Jest odpowiedź. Macierewicz nie dostanie materiałów z komisji Millera

22.01.2013 21:16
Maciej Lasek, Antoni Macierewicz

Maciej Lasek, Antoni Macierewicz (Fot. Anna Jarecka, Sławomir Kamiński / AG)

Żaden z członków parlamentarnego zespołu Antoniego Macierewicza badającego katastrofę smoleńską czy wskazanych przez niego ekspertów nie dostanie materiałów, na których pracowała komisja Millera - zapowiada Maciej Lasek, jeden z jej byłych członków, a obecnie przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
- Po dyskusjach, które przeprowadziliśmy w zespole [ekspertów komisji Millera - red.] stwierdziliśmy jednak, że dostęp do całości materiału nie jest konieczny - stwierdza Lasek. A to dlatego, że zdaniem członków dawnej komisji Millera wszystkie najważniejsze informacje ze źródłowych materiałów są w opublikowanym kilkanaście miesięcy temu raporcie. - Nasza wiedza ekspercka z zakresu lotnictwa powinna tutaj wystarczyć - dodaje Maciej Lasek. - Jak by na to nie patrzeć, jesteśmy autorami materiału, który został opublikowany (raportu, protokołu i załączników), wiemy, w jaki sposób był tworzony, wystarczającą podstawą do tego, żeby dawać odpór tym alternatywnym teoriom, jest oficjalnie opublikowany materiał i nasza wiedza - wylicza ekspert. 

Wniosek komisji Macierewicza

Na początku stycznia parlamentarny zespół smoleński Antoniego Macierewicza wystąpił z wnioskiem o udostępnienie i przekazanie materiałów komisji Millera. Dokumenty, jak twierdzą posłowie, są im potrzebne do sformułowania końcowych opinii na temat katastrofy Tu-154M. 

Eksperci pracujący w komisji Millera idą na wojnę z fantazjami Antoniego Macierewicza. Różne teorie na temat przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku chcą obalać swoimi ustaleniami. I na nowo rozpocząć merytoryczną dyskusję o wypadku prezydenckiego tupolewa. - Podjęliśmy taką decyzję, że chcemy, ja bym nie powiedział "odkłamywać", ale dyskutować z "alternatywnymi teoriami" i pokazywać, że nie mają one potwierdzenia w faktach - mówi Maciej Lasek. 

Zdaniem członków dawnej komisji Millera do opinii publicznej nie przedostają się fakty zawarte w końcowym raporcie, a jedynie teorie na ten temat lansowane m.in. przez parlamentarny zespół Antoniego Macierewicza. - Oficjalny raport przedstawiający fakty jest pomijany, a to, co najgłośniej jest mówione, czyli "alternatywne teorie", przebijają się do opinii publicznej - wskazuje Lasek. - My jesteśmy specjalistami od badania wypadków, a nie kreowania opinii publicznej - dodaje.

Eksperci chcą odpowiadać na pytania ws. katastrofy

Dlatego eksperci chcą odpowiadać na wszelkie wątpliwości związane ze śledztwem w sprawie katastrofy. Zapowiadają udział w debatach, konferencjach naukowych czy uruchomienie specjalnej strony internetowej, na której w prosty sposób wytłumaczą techniczne zawiłości raportu komisji Millera. - Chcemy uruchomić stronę internetową. Na niej będziemy odpowiadać na pytania osób, które mają wątpliwości wynikające z braku zrozumienia niektórych treści naszego raportu - zapowiada przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. - Raport jest podsumowaniem naszej pracy - wskazuje. - Zdecydowana większość ludzi, którzy dają sobie prawo do publicznego wypowiadania się na temat tego raportu, nie przeczytało go - ocenia inny z członków dawnej komisji Millera i pilot liniowy Wiesław Jedynak. - To mój wniosek po wysłuchaniu różnych opinii i wypowiedzi tych ludzi - dodaje. 

Także Antoni Macierewicz chce debaty badaczy kierowanego przez niego parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej z ekspertami rządowej komisji Jerzego Millera. Wezwał do niej w połowie grudnia ubiegłego roku. Zaproponował, by odbyła się pod koniec stycznia, w świetle kamer, na jednym z uniwersytetów. Już wtedy przeciwny był temu Lasek. Teraz zapowiada, że rozpoczęta przez fachowców dyskusja nie będzie debatą polityczną czy debatą z politykami. - To tło polityczne bardzo przeszkadza i zaburza proces analizy tego, co się stało na lotnisku Siewiernyj - ocenia Wiesław Jedynak.

Zobacz także
Komentarze (103)
Zaloguj się
  • stan-103

    Oceniono 1 raz -1

    Co ta za "komisja" bez umocowania prawnego powołująca sie na Sejm. To jakaś samozwańcza banda pisowców. Nie można im dać do rąk żadnych oficjalnych do kumentów na temat katastrofy. Gdyby byli oficjalną "komisją" uzyskaliby wszelkie materiały nawet od Rosjan. A tak mają na usługach jakichś pseudo "naukowców ".

  • kmicic-1-1

    Oceniono 1 raz 1

    To jest podobnie jak z katastrofą Gibraltarską gdzie zginął gen W Sikorski . wymyślano różne teorie zamachu a to że ruski wywiad a to angielski, a przyczyna była prosta jakaś łajza wzięła na pokład karton gorzały i postawiła w nie odpowiednim miejscu podczas startu paczka się przesunęła co spowodowało zablokowanie sterów. W katastrofie smoleńskiej jest podobnie jakiejś łajzie zachciało się we mgle próby lądowania na krzakowym lotnisku gdzie nawet przy super pogodzie to strach takim samolotem tam było lądować .

  • andrzej.rokosz

    Oceniono 3 razy 3

    Głupia wojenka. Chyba po to by legendy krążyły w narodzie. Wszystkie te materiały powinny być publicznie dostępne.

  • papaleone

    Oceniono 3 razy -1

    Co ten Lasek wyprawia? Jakieś obliczenia,analizy,próbki,zestawianie faktów. Przecież to wszystko kosztuje.
    Antoni to profesjonalista. Wysłał kawałek pasa do ameryki z zapytaniem"Ile trotylu jest na tym pasie?"
    Do Bi-mendy (bo ten akurat po Polsku gada) Posłał parę zdjęć z opisem: "Mieliśmy zamach w Smoleńsku.Czy mógłby pan nam to narysować?" I tak niepodważalne dowody w postaci potwierdzenia T.N.T na pasie i gry planszowej z udziałem tytki od Bi-mendy trafiły do zespołu.
    Teraz jeszcze kierowca autobusu za jedyne 500 dolców. Opowiedział z góry napisany scenariusz i powstał film.
    I niech ktoś ich spróbuje przekonać, że zamachu nie było!

  • jerzysm42

    Oceniono 4 razy -2

    Materiały, które w dużej części są tajne, przekazać idiotom?
    Przecież z Macierewiczem i jego wyznawcami nie można normalnie rozmawiać.
    Macierewicz i jego wybitni eksperci z całego świata, będą mogli dyskutować z filmem, który w najbliższą niedzielę o godz. 21. pokaże National Geographic.

  • edi54

    Oceniono 4 razy 0

    Szalenców opętanych określoną ideą żadne racjonalne argumenty i tak nigdy nie przekonają.
    Cała ta działalność tzw. komisji Macierewicza ma służyć jednemu - za wszelka cenę ochronić dobre imię
    L.Kaczyńskiego , który odpowiedzialny jest decyzyjnie za doprowadzenie do katastrofy smoleńskiej.
    Macierewicz wywołuje ferment w świadomości społecznej , by ograniczyć polityczne skutki , gdy z czasem
    dojdzie do tzw. "przecieku" treści rozmowy braci Kaczyńskich na 20 minut przed katastrofą smoleńską.
    Macierewicz wie, że nawet wówczas te 25 % społeczeństwa nie wyzbędzie się swoich "przekonań "
    o sprawcach katastrofy zaszczepionych im przez Macierewicza et consortes. Chodzi mu o to , by ten
    margines "ogłupionych" nie zmalał. Bo to by oznaczało smierć pisuaru na polskiej scenie politycznej.
    Ubolewam ,ze PO nie potrafi ofensywnie wykorzystywać informacji o braku odpowiednio przygotowanych
    kadr do sparwowania efektywnych rządow w Polsce.Przykłady , pierwsze z brzegu : Beata Szydło , ekspert
    od finansow , etnograf po " kursach " finansowych , Andrzej Adamczyk , ekspert od infrastruktury ,
    z zawodu - technik budowlany. Walka polityczna sie zaostrza. Trzeba by PO zdjęła z rąk białe rękawiczki i
    odsłaniała prawdę o ludziach pisuaru.

  • jahoo25xyz

    Oceniono 5 razy -1

    Jak można drwić z ludzi, którzy chca dojść do prawdy? I jak można prowadzić śledztwo na odległóść. Gołym okiem widać mataczenie, a tych którzy nie wierzą w zamach i nie myślą logicznie trzeba leczyć, czyli tzw. większość, głupszość głosującą na Platformę. Wystarczy zapoznać się z zeznaniami montażysty Wiśniewskiego, z którego zeznań jasno wynika, że rząd mataczy. Po pierwsze lotnisko wojskowe, a śledztwo cywilne Po drugie-operator reprezentujący Telewizję Polską-jego filmów nikt nie dopuśćił do telewizji. Głuchym i slepym polecam. Niedowiarki -fakty mówią za siebie, a prawda i tak wyłazi na wierzch.

  • filmik2000

    Oceniono 1 raz 1

    No tak, prezes Jarosław będzie musiał maszerować ;) www.youtube.com/watch?v=Hhe1OpXXdq8&list=PLyfz7tY_aBSHSZqqddA9EXjIj2zyOfmSG

  • snajper21

    Oceniono 6 razy 0

    Nielegalny Zespół psychopatyczny Antoniego M. z grupą cymbałów udających ekspertów.
    Pogonić tę bandę dzielącą naród i oddać do dyspozycji prokuratora za destabilizację RP.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje