Nagrody dla prezydium Sejmu. Gowin: "Przecież nie powinni mieć problemów, by dotrwać do pierwszego"

24.01.2013 09:15
- Są pewne argumenty przemawiające za tym, żeby osoby piastujące ważne funkcje publiczne nie miały problemów, żeby dotrwać do pierwszego - tak Jarosław Gowin skomentował w RMF FM sprawę członków prezydium Sejmu, którzy przyjęli wysokie nagrody. Podkreślił jednak, że powinni oni mieć odwagę wyjaśnić mediom, dlaczego to zrobili.
Jak ustalił "Super Express", marszałek i wicemarszałkowie Sejmu otrzymali wysokie nagrody za 2012 rok. Łącznie to blisko 250 tys. złotych. Kopacz dostała 45 tys. złotych, wicemarszałkowie: Cezary Grabarczyk (PO), Marek Kuchciński (PiS) Wanda Nowicka (RP), Eugeniusz Grzeszczak (PSL) i Jerzy Wenderlich (SLD) - po 40 tys. złotych.

Gowin: Ważne w państwie osoby powinny móc dotrwać do pierwszego

W rozmowie z RMF FM Jarosław Gowin skrytykował wprawdzie unikanie przez posłów telewizyjnych kamer, ale samego przyznania nagród i ich wysokości - nie.

- Są pewne argumenty przemawiające za tym, żeby osoby piastujące ważne funkcje publiczne nie miały problemów, żeby dotrwać do pierwszego - stwierdził Gowin. - Czy premier 40-milionowego kraju powinien zarabiać 14 tysięcy złotych brutto?- pytał i podkreślił, że "do polityki trzeba wciągać wartościowych ludzi, płacąc im więcej". - Zdaję sobie jednak sprawę, że z taką dyskusją musimy poczekać na lepsze czasy - zaznaczył i wyraził przekonanie, że "w Polsce nadejdzie moment na refleksję państwowotwórczą".

"Powinni mieć teraz odwagę uzasadniać swoje racje"

Minister sprawiedliwości skrytykował członków prezydium za to, że po wyjściu na jaw informacji o przyjęciu przez nich wysokich nagród, wyraźnie unikali wczoraj telewizyjnych kamer i nie chcieli komentować sprawy.

- Sami doprowadzili do tej sytuacji, więc powinni mieć teraz odwagę uzasadniać swoje racje - komentował Gowin zachowanie prezydium Sejmu.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz, która nagrody przyznała (również sobie), tłumaczyła, że "ma prawo, a wręcz obowiązek, oceniać pracę swoich pracowników, doceniać tych, którzy pracują dobrze i karać tych, którzy pracują gorzej".

"Pary homoseksualne nie powinny mieć prawa do adopcji dzieci"

W rozmowie z RMF FM minister sprawiedliwości odniósł się też do nadchodzących sejmowych głosowań nad projektami ustawy o związkach partnerskich. - Pary homoseksualne nie powinny mieć prawa do adopcji dzieci. Zdania nie zimenię. Współczesny świat jest pod presją poprawności politycznej, dla mnie to ideologia sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem - powiedział krótko. Podkreślił, że ma nadzieję, że Sejm nie zalegalizuje związków par jednej płci.

- Jeśli PO razem z Millerem i Palikotem przegłosuje związki partnerskie, uznam, że stała się rzecz niedobra. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie" - mówił w "Kontrwywiadzie" Gowin.

- Związki partnerskie są dziś tematem zastępczym. Na dyskusje o związkach partnerskich i spieranie się o to przyjdzie pora w lepszych czasach - dodał.

Zobacz także
Skomentuj:
Nagrody dla prezydium Sejmu. Gowin: "Przecież nie powinni mieć problemów, by dotrwać do pierwszego"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje