Oxfam kontra 100 najbogatszych: Oddajcie swoje roczne dochody, to rozprawimy się z biedą

19.01.2013 20:32
Raport Oxfamu o nierówności ekonomicznej

Raport Oxfamu o nierówności ekonomicznej (Fot. za oxfam.org)

100 najbogatszych ludzi na świecie zarobiło w zeszłym roku wystarczająco dużo pieniędzy, aby czterokrotnie rozwiązać globalny problem biedy - tak wynika z raportu jednej z najważniejszych organizacji charytatywnych na świecie, Oxfam. Fundacja wytyka przed przyszłotygodniowym Światowym Forum Ekonomicznym, że skrajne bogactwo jest "ekonomicznie nieskuteczne, politycznie korumpujące i społecznie niesprawiedliwe".
Oxfam zaapelował do najbogatszych tego świata, z których wielu będzie obecnych na przyszłotygodniowym forum w Davos, aby zaadresowali problem nierówności ekonomicznej na świecie. "Światowy system ekonomiczny wymaga reformy, aby służył interesom całej ludzkości" - oświadczyła organizacja, cytowana przez BBC.co.uk.

W ciągu 20 lat zwiększyli swoje dochody o 60 proc.

W swoim raporcie "Koszt Nierówności: Jak bogactwo i skrajne różnice w dochodach krzywdzą nas wszystkich" brytyjska organizacja charytatywna tłumaczy, jak wysiłki, by zwalczyć światową biedę, zostały udaremnione przez "wybuch ekstremalnego bogactwa".

Ten najbogatszy 1 procent ludzkości w ciągu ostatnich 20 lat zwiększył swoje dochody o 60 proc. Jak wskazał Oxfam, podczas gdy zaledwie 100 osób w zeszłym roku odnotowało przychód w wysokości 240 mld dolarów netto, ludzie żyjący w skrajnej biedzie musieli przeżyć za 1,25 dolara dziennie.

"Nie udawajmy, że z bogactwa niewielu korzysta wielu"

- Nie możemy dłużej udawać, że z bogactwa niewielu skorzysta wielu. Zbyt często bowiem sytuacja jest zupełnie odwrotna - tłumaczyła Barbara Stocking, dyrektorka Oxfamu. - Koncentracja wszystkich środków w rękach tylko tego 1 proc. tłamsi aktywność ekonomiczną i czyni życie pozostałych trudniejsze, zwłaszcza tych na dole drabiny ekonomicznej - dodała.

Oxfam wzywa do tego, by najbogatsi i najbardziej wpływowi na świecie skoncentrowali swoje wysiłki na tym, by zredukować poziom nierówności do tego z początku lat 90. Wśród propozycji, które zdaniem organizacji światowi liderzy powinni rozpatrzyć w Davos, są m.in. wprowadzenie globalnej stawki minimalnej podatku korporacyjnego, zamknięcie rajów podatkowych dla najbogatszych lub zainwestowanie w socjalną siatkę bezpieczeństwa dla bezrobotnych czy najuboższych.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (295)
Zaloguj się
  • dyrdy.mal

    Oceniono 3 razy 3

    Do wszystkich komentatorow mowiacych o populizmie - przeczytajcie raport w oryginale prosze. Potem komentujcie.
    Chodzi o ogromne (i rosnace w sporym tempie) dysproporcje w dochodach najbogatszych (100 osób w zeszłym roku odnotowało przychód w wysokości 240 mld dolarów netto, 1 procent ludzkości w ciągu ostatnich 20 lat zwiększył swoje dochody o 60 proc). W naturze (i ekonomii) nie ma perpetum mobile - jesli jedni maja wiecej to inni musza miec mniej.
    I nie mowcie prosze o "globalizacji" i korporacjach - wynagrodzenie w wysokosci 24 mld rocznie i chocby srednia polska to spory kontrast. I zgadzam sie w 100% z twierdzeniem ze koncentracja kapitalu w rekach 1% tlamsi aktywnosc ekonomiczna.
    Zobaczcie na ostatni "kryzys" - kto na nim stracil? Czy najbogatsi (wlasciciele bankow i politykow) nie stali sie przypadkiem jeszcze bogatsi?
    Ale my w Polsce chcemy amerykanskiego kapitalizmu przeciez - jak najszybciej sie "nachapac" - chocby po trupach.

  • razb1947

    Oceniono 2 razy 0

    U nas też rośnie w bardzo szybkim tępie bieda,a bogaci się bogacą,bo tak rządzi PO -umowy śmieciowe,bezrobocie,korupcja,wysokie płace urzędnicze-i.t.d.-a dzieci głodują,niepełnosprawni nie mają opieki czy na sprzęt rechabilatacyjny,a bogaci nawet złamanego grosza nie dadzą.

  • gralp

    Oceniono 5 razy -3

    Czysty populizm. Pogłębiające się wykładniczo zróżnicowanie dochodów jest przede wszystkim rezultatem globalizacji i powstawania korporacji o coraz większych rozmiarach, a nie jakiegoś spisku przeciw nam robaczkom. Janosikowanie to kiepska recepta na rozwój - historia przerabiała to wiele razy, ale hasła rewolucyjne ciągle znajdują podatny grunt.

    Nie wierzę, że zabranie bogatym i rozdanie biednym zmieni los tych drugich, prócz tego, że chleb, pampersy i wózki dziecięce zdrożeją astronomicznie, a ceny luksusowych jachtów spadną na pysk. Liczba wypasionych bryk na ulicach też zmaleje, a pozostałe będą notorycznie obrzucane jajami i innym sprzętem do eksterminacji "kułaków". O to naprawdę chodzi? To się nazywa zawiść.

  • turysta86

    Oceniono 6 razy -2

    Populistyczne brednie. W Afrykę władowano już miliony, jeśli nie miliardy dolarów pomocy humanitarnej, a ludzie dalej umierają tam z głodu. Ludziom trzeba dać wędkę, a nie rybę.

  • gr_ub_y

    Oceniono 8 razy -4

    Populistyczno-socjalistyczne brednie rodem z rewolucyjnych ksiąg Markasa, Engelsa i Lenina.

    Gdyby biedocie rozdać roczny dochód bogatych, wtedy przejedli by go w 4 dni i dalej byliby głodni i biedni.

    Pamiętam jak Buzek zamykał zagrożone upadkiem (dzisiaj wiemy, że chodziło o wałek z eksportem węgla i utrzymanie miejsc pracy u sąsiednich sąsiadów) kopalnie na Śląsku. Każdy, kto zadeklarował dobrowolne odejście z kopali otrzymywał 100 tys. złotych w gotówce na przekwalifikowanie lub otwarcie prywatnych biznesów. W 4 dni zniknęły wszystkie meble ze sklepów, zabrakło tanich samochodów u dealerów. Nikt się nie przekwalifikował, nie otworzono żadnych biznesów. Co mądrzejsi, sprzedali wszystko, kupili sobie bilety i wyjechali do Irlandii. Nastąpiła całkowita degradacja i erozja społeczności zamieszkującej Śląsk, której nie zdołała zniszczyć germanizacja i komunizm. Do dzisiaj Śląsk jest symbolem beznadziei i bezrobocia, symbolem fatalnych rządów Buzka i jego kumpli z Platformy Obywatelskiej.

    Tak się zakończyło w praktyce rozdawanie pieniędzy biedocie.

  • gr_ub_y

    Oceniono 7 razy 3

    " Oddajcie swoje roczne dochody, to rozprawimy się z biedą"

    Władimir Iljicz Uljanow Lenin, dzieła wybrane, tom 3, strona 1287.

  • chicago10

    Oceniono 1 raz 1

    "Węgierski rząd wymusił na zagranicznych firmach prowadzących na Węgrzech działalność z zakresu energetyki i usług komunalnych (większość rynku należy tam do niemieckiego RWE i E.On oraz francuskiego GDF i EDF) obniżkę cen energii elektrycznej, gazu i ogrzewania dla gospodarstw domowych o 10 procent(.....)zwrócił uwagę na fakt, że zagraniczne koncerny, które w 1995 roku w wyniku prywatyzacji przejęły od państwa węgierski sektor energetyczny, zarobiły od tego czasu na swoich inwestycjach 350 proc., generując zyski rzędu 20 proc. rocznie przez ostatnich 17 lat. Jakby tego było mało rząd Orbana planuje kolejne obniżki cen usług komunalnych na wiosnę - mają one dotyczyć wody, ścieków i wywozu śmieci.
    Obniżka cen to nie jedyna interwencja rządu Victora Orbana w gospodarkę Węgier w ciągu ostatnich lat. Wcześniej nałożono tam najwyższy w Europie podatek na banki (sektor, tak jak w Polsce, zdominowany jest przez banki zagraniczne) oraz podatek od firm energetycznych i telekomunikacyjnych zajmujących się sprzedażą detaliczną. Firmy te muszą zapłacić 50-proc. podatek od swoich zysków, chyba że zdecydują się na inwestycje swoich zysków na Węgrzech."- Może ja się nie znam. Można tak?
    niewygodne.info.pl/index.htm

  • volflarsen

    Oceniono 4 razy 4

    Ludzie trzymajcie mnie litosci KTO PISZE TE WYPOCINY?????????????

    ''aby zaadresowali problem nierówności ekonomiczne''

    Zaadresować można list

    Bezmyslne, bezsensowne tłumaczenie angielskiego wyrażenia address the problem, issue- zająć sie problemem, sprawą.

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 1 raz 1

    o tym było wczraj na daily mail:P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje