Borusewicz też przyznał sobie premię. 50 tysięcy. "Moi wicemarszałkowie zarabiają nieraz mniej od dyrektorów"

25.01.2013 09:34
Prezydium Senatu również przyznało sobie premie. Marszałek Bogdan Borusewicz dostał 50 tys. zł, z czego "znaczną część" przekazał na odbudowę domu zniszczonego trąbą powietrzną. Uważa, że awantura o wysokość premii jest rozdmuchana. Jego zdaniem trwa "nagonka na panią marszałek Kopacz jakby zamordowała swoje dzieci".
Pazerne baby i chłopy z Wiejskiej [BLOG JAKUBA ŚPIEWAKA]

Nie milknie burza po wysokich premiach dla Prezydium Sejmu. Są też pierwsze decyzje personalne - stanowisko straci najpewniej wicemarszałkini z Ruchu Palikota, Wanda Nowicka.

Tymczasem nagrody dla Prezydium Senatu, a więc także samemu sobie, przyznał marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Wicemarszałkowie otrzymali 200 proc. wysokości swojego miesięcznego wynagrodzenia, a on sam - 350 proc. Marszałek podkreślił, że Senat zwrócił do budżetu państwa jedną trzecią funduszu na nagrody (czyli prawie 200 tys. zł). Jeden z tabloidów napisał, że premia Borusewicza wyniosła 50 tys. złotych. - Jestem ciekaw, jak marszałek wyliczył swoje zasługi - mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski.

Prawda i pół prawdy

- Czy to prawda o tej premii, którą pan sobie przyznał? - pytał Jacek Żakowski. TOK FM skontaktowało się z marszałkiem, który na antenie tłumaczył się w wysokiej nagrody. - Tak, to prawda. Ale można powiedzieć też, że to jest półprawdy. Drugie pół jest takie, że z tych pieniędzy odbudowano dom zniszczony przez trąbę powietrzną na Pomorzu. Nie mówiłem o tym, bo nie widziałem potrzeby - mówił w TOK FM Bogdan Borusewicz. - Dziękuję i pozdrawiam serdecznie - próbował zakończyć rozmowę.



- Całość sumy, panie marszałku? - dopytał Tomasz Lis. - Można powiedzieć, że znaczącą część - odpowiedział Borusewicz. - 51 czy 99 proc? - drążył Lis. - Znaczącą część. Z tego można było odbudować dom - nie precyzował marszałek Senatu.

Nagonka na Kopacz

- W każdym zakładzie pracy jest kilka procent płacy na nagrody i premie. Poziom płac parlamentarzystów, kiedy był wprowadzany kilkanaście lat temu, wynosił sześć średnich [krajowych - red.]. W tej chwili spadł do trzech średnich. Moi wicemarszałkowie zarabiają nieraz mniej od dyrektorów. To jest po prostu kwestia postawiona na głowie. Jak widzę tę nagonkę na panią marszałek Kopacz, to wygląda tak jakby zamordowała swoje dzieci. Jakieś proporcje są potrzebne - komentował Borusewicz.

- Czy pan będzie chciał zmienić ten system? - pytał Żakowski. - Uważam, że ten system jest chory. Staram się go zmienić w tym zakresie, w którym mogę. To jest kwestia najbliższej przyszłości. Kłaniam się, do widzenia - zamknął dyskusję marszałek Senatu. - Kamień z serca - rzucił Żakowski.

Od "mam prawo oceniać pracowników" do utraty stanowiska

O tym, że marszałek Sejmu i wicemarszałkowie Sejmu otrzymali premie za 2012 rok, napisał jeden z tabloidów. Według tego źródła nagrody łącznie wyniosły blisko 250 tys. zł; marszałek Ewa Kopacz (PO) otrzymała 45 tys. zł, wicemarszałkowie: Cezary Grabarczyk (PO), Marek Kuchciński (PiS), Wanda Nowicka (RP), Eugeniusz Grzeszczak (PSL) i Jerzy Wenderlich (SLD) - po 40 tys. zł.

Początkowo Ewa Kopacz broniła decyzji mówiąc: - Mam prawo, a wręcz obowiązek oceniać pracę swoich pracowników, doceniać tych, którzy pracują dobrze i karać tych, którzy pracują gorzej.

Pod naciskiem mediów, członkowie prezydium zaczęli deklarować, że oddadzą premie na cele społeczne. Ewa Kopacz poinformowała, że swoją nagrodę przekaże m.in. do hospicjum w Pucku. Wicemarszałek Cezary Grabarczyk początkowo nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, później zadeklarował, że "jest sporo inicjatyw, które zasługują na wsparcie".

Podobną deklarację złożyła Wanda Nowicka, ale nie uchroniło jej to przed utratą stanowiska. Ruch Palikota cofnął dla niej poparcie jako wicemarszałka Sejmu i zapowiedział jej odwołanie<.Jako jej prawdopodobną następczynię wskazuje się Annę Grodzką.

Z kolei wicemarszałek Sejmu z ramienia SLD Jerzy Wenderlich powiedział, że odda część swojej premii... jeśli to samo zrobi wypytujący go dziennikarz.

Przewodniczący klubu PO Rafał Grupiński sprawę premii skomentował jako "brak refleksji". - Ludzie, którzy sprawują najwyższe funkcje w państwie powinni być bardzo dobrze wynagradzani, ale powinni też mieć tę odrobię autorefleksji: w których okolicznościach po prostu nie wypada przyznawać sobie wysokich nagród - mówił w "Poranku Radia TOK FM"

Szef "Solidarności" Piotr Duda, powiedział dziennikarzom: "Słowo skandal to dla mnie za mało powiedziane".

Sprawdziliśmy, ile zarabiają politycy. Prezydent jak dyrektor w banku, premier jak dyrektor finansowy >>

Zobacz także
Komentarze (205)
Zaloguj się
  • cornelius-ltd

    Oceniono 370 razy 360

    Marszalku Senatu!Nie masz racji.W kraju kryzys.Zadna wladza NIE MA PRAWA dawac sobie gigantycznych nagrod.I tyle..Bo to smiech z tych,ktorzy nie maja na chleb...

  • rabingoldblatt

    Oceniono 302 razy 300

    Borusewicz też przyznał sobie premię. 50 tysięcy. "Moi wicemarszałkowie zarabiają nieraz mniej od dyrektorów"

    Noż kur.. panie Bogdanie gdzie mamy w konstytucji zapisane że trzeba być wicemarszałkiem Senatu albo marszałkiem. Jak panu warunki płacowe nie odpowiadają to rzuć pan robotę w parlamencie w cholerę a nie tłumacz sie w tak bucowaty sposób.

    Nagonka na Kopacz??? Człowieku nie kompromituj. Straciłem cały szacunek do ciebie. Nie oddam na ciebie już głosu. Miales być czlowiekiem z zasadami a okazalas sie zwykłym.... ( to co o tobie pomyslalem podpada pod paragrafy o znieslawieniu ale ty jestes inteligentnym czlowiekiem panie Borusewicz wiec pewnie wiesz)

  • mariangrymanowski

    Oceniono 211 razy 207

    Nagradzanie posłów,senatorów uważam za polityczny absurd.To po prostu kpina z sejmu i senatu. Ci ludzie niczego nadzwyczajnego dla kraju nie zrobili. Oni tylko z racji wyboru do Prezydium sejmu czy Senatu otrzymali nieco inne kompetencje i honorarium.Jeśli obrali się za grzyba to mają obowiązek leźć w ten barszcz.Nagroda dla posła czy dla senatora to raczej pachnie polityczną łapówką,aby zdyscyplinować i podporządkować dla ściśle określonego celu. To nie mieści si w głowie,że coś takiego mogło się zdarzyć.Mało,ci co dostali nie czują się nawet zażenowani.Oni uważają,że ta nagroda należy się im jak psu buda.No i mamy oblicze polityczne i moralne inteligencji parlamentarnej XXI wieku w Polsce.

  • cornelius-ltd

    Oceniono 206 razy 198

    Oddaj natychmiast te pieniadze,ty zjadaczu trzech obiadow dziennie.Zobacz,jaka masz morde od przejedzenia...

  • dyrdy.mal

    Oceniono 189 razy 185

    Czemu Wy sie dziwicie...? Przeciez ta badna bezkarnych, nieusuwalnych kolesiow ma Was daleko w d.pie. Mozecie im "grozic" wyborami - ale prawda jest taka, ze nie macie na nic zadnego wplywu. Wybiora sie partyjni kolesie i to oni zdecyduja kto w lawach poselskich/senackich zasiadzie.
    Dla nich zycie ma zupelnie inny wimiar niz dla "przecietnych" obywateli - pieniadze po prostu sa (nie trzeba ich zarabiac), odpowiedzialnosci nie ma zadnej (uchwailili sobie konstytucje ktora im to gwarantuje), sa calkowicie bezkarni (znowu: konstutucja). Oni nie maja pojecia jak wyglada zycie. I dla nich 50 tys. to drobne - stad dziwia sie, ze te skromne "nagrody" wywolaly taki szum...

  • t0maszek44

    Oceniono 171 razy 169

    Nikt im przecież nie każe być parlamentarzystami, jak mają umiejętności niech zostaną dyrektorami.
    Podobno lepszy dobry spawacz niż politolog, tak, że zawsze jest wybór

  • harimau666

    Oceniono 183 razy 169

    styropianowy dziadku od nicnierobienia...w imię boże:) - oddaj kasę na szczytny cel!
    zaprawdę godne to będzie i sprawiedliwe hłe hłe hłe...

  • mczes57

    Oceniono 161 razy 143

    Borusewicz darował nie swoje .Jak taki filantrop niech z własnej kieszeni ten dom odbuduje.Obłuda na każdym kroku.Pani Kopacz przez swoją głupotę jako minister zdrowia przyczyniła się do śmierci wielu dzieci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje