Pierwsza taka kontrola w Polsce, unikalna w skali Europy. NIK porówna wynagrodzenia kobiet i mężczyzn

24.01.2013 12:39
Budynek Najwyższej Izby Kontroli

Budynek Najwyższej Izby Kontroli (fotografia: Leszek Włochyński, KN AR)

Najwyższa Izba Kontroli porówna wynagrodzenia kobiet i mężczyzn w instytucjach samorządowych i rządowych. - Problem dyskryminacji w zarobkach ze względu na płeć się pojawia. Musimy sprawdzić, czy jest łamane prawo - mówi Paweł Biedziak, rzecznik NIK. Jak dodaje, będzie to pierwsza taka kontrola w Polsce i unikalna w skali Europy.
Kontrola zostanie przeprowadzona na przełomie marca i kwietnia, na wniosek minister Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania. Poprzedzi ją panel ekspertów, dzięki któremu kontrolerzy NIK będą mogli lepiej przygotować się do zadania. - Mamy swoje doświadczenia, bo przecież instytucje rządowe i samorządowe, a zwłaszcza ich finanse, kontrolujemy. Kontrolerzy wiedzą, gdzie znaleźć potrzebne im dane, ale ta kontrola jest trudniejsza, bo wymaga bardzo dobrej metodologii, bardzo dobrego przygotowania parametrów: co dokładnie i jak będziemy porównywać - wyjaśnia Paweł Biedziak.

Pierwsza taka kontrola w Polsce

- Temat wynagrodzenia kobiet i mężczyzn w instytucjach rządowych i samorządowych będziemy sprawdzać w Polsce po raz pierwszy. I, jak wynika z naszego researchu, temat ten jest bardzo rzadko i w ograniczonym zakresie podejmowany przez organa kontroli w Europie - przyznaje rzecznik NIK.

Jak dodaje, Izba chce głównie sprawdzić, czy przestrzegany jest Kodeks pracy, a dokładnie zapis o zakazie dyskryminacji ze względu na płeć, jeżeli chodzi o wysokość wynagrodzenia. - Chcemy przyjrzeć się, czy na podobnych stanowiskach, przy podobnym wykształceniu i doświadczeniu, kobiety i mężczyźni są podobnie wynagradzani - wyjaśnia Biedziak.

Jest przepis. Trzeba sprawdzić, czy wszyscy go przestrzegają

- Problem dyskryminacji w zarobkach ze względu na płeć się pojawia. Toczy się szeroka dyskusja, nie tylko w mediach, ale również na konferencjach, spotkaniach, sympozjach... A przecież jest jasny przepis Kodeksu pracy, że nie może być dyskryminacji pod względem płci, jeżeli chodzi o wynagrodzenie. Musimy więc sprawdzić, czy jest łamane prawo - zaznacza rzecznik NIK.

NIK porówna wynagrodzenia kobiet i mężczyzn zatrudnionych w administracji rządowej, samorządowej, w spółkach skarbu państwa i w spółkach komunalnych. - Wiadomo, że NIK może ustawowo tylko w tym zakresie kontrolować. Przyjrzymy się temu, zobaczymy, jakie będą wyniki - mówi rzecznik Izby.

Izba sprawdzi zarobki w prawdopodobnie w około 50-60 jednostkach na terenie całego kraju. - Myślę, że realnie możemy spodziewać się wyników kontroli jesienią - mówi Biedziak.

Zobacz także
Komentarze (4)
Zaloguj się
  • razb1947

    Oceniono 12 razy -10

    Kobiety są słabsze i głupsze i dlatego wiadomo że zarabiają mniej.

  • doktor104

    Oceniono 17 razy -9

    Kolejne idiotyczne i bezsensowne działanie.
    Parę sfrustrowanych feministek, nie mających zbyt wiele do powiedzenia, chciało zabłysnąć i zaczęło krzyczeć o dyskryminacji zarobkowej kobiet.
    Prowadziłem sporą firmę biznesową, teraz prowadzę klinikę medyczną i nigdzie nikt nie był dyskryminowany w zależności od płci, a wynagrodzenia były i są zależne od efektów pracy.
    Jeśli efekty pracy jakiejś pani, która chce sobie dorobić "na waciki" są gorsze od jej kolegów to i jej wynagrodzenie jest gorsze i tak powinno być.

  • zenblue1

    Oceniono 8 razy 4

    NIK powinien porównać zarobki np. kolejarzy i prezesów ich spółek-to by było bardziej pouczające

  • jamj

    Oceniono 34 razy 24

    Starczy jak NIK zrobi to u siebie. Będzie taniej i szybciej, a wynik taki sam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje