Marszałkowie Sejmu oddają premie na cele charytatywne. Ale dopiero po medialnej burzy

24.01.2013 16:17
Ewa Kopacz - marszałek Sejmu

Ewa Kopacz - marszałek Sejmu (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Blisko 250 tys. złotych przeznaczone na premie dla Prezydium Sejmu ma trafić do potrzebujących. Tak zadeklarowali marszałek Sejmu i wicemarszałkowie, ale dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach.
O tym, że marszałek Sejmu i wicemarszałkowie Sejmu otrzymali premie za 2012 rok, napisał jeden z tabloidów. Według tego źródła nagrody łącznie wyniosły blisko 250 tys. zł; marszałek Ewa Kopacz (PO) otrzymała 45 tys. zł, wicemarszałkowie: Cezary Grabarczyk (PO), Marek Kuchciński (PiS), Wanda Nowicka (RP), Eugeniusz Grzeszczak (PSL) i Jerzy Wenderlich (SLD) - po 40 tys. zł.

Kopacz: Nagroda dla hospicjum

Ewa Kopacz poinformowała w czwartek dziennikarzy, że swoją nagrodę przekaże na cele charytatywne, m.in. do hospicjum w Pucku.

Grabarczyk: Pani uniemożliwia mi pracę

Wicemarszałek Cezary Grabarczyk początkowo nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, później - podobnie jak inni wicemarszałkowie - zadeklarował, że przekaże swoją nagrodę na cele społeczne. - Jest sporo inicjatyw, które zasługują na wsparcie - podkreślił.



Grzeszczak: To nie jest 40 tys. zł tylko 20 z hakiem

Grzeszczak zadeklarował, że rozważy przekazanie swojej nagrody na cele charytatywne. - Przez ostatnie 20 lat wszyscy marszałkowie i wicemarszałkowie, w ramach regulaminu, który obowiązuje, otrzymywali nagrody; bywało, że wyższe - zwrócił jednocześnie uwagę. - To nie jest 40 tys. złotych - to była suma brutto, tylko dwadzieścia kilka tysięcy, w dwóch transzach, które otrzymaliśmy zgodnie z regulaminem - zauważył Grzeszczak.

Wenderlich? Miller: Poseł przekaże osobom niepełnosprawnym

Według Wenderlicha "te dwadzieścia kilka tysięcy nagrody można, zgodnie z wrażliwością, we właściwych proporcjach podzielić". Jednocześnie wicemarszałek namawia dziennikarzy, by wspólnie z nim ufundowali np. komputer dla któregoś z domów dziecka.

W późniejszej rozmowie z dziennikarzami szef SLD Leszek Miller poinformował, że Wenderlich zdecydował się przekazać swoją nagrodę na rzecz osób niepełnosprawnych. - Pochwalam tę decyzję - dodał. - Myślę, że pan marszałek chciał być przede wszystkim lojalny w stosunku do Prezydium Sejmu, do pani marszałek Kopacz i przyjął pozycję obrony decyzji pani marszałek, ale zmienił stanowisko w słusznym kierunku - podkreślił szef Sojuszu.

- Nie musiałem wywierać żadnej presji, nie musiałem straszyć go odwołaniem, tak jak to czynią inne kluby - zaznaczył Miller.

- Poinformowałem o decyzji pana marszałka i uważam sprawę za wyczerpaną - podkreślił.

Kuchciński przekaże całą nagrodę na cele charytatywne

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poinformował, że Marek Kuchciński przekaże całą nagrodę na cele charytatywne. - Rozmawiałem z marszałkiem Kuchcińskim, on zawsze jest aktywny, jeśli chodzi o wspieranie inicjatyw charytatywnych, pieniądze przekaże na te cele. Nie otrzyma nagany za przyjęcie nagrody - dodał Błaszczak.

Nowicka: Stowarzyszenie na rzecz Praw Kobiet i Rodziny

Nowicka powiedziała, że "znaczną część nagrody przekazuje organizacjom społecznym, działającym na rzecz osób najbardziej potrzebujących. Wsparcie takie otrzymują: Stowarzyszenie na rzecz Praw Kobiet i Rodziny z Olsztyna - na pomoc prawną dla ofiar przemocy, Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej - na pomoc prawną dla osób bezdomnych i zagrożonych bezdomnością, Fundacja Po DRUGIE - na pomoc młodzieży zagrożonej wykluczeniem społecznym, patologią i bezradnością, w tym dla młodocianych matek.

Nowicka dodała, że decyzję o przekazaniu nagrody podjęła w środę w nocy, po powrocie z Brukseli.

Ruch Palikota rozważa złożenie wniosku o odwołanie Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu za to, że przyjęła nagrodę za 2012 rok i nie poinformowała o tym klubu. Elementem naszego programu jest likwidacja tych nagród - podkreśla Andrzej Rozenek (RP).

Nagrody coroczne, wyjątek to rok 2011

Wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła, że nagrody dla prezydium Sejmu przyznawane są corocznie, a wyjątkiem był rok 2011. - Pani marszałek uznała wówczas, że nie można na podstawie kilku miesięcy oceniać pracy prezydium. Przyznała nagrody w tym roku. Wiem, że dochody polityków budzą zawsze duże emocje. Ale mówimy o kwocie 40 tys. zł, jak się odliczy podatek, to będzie 20 tys. Jak bym do tego podeszła spokojnie - podkreśliła.

Kidawa-Błońska przyznała jednocześnie, że należy rozpocząć dyskusję na temat sytuacji ekonomicznej Sejmu, w tym pieniędzy na biura poselskie. - Często pensje posłów są mylone z pieniędzmi na biuro, jakby to były pieniądze do kieszeni - zaznaczyła. Podkreśliła też, że marszałek Sejmu jest drugą osobą w państwie, a nie "posłem przez kilka godzin".

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (243)
Zaloguj się
  • mczes57

    0

    Marszałkini za zarżnięcie służby zdrowi dostała premię.

  • mi3tek

    0

    Cóż za wielkoduszność, oddać komuś nie swoje pieniądze :]

  • vinner1

    0

    kopacz grabarz ma sutki jak wentle od Stara buuuuuuu hhhaaaaaaaaaaaaaaaaahhhhhaaaaaa

  • pumpernik

    0

    Jakie zakłady naukowe wypuściły te Grzeszczaki i Kidawy, co nie potrafią nawet policzyć procentów?

  • jbbombel

    Oceniono 1 raz 1

    Marszałkowie powinni się wstydzić przyjęcia takich czy innych kwot wraz z Kopacz!!!!!
    Takie uzasadnienie Pani Marszałek że za pracę należą się nagrody to chamstwo z grubej rury walnięte. Te pieniądze wzięte z Budżetu Państwa to nasze obywateli pieniądze, które daruje sie w podzięce ludziom Polityki a ludziom potrzebującym sól .......
    H A Ń B A !!!!!! dla Sejmu i Rządu dla tego Państwa praworządności. A raczej podłości ludzkiej. Tacy ludzie zajmują tak wysokie stanowiska !!!!!! Pieczętują tak wzniosłe fotele za coś takiego powinni podać się do dymisji wraz z całym Rządem. Jak tak ma wyglądać Polska i rządzenie nią to my WAM Dziękujemy.........
    To wstyd być tak nieludzkim i myśleć tylko o własnym dworze i najbliższych giermkach.

  • kobietka810

    0

    Pani Marszałek za rozrzutność mieniem społecznym w dobie poważnego kryzysu winna ponieść konsekwencje.Pani Marszałek winna odejść z stanowiska,bowiem Polska cała ujrzała Jej niegospodarność,a tym samym utraciła autorytet społeczny Narodu Polskiego,jako Jego reprezentant.POwinniśmy jako Polacy ,zbiorowo domagać się odwołania Tej Pani natychmiast z stanowiska.Jej decyzje zagrażają praworządności i uwłaczają godności,jaką winna reprezentować osoba stojąca na czele Sejmu.Taka decyzja powinna natychmiast być uwzględniona,jako głos Polaków.

  • sselrats

    0

    Wyszlo szydlo z worka. Forumowi szczekacze psy ogrodnika co to same nic z tego nie maja i innym nie dadza.

  • plumgazeta

    0

    Jakby dali na kościół, albo inny zbożny cel to nawet bym pochwalił, że w sejmie jest taki budżet.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje