Apelacja od wyroku ws. wypadku J. Wałęsy

18.01.2013 16:24
Wypadek Jarosława Wałęsy w Stropkowie

Wypadek Jarosława Wałęsy w Stropkowie (Fot. Dominik Dziecinny / Agencja Gazeta)

Obrońca Tadeusza M., kierowcy toyoty skazanego za nieumyślne spowodowanie wypadku europosła PO Jarosława Wałęsy, wniósł apelację od tego wyroku. W listopadzie ub. roku Sąd Rejonowy w Sierpcu skazał mężczyznę na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
O wniesieniu apelacji poinformowała dziś Małgorzata Olszewska, prezes płockiego sądu rejonowego, w skład którego wchodzą od stycznia wydziały zamiejscowe sierpeckiego sądu.

Termin na złożenie apelacji od wyroku w sprawie wypadku Jarosława Wałęsy mija 24 stycznia. W tym czasie złożenie apelacji przysługuje również pełnomocnikom europosła, który w procesie miał status pokrzywdzonego. Do piątku taka apelacja nie wpłynęła.

Sądem właściwym dla rozpatrzenia apelacji jest płocki sąd okręgowy.

"Kwestionujemy podstawę orzeczenia sądu"

Mecenas Konrad Kulpa, obrońca Tadeusza M., który potwierdził złożenie apelacji, zastrzegł, iż na obecnym etapie nie chciałby informować o szczegółach. - Kwestionujemy podstawę orzeczenia sądu - oświadczył.

Za nieumyślne spowodowanie wypadku sierpecki sąd skazał Tadeusza M. także na nawiązkę w wysokości 20 tys. zł na rzecz J. Wałęsy.

Wydając wyrok, sąd uznał, że Tadeusz M., kierując toyotą, stworzył zagrożenie na drodze i doprowadził do wypadku, nie ustępując pierwszeństwa przejazdu motocyklowi kierowanemu przez Jarosława Wałęsę, a sam Wałęsa, przekraczając dozwoloną prędkość, przyczynił się do wypadku. Sąd podkreślił, że przyczynienie się do wypadku i współsprawstwo w wypadku to dwie różne kwestie prawne.

Sąd zaznaczył, iż biorąc pod uwagę całość zebranego materiału dowodowego w sprawie oraz przyczynienie się J. Wałęsy do wypadku, nie był w stanie dokładnie określić wysokości zadośćuczynienia, jakie przysługiwałoby pokrzywdzonemu w zdarzeniu, dlatego też orzekł nawiązkę. Pełnomocnicy Wałęsy wnioskowali o zadośćuczynienie od Tadeusza M. w wysokości 100 tys. zł.

Podczas procesu oskarżony mówił, że czuje się niewinny. Jego obrońca zakwestionował m.in. wartość opinii wydanej w sprawie wypadku przez biegłych z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych - twierdził, że opracowanie to nie jest rekonstrukcją zdarzenia.

Jeden z pełnomocników J. Wałęsy, mecenas Dariusz Strzelecki, przekonywał z kolei, że bezdyskusyjną kwestią jest to, iż Tadeusz M. nie udzielił pierwszeństwa przejazdu. O opinii biegłych w sprawie wypadku mówił, iż nie może budzić ona zastrzeżeń.

Tadeusz M. został oskarżony o to, że wyjeżdżając na drogę zza stojącej na poboczu ciężarówki i wykonując manewr zawracania, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu motocyklowi kierowanemu przez J. Wałęsę, co doprowadziło do zderzenia. W wyniku wypadku, do którego doszło 2 września 2011 r. w miejscowości Stropkowo (Mazowieckie), Wałęsa doznał poważnych obrażeń ciała.

Zgodnie z Kodeksem karnym, za nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu, grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Prokurator domagał się dla Tadeusza M. roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, grzywny i 10 tys. zł nawiązki.

Biegli: J. Wałęsa jechał ok. 115 km na godz.

Biegli z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych w opinii głównej ocenili, że w momencie wypadku w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km na godz., J. Wałęsa jechał z prędkością ok. 115 km na godz. Podczas procesu, w jednej z uzupełniających opinii, biegli uznali m.in., że zachowanie dozwolonej prędkości - do 90 km na godz. - przez kierującego motocyklem Wałęsę dawałoby znaczącą szansę na uniknięcie zderzenia z toyotą.

Zastrzegli jednak, że sprawcą zagrożenia drogowego był Tadeusz M.

W połowie września 2012 r. Komenda Powiatowa Policji w Sierpcu umorzyła sprawę wykroczenia drogowego J. Wałęsy, czyli przekroczenia przez niego w chwili wypadku prędkości. Powodem umorzenia, mimo iż Parlament Europejski kilka dni wcześniej uchylił immunitet Wałęsy, było przedawnienie karalności z uwagi na upływ roku od popełnienia wykroczenia.



Zobacz także
Komentarze (114)
Zaloguj się
  • chrobotek46

    Oceniono 1 raz 1

    W połowie września 2012 r. Komenda Powiatowa Policji w Sierpcu umorzyła sprawę wykroczenia drogowego J. Wałęsy, czyli przekroczenia przez niego w chwili wypadku prędkości. Powodem umorzenia, mimo iż Parlament Europejski kilka dni wcześniej uchylił immunitet Wałęsy, było przedawnienie karalności z uwagi na upływ roku od popełnienia wykroczenia.

    To jest najbardziej kuriozalne ! Tak długo ciągnięto sprawę Wałęsy o przekroczenie prędkości - aż się przedawniła ! Dla drugiego synka też znalazła się nowa choroba : pomroczność jasna.

  • antykkk

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekawe czy dożyję kiedyś jakiegoś sprawiedliwego wyroku gdy w sprawie zamieszany jest ktoś powyżej radnego, księndza, biskupa sędziego, policjanta.............

  • browar57

    Oceniono 2 razy 2

    Do kiedy w tym kraju będzie trwała ta farsa?
    Nieuctwo,ignorancja,jełopstwo,chamstwo itp.
    Na szczęście mnie prawie już w tym kraju nie ma....

  • apple100

    0

    Praca w Kanadzie polecam forumn EmigracjaDoKanady.CA

  • koniu800

    0

    nie ma szans tatuś tak wchodzi w doope peowcom z wsi że już niech się czuje skazany

  • yarloman

    Oceniono 3 razy 3

    Zachowanie Wałęsy w tej sprawie dla mnie nie jest zrozumiałe . Jest człowiekim zamożnym oraz uczestnikiem kolizji do której sam sie przyczynił a mimo to skarży bezpośredniego sprawcę o odszkodowanie . Z drugiej strony sprawca wykonując dozwolony manewr miał prawo oczekiwać od innych uczestników ruchu że zachowają racjonalnie i zgodnie z przepisami czyli w tym przypadku będą jechac nie więcej jak 90 na godzin. Znaczne Przekroczenie szybkości utrudnia prawidłową ocenę odległości tak u kierujacego jak i u innych uczestników ruchu . Moim zdaniem rok więzienia jest wyrokiem drakońskim a już nawiązka - kuriozalna . Apelacja jak najbardzie zasadna . Inna sprawa to imunitety obejmujące wykroczenia drogowe, to jest po prostu skandal .

  • szlajus

    Oceniono 3 razy 3

    Ja jadąc ok 100 km/h super motorkiem MZ ETZ 250 wbiłem się w płot. Motocykl jednak wyglądał dużo lepiej po wypadku, niż ten Wałęsy. Wyszedłem ze szpitala po 4 dniach (na pewno miałem też szczęście).
    Wydaje mi się, że Jarosław jechał dużo szybciej jak 115 km/h. Na prostej drodze i dobrym sprzętem.
    A biedny dziadek znalazł się w nieodpowiednim miejscu, nie zauważył pędzącego, ubranego na czarno gościa na szybkim motocyklu. to mogło spotkać każdego. I jeszcze ta "nawiązka". Za co?

  • ivan2557

    Oceniono 7 razy -5

    Gdyby pan Jarek nie wchodził z domu to wypadku by nie było , według takich zasad to kierowca Toyoty jest ok . Jak ktoś przekroczy prędkość to trzeba go zabić ? super rozumowanie pana obrońcy .

  • kibic_rudego

    Oceniono 3 razy 3

    ss w III RP kwitnie, "Komenda Powiatowa Policji w Sierpcu umorzyła sprawę wykroczenia drogowego J. Wałęsy, czyli przekroczenia przez niego w chwili wypadku prędkości"

    mendy od Bolka powodują bezkarnie wypadki, córka pokazuje publicznie cipę, synalek pija, tatuś ......Mędrzec Wszechświata i UE okradł nas i pozwalał na rabunek Polski jak był przy korycie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje