W Niemczech brakuje lekarzy. Berlin liczy na Polaków - zapewni im naukę języka

17.01.2013 18:00
Lekarze na sali operacyjnej

Lekarze na sali operacyjnej (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta)

W wielu niemieckich szpitalach brakuje lekarzy i personelu medycznego. Dlatego mile widziani są w RFN lekarze z innych krajów - w tym przede wszystkim z Polski. Wystarczy dobra znajomość języka niemieckiego - a tę Berlin jest w stanie chętnym zapewnić nawet w miejscu ich zamieszkania, zanim przyjadą do Niemiec.
- Mimo, że lekarze i pielęgniarki z krajów Europy Środkowej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej są dobrymi fachowcami, decydujące znaczenie ma dla ich przyszłych pracodawców również stopień opanowania przez nich języka niemieckiego. To bardzo ważne - mówi Silvio von Entress, dyrektor Medunited Academy GmbH. Jest to jedna z wielu instytucji w Niemczech, które specjalizują się w poszukiwaniu zagranicznych lekarzy i personelu medycznego dla szpitali.

Punktami ciężkości są dla Medunited Academy kraje Europy Środkowej i Wschodniej jak Polska i Rosja. Obok nich również kraje Europy Południowo-Wschodniej jak Rumunia, Grecja, Chorwacja, Serbia, Albania, Kosowo czy Bośnia i Hercegowina. Od wybuchu kryzysu zadłużenia do Niemiec przybywają również lekarze z Hiszpanii.

Uznanie dyplomów

Dzięki ustawie z dnia 1 kwietnia 2012 r. o uznaniu kwalifikacji zawodowych zdobytych za granicą uzyskanie aprobacji, czyli urzędowego zezwolenia na wykonywanie zawodu lekarza w Niemczech, nie jest już powiązane z obywatelstwem lekarza. Podczas gdy lekarze z krajów UE muszą legitymować się jedynie wystarczającą znajomością niemieckiego, żeby móc pracować w Niemczech, ich koledzy z krajów spoza UE muszą poddać się dodatkowemu egzaminowi, mającemu na celu stwierdzenie czy kwalifikacje lekarza z zagranicy są równoważne ze zdobytymi w RFN.

Dodatkowe egzaminy

- To nie wszystko - wyjaśnia Silvio von Entress. Lekarze, którzy przybyli z państw spoza strefy Schengen, muszą ciągle jeszcze starać się o zezwolenie na pracę i wykonywanie zawodu. To znaczy, że trzeba znaleźć pracę, zanim wdroży się procedurę uznaniową. Przed egzaminem mającym na celu zbadanie równoważności kwalifikacji zawodowych, zagraniczni lekarze muszą z reguły przejść tak zwaną fazę przystosowawczą. - W tym czasie mogą pracować i zarabiać na życie, jednak z ograniczeniami - wyjaśnia Entress.

Po okresie od 6 do 12 miesięcy większość lekarzy gotowa jest poddać się egzaminowi z wiedzy fachowej. O tym, kiedy chcą oni zdawać taki egzamin, mogą decydować sami.

Trening językowy zapewniony

Niemieckiego niekoniecznie trzeba się uczyć w Niemczech. Coraz więcej firm oferuje naukę niemieckiego w miejscu zamieszkania lekarzy. Po przygotowaniu w kraju, lekarze mogą wziąć udział w kursie językowym, na przykład w miejscowości Marl. Tam szlifują niemiecki, ale już pod kątem potrzeb w codziennej pracy w szpitalach. Na przykład ćwiczą prowadzenie rozmów z pacjentami.

W czasie treningu językowego w Marl lekarze mogą też odbywać hospitacje w klinikach. - Dyrekcje klinik, z którymi współpracujemy, chętnie się na to godzą - twierdzi Silvio von Entress. - W końcu korzyści są obopólne. Szpitale mają okazję poznać hospitanta a hospitant może pokazać co potrafi.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (62)
Zaloguj się
  • prof-antoni

    Oceniono 4 razy 4

    POlske stac na DARMOWE ksztalcenie lekarzy dla innych panstw

  • drupal

    Oceniono 2 razy 0

    Co było tu do wydrenowania to już się zmyło. Teraz strach pójść do przychodni jakiejkolwiek w Polsce, nie mówiąc o szpitalu.

    Sprowadźcie sobie więcej tureckich, algierskich, egipskich i tunezyjskich lekarzy.
    Ci was najlepiej podleczą.

  • dhondrub

    Oceniono 3 razy -1

    Zenblu1 dr Garlicki juz u nich jest za kasę która ci się nie przyśni.

  • critto

    Oceniono 2 razy 2

    Niemcy dobrze robią, dbają o swój interes. Czy My, Polska i Polacy, dbamy o swój?

  • zenblue1

    Oceniono 6 razy -4

    Dajmy im doktora Garlickiego

  • jano53

    Oceniono 15 razy 7

    Wczoraj w szpitalu chciałem się zapisać na wizytę w poradni tarczycowej, wchodzę a przed okienkami cicho i spokojnie, nie ma żadnej kolejki, z drugiej strony miła i uśmiechnięta pani rejestratorka po wysłuchaniu mnie po co przyszedłem z jeszcze większym uśmiechem oznajmia mi że na ten rok zapisów już nie ma bo od 10 do 20 grudnia zeszłego roku zapisali już na wszystkie miejsca do przychodni tarczycowej i mam przyjść w połowie grudnia aby załapać się na rok 2014 i mam teraz małą radę dla młodych i jeszcze w miarę zdrowych ludzi: Otóż spierd.....cie stąd jak najdalej dopóki jeszcze możecie i nikomu się nie przyznawajcie że kiedykolwiek mieliście z tym krajem coś wspólnego.

  • supertlumacz

    Oceniono 7 razy 3

    Jestem już emerytem, ale ciągle rześkim bo prawie cała moja praca zawodowa to nie na etatach a na kontraktach. Niestety, moje wykształcenie formalne, techniczne z kilku dziedzin, zdezaktualizowało się tym bardziej że od wielu lat nie pracowałem w wyuczonych zawodach, a jako zagraniczny publicysta , pośrednik w handlu nieruchomościami, pilot-przewodnik turystyczny , korektor językowy itd.
    Z przyczyn emocjonalnych nie chcę wracać do obszaru języka angielskiego bo byłoby to związane ze wspomnieniami wieloletniej dyskryminacji i ze zmarnowaniem najlepszych lat życia. Poza tym wręcz boję się narodowości która zdominowała ten obszar…
    Mam zapewniony dostatni byt ale choćby z nudów rozważam spędzenie zimy życia na pracy zawodowej w Rosji. Polecam ten kierunek EMIGRACJI STAŁEJ wszystkim ambitnym obywatelom polskim słowiańskiego pochodzenia zwracając uwagę na historycznie potwierdzony brak ograniczeń awansowych. Polski szlachcic Dzierżyński, mimo balastu pochodzenia klasowego, u szczytu kariery kierował jednocześnie czterema ministerstwami, w tym najważniejszym, CzeKa.
    Po utracie większości majątku narodowego Polski, wiekowego dorobku Polaków, i przekazaniu go w niepolskie ręce TRWAŁA likwidacja państwa polskiego jest tylko kwestią czasu. Życzę wam aby wasi potomkowie byli pełnoprawnymi obywatelami silnego państwa i byli z tego dumni, a nie musieli ośmieszać się treścią hymnu narodowego i walkami dla dobra Francji za Napoleona na Haiti i przeciw Hiszpanom, a obecnie w Mali….

  • illuminatus1

    Oceniono 4 razy -2

    Ku... n obywateli , pełno przyjezdnych i ciągle brakuje ludzi a tu się wszystko rozpie... na potęgę , ludzi coraz mniej a bezrobocia cały czas wzrasta. Jebać tuska i całą żydokomunę pełowską.

  • razb1947

    Oceniono 11 razy -7

    Jak szybko pojadą to jeszcze szybciej przyjadą,tam lekarze pracują razem z dyżurami po 220 godzin miesięcznie i w zależności od stażu i stopnia specjalizacji zarabiają od 1500 do 3000 euro a u nas zarabiają od 6000 do 40000zł. miesięcznie przy 220 godz. miesięcznie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje