Afganistan: Polski komandos zginął podczas operacji antyterrorystycznej

23.01.2013 13:08
Ghazni nocą

Ghazni nocą (Fot. PKW Afganistan)

W nocy, w trakcie operacji antyterrorystycznej doszło do ataku na polskich żołnierzy. Kilku z nich zostało rannych, w tym Kapitan Krzystof Woźniak. Lekarzom nie udało się go uratować. To pierwszy żołnierz jednostki GROM, który zginął podczas zagranicznej misji.
Podczas nocnej operacji w w prowincji Ghazni polscy komandosi razem z funkcjonariuszami afgańskich służb bezpieczeństwa (National Department of Security, NDS) mieli zatrzymać poszukiwanych terrorystów. Jak informuje Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych, akcja była zabezpieczana przez śmigłowce, pojazdy opancerzone oraz żołnierzy Polskich Sił Zadaniowych.

W trakcie podchodzenia do wytypowanego obiektu żołnierze z grupy szturmowej wojsk specjalnych zostali ostrzelani z broni małokalibrowej i zaatakowani granatami. Rannych zostało kilku polskich żołnierzy, w tym jeden ciężko - kapitan Krzysztof Woźniak.

Mimo natychmiastowej pomocy, nie udało się go uratować

Kapitan Woźniak został natychmiast przetransportowany do polskiego szpitala w bazie Ghazni. Niestety, pomimo udzielenia natychmiastowej pomocy lekarzom nie udało się uratować mu życia. Życiu i zdrowiu pozostałych poszkodowanych żołnierzy nie zagraża poważne niebezpieczeństwo.

W wyniku operacji zatrzymano wytypowanych terrorystów, a także ujęto dwie kolejne osoby poszukiwane przez afgańskie siły bezpieczeństwa.

Kapitan Krzysztof Woźniak miał lat 36, był żonaty, osierocił trójkę dzieci. Służbę wojskową pełnił od 1996 roku, w tym kilkukrotnie poza granicami państwa. Był doświadczonym żołnierzem, w Afganistanie służył po raz czwarty.

Terroryści też się uczą

- Trudno mi w tej chwili wyrazić swoje uczucia, ponieważ jest po pierwszy żołnierz GROM, który zginął w boju. Ale tam, gdzie toczy się wojna, tam i giną ludzie. Każda śmierć powoduje wielki ból, wielką stratę nie tylko dla rodziny, ale również dla kolegów, dla żołnierzy - mówił ppłk Krzysztof Przepiórka z Fundacji Byłych Żołnierzy Jednostek Specjalnych GROM, który znał kapitana Woźniaka.

Ppłk Przepiórka zaznaczył, że tego typu niebezpieczne i tragiczne sytuacje zdarzały się już wcześniej i zapewne będą się zdarzać. - Pamiętajmy, że terroryści też się uczą. To nie są jakieś bezmyślne masy zbitego mięsa, to jest myślący człowiek, który wyciąga wnioski, uczy się na przykładach różnych akcji - powiedział i dodał, że dowództwo również powinno wyciągać wnioski z równych zdarzeń.

Zobacz także

Najnowsze informacje