Ruszył strajk na kolei. Mimo mrozów i próśb rządu

24.01.2013 23:05
Dziś strajk ostrzegawczy kolejarzy

Dziś strajk ostrzegawczy kolejarzy (Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta)

Rozmowy ws. odwołania strajku ostrzegawczego na kolei zakończyły się fiaskiem. O godz. 7 kolejarze zaczęli dwugodzinny protest. Pasażerowie utrudnienia odczują dotkliwie. Poza opóźnieniami czeka ich też siarczysty mróz. Związkowcy nie informowali, w którym miejscu zamierzają zatrzymać ruch.
Aktualne informacje o utrudnieniach w ruchu pociągów >>

Strajk mocno dotknie pasażerów. Nie dość, że odbywa się w szczycie komunikacyjnym, to jeszcze daje im się we znaki pogoda. Temperatura może spaść nawet do ok. -10 stopni. Niektórzy przewoźnicy planowali ułatwić życie podróżnym. - Będziemy rozdawać ciepłe napoje - zapowiadała Beata Czemerajda z biura prasowego PKP IC. Związkowcy obiecali też, że pociagi nie będą się zatrzymywać w szczerym polu, ale dopiero po dojechaniu na stację. Nasi reporterzy są na dworcach, będziemy informować o sytuacji na kolei.

W godzinach 7.00-10.00, w pojazdach komunikacji miejskiej w wzdłuż odcinka kolejowego pomiędzy stacjami Warszawa Zachodnia - Warszawa Wschodnia honorowane są bilety przewoźników kolejowych.

"Chcieliśmy ten strajk odwołać"

Strajk ogłoszono w spółkach: PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP Intercity, PKP Cargo i PKP Energetyka. Do protestu nie przystępują pracownicy niektórych przewoźników, np. regionalnych, ale utrudnienia dla ich pociągów może spowodować planowany strajk pracowników PKP PLK - spółki, która zarządza kolejową infrastrukturą.

Według związkowców pracodawcy nie mieli nic do zaproponowania. Przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek poinformował po zakończeniu rozmów dziennikarzy, że przystąpienie do strajku jest dobrowolne i nikt nie będzie do niego pracowników zmuszał.

- Chcieliśmy ten strajk odwołać, ale pracodawcy nie mieli nam nic do zaoferowania - skomentował wynik rozmów Miętek. - Proponowaliśmy pracodawcom, by przyspieszyć mediacje, ale zrobić ustalenia, że rozmawiamy do skutku, do rozwiązania sporu zbiorowego. Pracodawcy powiedzieli, że nie mogą tego robić (...), bo muszą się konsultować z przewoźnikami. Wobec tego zaproponowaliśmy, żeby (...) wydłużyć okres stosowania ulg z ubiegłego roku na okres po 1 lutego, byśmy mogli negocjować. Nie było takiej decyzji - powiedział.

"To tylko pretekst kolejarzy"

PKP uważa, że związki szukały pretekstu do strajku. Prezes Związku Pracodawców Kolejowych Krzysztof Mamiński, który negocjował w imieniu pracodawców, powiedział dziennikarzom, że wszystkie postulaty związków zawodowych, które zostały postawione przy wszczęciu sporu zbiorowego, zostały spełnione, a mimo to związkowcy zdecydowali się strajkować. Zadeklarował, że pracodawcy zaproponowali związkowcom przyznanie 99 proc. ulg przejazdowych. - Warunki zaproponowane przez pracodawców dot. ulg są dla pracowników bardziej korzystne niż dotychczas. Dzisiaj jednak podczas rozmów związkowcy zaczęli przedstawiać kolejne postulaty - powiedział.

Według niego to dowód na to, że ulgi przejazdowe były tylko pretekstem, by rozpocząć strajk. Natomiast - jak wskazywał Mamiński - prawdziwe powody strajku mogą być zupełnie inne. - Więcej słyszeliśmy o trudnej sytuacji na kolei, o patologiach, pojawiły się nawet oceny ministra Nowaka, a o samych ulgach rozmawialiśmy znacznie mniej - tak podsumował rozmowy.

Prezes PKP SA i szef Grupy PKP Jakub Karnowski zapowiedział po zakończeniu czwartkowych rozmów, że sprawdzi, czy w czasie strajku prawo nie będzie łamane. - Mamy wątpliwość, czy zapowiadany na piątek strajk ostrzegawczy kolejowych związków zawodowych będzie legalny, czy nie - przyznał. Prezes pytany, na czym może polegać łamanie prawa podczas strajku, powiedział, że może to być np. wchodzenie na tory. - Będziemy też sprawdzać, czy nikt nie jest do strajku zmuszany - dodał.

Będzie strajk generalny?

- Bardzo żałujemy, że rozmowy się nie powiodły; mieliśmy wrażenie, że strona związkowa przyszła niestety nie po to, by zapobiec temu strajkowi, tylko byli zdeterminowani, by ten strajk przeprowadzić - powiedział Karnowski, odnosząc się do fiaska rozmów. - Pan przewodniczący jednego ze związków zawodowych uznał nawet na koniec, że zapewne po strajku, kiedy siądziemy do stołu, podpiszemy protokół rozbieżności, co otworzy drogę do strajku generalnego - dodał.



Masz kłopot w związku ze strajkiem kolejarzy? Napisz, wyślij zdjęcia na Alert24.pl

Zobacz także
Komentarze (129)
Zaloguj się
  • speedy13

    Oceniono 104 razy 84

    Myślę że kolejarze powinni zdecydować się na strajk włoski: w dniu jutrzejszym wszystkie pociągi powinny kursować w skrupulatnej zgodności z rozkładem, z wysprzątanymi do czysta wagonami w nienagannym stanie technicznym. To dopiero zaszokowałoby opinię publiczną jako coś absolutnie niezwykłego i zwróciło uwagę na sytuację na kolei. Bo tak to, że pociągi przez 2 godz. nie będą jeździły, to może być słabo zauważalne. Wiele z nich i tak się spóźnia regularnie 1-2 godziny.

  • freelancer_1

    Oceniono 151 razy 83

    Nie do wiary jak te wypasione wieprze trzymają się "przywilejów" nadanych przez komunę!
    Gdyby się wzięli do roboty z podobnym zapałem to może te cuchnące koleje by jakoś wyglądały...
    Rozpędzić tę chołotę w cholerę i sprzedać zgniły tabor w ręce prywatne - chyba jedyna szansa na poprawę.

  • morfeusz_1

    Oceniono 48 razy 46

    Czy może mi ktoś zapodać teraz jaka jest temperatura na zewnątrz ... ?

    rozmowa w holu dworca kolejowego

    – Bo ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę. [ zimą do tej chwili było tak samo ]
    – No, ubierasz się pan.
    – W płaszcz – jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
    – Fakt!
    – Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
    – I zdążasz pan?
    – Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, widzi pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu, a potem to już mam z górki, bo tak... w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w bufecie, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i idę spać.

    A teraz Panie cholera po tylu latach cały mój grafik diabli wzięli !

  • 1234qwerty

    Oceniono 54 razy 44

    Może ktoś wreszcie potrzepie tą styropianową hołotą. Zdemolowaliście kolej barany by były setki synekur dla kumpli, fumfli i rodzinki. Jeszcze paę spółek od lewej i prawej szyny i od podkładów betonowych i drewnianych.

  • jan-ru

    Oceniono 38 razy 22

    Brawo kolejarze ,byle tak dalej,popierajcie zarząd waszych związków,a ockniecie się gdy jego członkowie staną do wyborów z list PiS-u.Wtedy się dowiecie jak walczyli o was, lub gdzie mieli was.

  • banan125

    Oceniono 36 razy 16

    kolejarze niczym święte krowy w Indiach !!! - a w Polsce po prostu ŚWINIE !

    proponuję, aby pasażerowie zaczęli strajkować, to wtedy te głąby zrozumieją dla kogo pracują i kto im płaci

    - w ich łbach im się poprzewracało z dobrobytu !!!

  • kink4

    Oceniono 15 razy 11

    Sprzedać ten syf DB za złotówkę, oni pozbędą się tych obiboków natychmiast, a wątpię by w Polsce znalazł się ktoś, co ich zatrudni. Nagle koleje staną się opłacalne i punktualne, a przede wszystkim czyste. Pogonić tych śmierdzieli gdzie pieprz rośnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje