Wiadomości >  Archiwum

Premier Gowin? "Starł się z Tuskiem, bo gra swoją grę. Może to on zrealizuje w końcu PO-PiS"

sia
25.01.2013 12:34
A A A Drukuj
Donald Tusk i Jarosław Gowin wchodzą na salę sejmową na serię głosowań nad projektami ustaw o związkach partnerskich

Donald Tusk i Jarosław Gowin wchodzą na salę sejmową na serię głosowań nad projektami ustaw o związkach partnerskich (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Dziś w Sejmie, tuż przed głosowaniami nad projektami ustaw o związkach partnerskich projekty ostro skrytykował Jarosław Gowin - jako minister sprawiedliwości. Jego słowa szybko skontrował premier podkreślając, że nie jest to stanowisko rządu. Wg prof. Kazimierza Kika Gowin dąży do konfrontacji z Tuskiem, by przejąć nie tylko PO, a całą prawicę: - Zużywa się z jednej strony Tusk, z drugiej Kaczyński. Gowin może wejść w to miejsce jako ten, który będzie w stanie zrealizować w końcu PO-PiS.
Sejm odrzucił dziś wszystkie projekty ustaw o związkach partnerskich. W czasie głosowań na mównicy nagle pojawił się Jarosław Gowin: - W ocenie ministra sprawiedliwości wszystkie trzy projekty są sprzeczne z art. 18. konstytucji - powiedział minister Gowin.



Na tę wypowiedź błyskawicznie zareagował premier, który z mównicy podkreślił, że opinia wygłoszona przez Gowina jest jego prywatną. - Chciałbym, żeby wypowiedź ministra Gowina była właściwie zrozumiana. Nie ma stanowiska instytucji rządowych w tej sprawie - zaznaczył. - Nie jest stanowiskiem rządu ocena, jakoby projekty były niezgodne z konstytucją, co nie wyklucza oczywiście takiej interpretacji - mówił premier.

Gowin do wymiany - tak należy potraktować słowa Tuska o ministrze sprawiedliwości [BLOG]

Podkreślał, że związki partnerskie to nie jest polska specyfika. - Związki homoseksualne można akceptować lub nie od strony własnych wyobrażeń, ale nie można kwestionować ich istnienia. I nie można używać szczególnie bolesnych argumentów wobec ludzi, którzy decydują się na tego typu życie - mówił zdecydowanie Donald Tusk.

- Zadaniem wysokiej izby jest znalezienie rozwiązań prawnych, które życie tych ludzi nie uczynią trudniejszym, tylko godniejszym - podkreślił premier. Zaapelował o głosowanie za przyjęciem projektów ustaw do prac w komisjach. Za to wystąpienie podziękował mu Robert Biedroń z Ruchu Palikota, nazywając je "historycznym".

Gowin gwarantem konserwatyzmu

Jak interpretować to, co wydarzyło się między Gowinem a Tuskiem? - Gowin zaczyna grać swoją grę. To jest demonstracja samodzielności politycznej, uśmiech do zwolenników i próba zwiększania grona jego zwolenników, i zapowiedź samodzielnej gry w przyszłym roku - mówi w rozmowie z TOK FM prof. Kazimierz Kik.

Zdaniem politologa Gowin przygotowuje się do samodzielnych działań, rozbudowując w PO i wokół własny obóz. A głosowania światopoglądowe to dla niego samograj. - Wysyła czytelny sygnał, że to on jest w Polsce i Platformie gwarantem konserwatywnego porządku - tłumaczy prof. Kik.

Gowin liderem całej prawicy?

Jednocześnie prof. politolog zauważa, że mimo starań Gowina jego frakcja nie rośnie. - On może zafunkcjonować tylko na płaszczyźnie światopoglądowej, nie na płaszczyźnie ekonomicznej, międzynarodowej. To jest typowo polskie rozłożenie punktów ciężkości w polityce - opisuje prof. Kik.

Jego zdaniem Gowin chciałby być liderem całej prawicy. - Z przyjemnością widzi lekki przechył Tuska do centrum, na lewo i w tym dostrzegł dla siebie szansę - uważa politolog.

Gowin jak Arłukowicz. To taktyka Tuska

Dlaczego więc premier trzyma go w rządzie? - Tak jak Arłukowicza. To jest taktyka premiera, żeby mieć pod kontrolą ludzi, którzy poza kontrolą mogliby szkodzić Tuskowi bardziej - tłumaczy prof. Kik.

Czy Gowin odniesie sukces? - Wszystko jest możliwe. Polska jest w okresie mentalnej dominacji prawicy. Zużywa się z jednej strony Tusk, z drugiej - Kaczyński. Gowin może wejść w to miejsce jako ten, który będzie w stanie zrealizować w końcu PO-PiS. To jest realne, ponieważ pęknięcie PO, jeżeliby nastąpiło, może doprowadzić do nowego układu sił. Szczególnie że Jarosław Kaczyński jest osłabiony- uważa politolog.

- Gowin się przygotowuje, czy odegra taką rolę, to zobaczymy - zaznaczył prof. Kik w rozmowie z TOK FM.

Tagi:

  • 2
Komentarze (25)
Zaloguj się
  • rabingoldblatt

    Oceniono 52 razy 18

    No to wiemy kto naprawdę rządzi Plebanią Obywatelską:)))))

  • antybiurokrata

    Oceniono 28 razy 10

    Czyli co? Gowin be bo powiedział prawdę o politycznie poprawnej szopce?

    Konstytucja RP faktycznie definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. I formalnie, faktycznie takie ustawy mogą sobie schować tak długo jak Konstytucja obowiązuje w treści w jakiej obowiązuje.

    I nie robi to po to aby zaglądać komuś do łózka ale aby chronić dzieci. Ulgi podatkowe dla małżeństw sa po to aby pomagać dzieciom a nie finansować "alternatywne" formy współżycia. Trzeba to śmiało powiedzieć bo na prawdę cala ta politycznie poprawna dyskusja o "naruszanych prawach" homoseksualistów nie ma sensu.

    certare.pl/wp/trzydziesci-lat-slomianej-rewolucji/

  • websterrr

    Oceniono 13 razy 9

    Ale wam numer wywinęli Gowinowcy :-)!!! Cały weekend będziecie to przeżywać! A miało być tak pięknie. Zastanawiam się czy nasi salonowi "dziennikarze" będa dzisiaj spokojnie spać...

  • mamlegitymcjeagory

    Oceniono 17 razy 7

    przerośnięta banda głąbów i nierobów...oto 'nasz' parlament

  • the_qwert

    Oceniono 17 razy 7

    Jak zwykle łopatologiczna manipulacja. Bo związki partnerskie są niby takie ważne dla Polaków, że jedno głosowanie decyduje o utracie, bądź o zyskaniu elektoratu. I nie wolno wspominać że platforma prędzej straciła głosy dzięki polityce foto-radarowej, niż przez związki partnerskie, bo trzeba udowodnić tezę: "Nie popierasz związków partnerskich - nie będą na ciebie głosować". Bzdury

  • zbanowany_kierowca_bombowca

    Oceniono 16 razy 4

    .
    Rudy powinien pamietac jak to kmiotki, klopotki odmownie zalatwily strazaka Pawlaka.
    I to w kilka dni !
    .
    Tak moze byc i tu.
    Nawet platfusow i innych zakreconych lemingow zaczyba wkurzac to ustawowe zlodziejstwo.
    Te 45.000 PLN dla mitomanki Kopaczki to tylko wierzcholek gory lodowej.
    Akurat jakis pismak dostal anonim od kogos wtajemniczonego i juz afera. A to nie byl zaden news bo pieniadze mieli juz na swoich kontach dobre kilka tygodni. I rudy o tym dobrze wiedzial.
    .
    Jest tego znacznie wiecej.
    Nie sadze aby nawet wsrod tych kilkuset platfusow w Sejmie i rzadzie nie bylo kilku w miare uczciwych.
    .
    Moga rudemu wykrecic numer. To idzie szybko
    Pawlak najlepiej wie !
    .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX