"Miałem ładunki wybuchowe na szyi". Relacja świadka, który uciekł z rafinerii w Algierii

18.01.2013 08:26
Irlandczyk Stephen McFaul, który uciekł z rąk terrorystów (na zdjęciu z synami Dylanem i Jake'em)

Irlandczyk Stephen McFaul, który uciekł z rąk terrorystów (na zdjęciu z synami Dylanem i Jake'em) (Fot. HANDOUT Reuters)

Cały i zdrowy, w bezpiecznym miejscu. Dla Stephena McFaula z Irlandii Północnej trwająca prawie dwie doby niewola u islamistów, którzy opanowali algierską rafinerię, już się skończyła. 36-letni inżynier elektryk zdołał uciec porywaczom i skontaktować się z rodziną. Terroryści "założyli mu ładunki wybuchowe na szyję" - relacjonował brat uwolnionego zakładnika.
"Dziś będziemy się cieszyć" - powiedziała mediom matka Stephena, Marie, na wieść o jego uwolnieniu. McFaul, legitymujący się irlandzkim paszportem Brytyjczyk (Irlandczycy z Irlandii Północnej mają i irlandzkie, i brytyjskie dokumenty), zdołał uciec z rąk islamistów, którzy od dwóch dni okupują rafinerię i pole gazowe w In Amenas we wschodniej Algierii.

Mężczyzna trafił pod opiekę sił rządowych, udało mu się też porozmawiać z żoną Angelą i resztą rodziny. Jak opisał bratu przez telefon, terroryści "owinęli mu szyję ładunkami wybuchowymi".

- Nie da się opisać, jak się cieszę. Nie mogę się doczekać, kiedy wróci do domu. Ja już go tam więcej nie puszczę - tak mu powiem - powiedział jego 13-letni syn Dylan.

"Owinęli mu szyję ładunkami wybuchowymi"

Nie wiadomo dokładnie, w którym momencie McFaul wyrwał się z rąk terrorystów. Wiadomo tylko, że był więziony przez terrorystów w "konwoju". Jak doszło do tego, że zakładnik znalazł się poza budynkiem rafinerii?

Wśród chaotycznych informacji dochodzących z Algierii pojawiły się te o dwóch konwojach. Pierwszy został zaatakowany przed właściwym atakiem terrorystów na kompleks rafinerii. Informacje o drugim konwoju pojawiły się po tym, jak terroryści, po ucieczce (lub wypuszczeniu: informacje nie zostały potwierdzone) części zakładników, zażądali zagwarantowania bezpiecznego wyjazdu, próbując wydostać się z otoczonej przez wojsko rafinerii.

Do ucieczki mogło zatem dojść, gdy kolumna pojazdów - według relacji brata Stephena, Briana McFaula - dostała się pod ostrzał algierskich wojsk. Być może właśnie w powstałym wtedy chaosie McFaul zdołał uciec.

"Ostatnie 48 godzin to było piekło"

Jak opisał ojciec Stephena, Christopher, jego syn miał wieloletnie doświadczenie w pracy w zachodniej Afryce i pracował w rafinerii na stanowisku kierowniczym: "Jestem ogromnie szczęśliwy. Ale współczuję innym zakładnikom, którzy dalej tam są. Nie wiemy, co się z nimi dzieje. Współczuję ich rodzinom. Ostatnie 48 godzin to było piekło".

Od wczoraj algierskie siły specjalne próbują przejąć kontrolę nad opanowaną przez terrorystów rafinerią gazową. Islamiści wciąż przetrzymują nieznaną liczbę zakładników. Twierdzą, że ich atak był reakcją na rozpoczętą 11 stycznia operację francuskich wojsk na północy Mali.

Po wczorajszym ataku algierskiego wojska na okupowaną przez terrorystów rafinerię i powtarzanych przez cały dzień coraz bardziej alarmujących doniesieniach o śmierci dużej liczby zakładników dziś wciąż nie jest jasna ani liczba uwolnionych i zabitych, ani też liczba tych, którzy wciąż znajdują się w rękach fundamentalistów. Oficjalne źródła mówią o 600 uwolnionych Algierczykach i 4 cudzoziemcach.

Zobacz także
Komentarze (25)
Zaloguj się
  • rikifiki

    Oceniono 3 razy -1

    oni zanim dojdą do naszego poziomu społeczno-intelektualnego miną setki lat!!!

    Problem w tym ze nigdy nie dojada.Islam jest jak socjalizm-niereformowalny.

  • tak.ale

    Oceniono 1 raz -1

    HOMELAND - warto obejrzeć ten serial

  • mig.red.gazeta.pl

    Oceniono 8 razy 6

    Od autora:
    Bardzo przepraszam Czytelników za anglojęzyczną pomyłkę. Ten fragment tekstu powstawał na podstawie depeszy agencji Associated Press. Przez przypadek fragment depeszy wkleiłem w tekst. Dziękuję Czytelnikom za słuszne zwrócenie uwagi i przepraszam za błąd.

  • andrzejto1

    Oceniono 4 razy 0

    Macie swoją "arabską wiosnę ludów". Wystarczyło popatrzeć na Egipt, by wiedzieć, że islamiści przejmą władzę we wszystkich krajach Afryki Północnej. Tylko Syria się jeszcze broni, ale durne postępactwo zamiast ją wspierać, to się czepiają.

  • kloceklego

    Oceniono 7 razy 5

    "Najgorsze są te chwile, kiedy Brian McFaul, who had managed to talk on the telephone with his brother, explained that the most difficult aspect had been "the not knowing part"." - chciałbym aby osoba podpisująca się "mig" - jako autor tego gniota - ujawniła się z imienia i nazwiska. taka sztuka powinna mieć jawnego autora. a tak nawiasem mówiąc - dziennikarsko leżycie w rynsztoku.

    P.S. zastanawia mnie jak długo mój komentarz się utrzyma

  • marten

    Oceniono 3 razy 3

    To co wy, pismaki wyprawiacie na łamach internetowych portali woła o pomstę. Nie dość, że nie potraficie dobrze przetłumaczyć newsa agencyjnego i odróżnić baterii od akumulatora co skutkuje kretyńskimi artykułami o bateryjkach w Dreamlinerze to teraz nawet nie chce wam się do końca przetłumaczyć tekstu. Moja propozycja jest taka: naród w dużym stopniu opanował już j. angielski. Może po prostu się nie kłopoczcie tylko walce tekst w oryginale. Nie będzie głupich tłumaczeń. Najlepiej z NYT.

  • geminix

    Oceniono 2 razy 2

    różnica między Amerykanami a talibanem (wszelkiej maści), że Amies zabiją dziecko czy kobietę przypadkiem i "niechcący", a talibowie wyłącznie i z premedytacją (jak zabiją żołnierza to "przypadkiem") - np. 2003 Bagdad samolot DHL.

  • marych

    Oceniono 33 razy 31

    wstyd. Agora zwolniła dziennikarzy, teraz newsy pisze kucharka ze sprzataczką za pomocą Google translator.

  • seznam

    Oceniono 37 razy 37

    "Najgorsze są te chwile, kiedy Brian McFaul, who had managed to talk on the telephone with his brother, explained that the most difficult aspect had been "the not knowing part"." - a tu nie za bardzo kumałem, więc wsadziłem jak było w depeszy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje