych. Osoby hetero mają wybór bez dodatkowych regulacji między ślubem cywilnym i tzw. kocią łapą. Jedno rozwiązanie i drugie mają swoje wady i zalety. Wiem, iż zaraz znajdą się mądrale, którzy chcą korzystać z samych zalet i chcieliby aby związek partnerski im to gwarantował. W prawdziwym życiu tak się jednak nie da, bo na ogół jest tak że jak się dostaje jakieś prawa to równocześnie pojawiają się też obowiązki.

  • prof.dr.hab.eustachygzymek

    Oceniono 1 raz 1

    Polska ma tyle problemów ,Polacy maja straszną sytuacje finansów ,emigrują za chlebem ,bezrobocie bieda ,a banda bezdusznych zboczeńców wbija jeszcze noz w plecy .
    To sie tylko kwalifikuje do najwyższego potępienia.
    Chyba ze to proba odwrocenia uwagi

  • amk195509

    0

    Pan Minister Gowin zasługuje tylko na dymisję. I tylko dlatego, że jest członkiem rządu. Jeżeli nie było ustalonego stanowiska rządu to nie miał prawa się wypowiadać jako i nie ważne, ze powiedział to jako minister sprawiedliwości.

  • smantur

    Oceniono 3 razy 3

    Od 1961byem członkiem ZSL. W roku 2008 wystąpiłem z tej partii widząc jak lekko zdradza dotychczasowe priorytety tej partii za cenę stanowisk dla swoich działaczy. Raz była to lewica,drugi raz prawica w zależności siły przebicia tych partii i możliwości "załapania" się na stanowiska dobrze płatne. Oceniając takie działania tej partii wstydzę się że byłem kiedyś jej członkiem. Przecież ta partia zdradziła całkowicie działania swoich wzorców z lat przedwojennych oraz powojennych.

  • joanna_can

    Oceniono 5 razy -1

    @tom.beckett
    Ordynarne, wulgarne i obrazliwe posty. Jestes zywa ilustracja homofobii.

  • wlodek111

    Oceniono 3 razy 1

    jedyne wyjscie rozgonic to towarzystwo, i to teraz!!!!! przez 1-3 miesiace ludzie beda jeszcze pamietali jak sa robieni w konia, Potem to juz sprawdzi sie to co mowil kurski - glupi narod to kupi i poprze krzykaczy z pisu namaszczanych przez rydzyka....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje