Kim Dotcom uruchomił nowy portal Mega. "Wow, jestem taki szczęśliwy"

20.01.2013 07:31
Kim Dotcom zbudował swoją fortunę na portalach pozwalających na wymianę plików

Kim Dotcom zbudował swoją fortunę na portalach pozwalających na wymianę plików (Fot. NIGEL MARPLE Reuters)

Kim Dotcom, twórca zlikwidowanego pod presją Amerykanów portalu wymiany plików Megaupload, uruchomił dziś - dokładnie rok po zatrzymaniu go przez nowozelandzką policję - nowy portal o podobnym charakterze. Dotcom chwali się na Twitterze wielkim sukcesem - w ciągu kilku godzin na portalu zarejestrowało się ćwierć miliona ludzi.
Jak poinformował sam Dotcom na Twitterze, w ciągu niespełna godziny na jego nowym portalu - mega.co.nz. - zarejestrowało się 100 tysięcy użytkowników, po kilku godzinach było już 250 tys. i liczba ciągle rośnie.

38-letni Dotcom (pierwotnie nazywał się Schmitz, ale zmienił nazwisko) przebywa w Nowej Zelandii, zwolniony z aresztu za kaucją. Amerykanie domagają się jego ekstradycji, zarzucając mu, że portal Megaupload, który odwiedzało do 50 milionów internautów dziennie i na który przypadało cztery procent całego ruchu w internecie, w rzeczywistości był przedsięwzięciem pirackim, czerpiącym zyski z łamania praw autorskich.

Amerykańskie organy ścigania twierdzą, że filmy, programy telewizyjne, muzyka i inne chronione prawami autorskimi treści, które były dostępne na Megaupload, naraziły właścicieli tych praw na straty przekraczające pół miliarda dolarów. W USA grozi mu do 20 lat więzienia. Rozprawa ekstradycyjna ma się odbyć w sierpniu.

Mega "większy i lepszy"

Dotcom zaprzecza tym zarzutom i forsuje swój nowy projekt - Mega. Na początek oferuje użytkownikom 50 GB miejsca "w chmurze" na pliki, które zechcą u niego składować. Zapewnia, że nowy portal jest "większy, lepszy, szybszy, mocniejszy i bezpieczniejszy" niż jego poprzednik.

Szczegóły organizacyjne i techniczne nowego portalu Dotcoma nie są jeszcze znane. Wiadomo jednak, że Mega korzysta z nowoczesnych metod szyfrowania, zapewniających, że tylko użytkownicy, a nie administratorzy portalu, wiedzą, co składują u Dotcoma. Ma to uchronić nowy portal przed zarzutami wspierania piractwa.

Dotcom podłączony do sieci nie próżnował

Kim Dotcom otworzył serwis Megaupload w 2004 roku. W styczniu 2012 r. na wniosek FBI został zatrzymany w Nowej Zelandii. Osadzono go w areszcie, ale później zwolniono za kaucją, zabraniając mu korzystania z internetu. Sąd cofnął jednak ten zakaz, podzielając argumentację adwokata, który wskazywał, że dostęp do internetu jest Dotcomowi niezbędny do przygotowania się do obrony. W czerwcu ub.r. Sąd Najwyższy Nowej Zelandii uznał, że nakaz przeszukania posiadłości założyciela Megaupload oparty był na wadliwych przesłankach, a akcja zabezpieczenia danych z komputerów - niezgodna z lokalnym prawem.

Zobacz także
Komentarze (78)
Zaloguj się
  • zenblue1

    Oceniono 2 razy 2

    Ten koleś to naprawdę jest supergość,oby tylko amerykanskie służby nie wzięły przykładu z polskich -szkoda by było

  • laksmana

    Oceniono 3 razy 3

    Właściciel placu targowego ma iść siedzieć, bo sprzedawano tam piracki soft. Tylko Hamerykanie mogli to wymyślić.

  • dodo1977a

    Oceniono 1 raz 1

    Otwiera wam się stronka z tym nowym mega, bo u mnie ni cholery?

  • k_b_k

    Oceniono 2 razy 2

    Ale dziadostwo w tej polandii. CENZURA.
    Nie mozna wejsc na te strony:
    www.kim.com
    www.mega.co.nz/
    Blad wczytywania strony.

  • greg174

    Oceniono 2 razy 2

    Stany Zjednoczone obronca praw i wolnosci owszem jesli akurat w danym momencie jest to w interesie koncernow i innych grup trzymajacych wladze (Talibowie w Afganistanie swietnym przykladem).

  • nedlog123

    Oceniono 6 razy 4

    Przestańcie pierd*lić głupoty że to złodziej praw autorskich, itp bo według waszej logiki producenci noży kuchennych też są mordercami. To prywatna sprawa każdego użytkownika, co tam wgrywa i czy komuś to udostępnia. Gość miał pomysł, zrealizował go, osiągnął sukces. Kiedy zaczynał być niewygodny (może nie chciał płacić komu trzeba), zrobiono pokazową akcję nie sprawdzając wcześniej nawet czy jest to legalne.
    Po wielkiej kompromitacji amerykańskich służb, przypuszczalnie dostanie MEGA odszkodowanie (z amerykańskich podatków).
    Ludzie, myślcie trochę i orientujcie się w temacie zanim będziecie bardziej święci od papieża i ferujecie swoje wiekopomne wyroki w zaciszu wynajmowanego m2.

  • nedlog123

    Oceniono 5 razy 3

    mega.co.nz/ 50 giga na start za darmo.
    Przestańcie pierd*lić głupoty że to złodziej praw autorskich, itp bo według waszej logiki producenci noży kuchennych też są mordercami. To prywatna sprawa każdego użytkownika, co tam wgrywa i czy komuś to udostępnia. Gość miał pomysł, zrealizował go, osiągnął sukces. Kiedy zaczynał być niewygodny (może nie chciał płacić komu trzeba), zrobiono pokazową akcję nie sprawdzając wcześniej nawet czy jest to legalne.
    Po wielkiej kompromitacji amerykańskich służb, przypuszczalnie dostanie MEGA odszkodowanie (z amerykańskich podatków).
    Ludzie, myślcie trochę i orientujcie się w temacie zanim będziecie bardziej święci od papieża i ferujecie swoje wiekopomne wyroki w zaciszu wynajmowanego m2.

  • warschawiak

    Oceniono 4 razy 2

    Przeciez zaiksy i inne spawy nakladaja haracz za puszczanie muzyki w lokalach handlowych i uslugowych. Takze kupujac tam tak naprawde wykupujecie sobie abonament na sciaganie plikow poniewaz jest to w cenie towaru. Co prawda wygral jeden restaurator z chciwusami ktorzy nie potrafili sobie poradzic z piratami i tak odbijaja sobie straty. Takze wyminiajcie sie do woli bo zaplaciliscie za muzyke inflacja.

  • lukki69

    Oceniono 18 razy 18

    tu nie chodzi o wykonawców tylko dystrybutorów...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje