Dawid pokonał Goliata. Gdański lekarz nie musi płacić NFZ horrendalnej kary

17.01.2013 13:37
Majdyło nie musi płacić NFZ ponad 50 tys. zł kary za nieprawidłowo wystawione recepty

Majdyło nie musi płacić NFZ ponad 50 tys. zł kary za nieprawidłowo wystawione recepty (Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta)

Gdański lekarz Krzysztof Majdyło nie musi płacić NFZ ponad pięćdziesięciu tysięcy złotych kary za nieprawidłowo wystawione recepty. Nie chodzi tu jednak o fałszerstwo, a o brak pieczątki lub literki "P" informującej o przewlekłym schorzeniu. - Ta sprawa ma kolosalne znaczenie dla całego systemu ochrony zdrowia - komentuje pełnomocnik lekarza.
Majdyło specjalizuje się w leczeniu osteoporozy. W 2010 roku rozpoczął leczenie pacjentów pomorskich domów pomocy społecznej. Mało kto wie, że dla ludzi w podeszłym wieku to choroba śmiertelnie groźna. Złamanie kości udowej lub któregoś z kręgów unieruchamia pacjenta na długi czas. Samodzielna niegdyś osoba staje się niedołężna, zdana na innych dosłownie zapada się w sobie. Spada odporność, co chwilę pojawiają się nowe infekcje, w efekcie których średnio po dwóch latach od złamania człowiek umiera.

- Dlatego tak ważne jest leczenie - tłumaczy Majdyło. - Przecież dla NFZ to czysta oszczędność. Lepiej zapłacić za lek niż za leczenie powikłań czy kosztowną rehabilitację.

Urzędnicy myśleli jednak inaczej - ponieważ klientów DPS jest wielu, podejrzana wydała się liczba wystawionych recept. Mało tego, na większości zalecano ten sam specyfik. - Zarzucono mi układ z firmą farmaceutyczną, tyle że to był wówczas najtańszy z możliwych leków. Osób korzystających z opieki społecznej nie stać na nic innego. Po co miałem przepisywać coś, czego i tak by nie wykupili? - pyta lekarz.

Dochodzenie

Sprawą zajęła się Okręgowa Izba Lekarska i prokuratura. Nic nie znaleziono. Prokuratura w uzasadnieniu napisała, że trudno wymagać od lekarza, żeby nie leczył swoich pacjentów. Tyle że zanim sprawę umorzono, przesłuchano setki pacjentów. Na wezwaniach pisano, że chodzi o sprawę korupcyjną i niekorzystne rozporządzanie mieniem publicznym przez doktora Krzysztofa Majdyłę.

- Formalnie jestem czysty. Ale co z tego, jak runęła moja reputacja? Starsze osoby wzywano na komisariat. Niektórzy przychodzili do mnie z wezwaniami pytać, o co chodzi. Ale nie wiem, ilu nie przyszło, tylko pomyślało, że skoro jest dochodzenie to coś musi być na rzeczy? - zastanawia się lekarz.

NFZ się nie poddawał. Skoro nie znaleziono nieprawidłowości w leczeniu, przyszedł czas na dokumenty. Zakwestionowano dziesiątki recept. Z różnych powodów. Brak pieczątki, brak litery "P" informującej o przewlekłym schorzeniu. - Przecież ja jestem lekarzem, nie skrybą - denerwuje się Majdyło. - Trzymając się tych wytycznych, lekarz stałby się pracownikiem biurowym, na pacjentów nie byłoby czasu.

Urzędnicy zażądali zwrotu niemal 60 tys. złotych. Sprawa trafiła do sądu.

Wyrok

Sprawa ciągnęła się trzy lata. Czterokrotnie zmieniali się sędziowie. Ostatecznie powództwo oddalono. - NFZ nie wykazał, na jakiej podstawie wyliczył kwotę żądaną od pozwanego. Przedstawiony materiał nie pozwalał nawet na zidentyfikowanie konkretnej osoby, której wystawiono receptę - tłumaczył w uzasadnieniu decyzji sędzia Jarosław Olszewski. Urzędnicy przedstawili bowiem długie listy z numerami PESEL i kwotą przyznanej refundacji. Nie było nawet nazwisk poszczególnych pacjentów. Tylko numery.

- Ta sprawa ma kolosalne znaczenie dla całego systemu ochrony zdrowia - tłumaczył pełnomocnik lekarza mec. Piotr Sławek - lekarze mogą przestać się bać wystawiać recepty. NFZ nie jest panem ich życia i kariery. Można się bronić.

W podobnym duchu wypowiada się prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Maciej Hamankiewicz: - Czy ta pojedyncza sprawa coś zmieni? Tego nie wiem. Ale myślę, że jak NFZ założy jeszcze dziesięć podobnych, które przegra, to my jako społeczeństwo powinniśmy urzędników rozliczyć.

Odwołanie

Mariusz Szymański, rzecznik gdańskiego oddziału NFZ, nie potrafił powiedzieć, czy będzie odwołanie od decyzji sądu. - Czekamy na uzasadnienie wyroku - ucina krótko.

To druga tego typu sprawa w województwie. Poprzednia zakończyła się ugodą. Jednak w ciągu roku co najmniej kilkunastu lekarzy musi zwracać koszty refundacji. - To nie są duże kwoty. W przeciwnym wypadku musielibyśmy zawiadamiać prokuraturę - mówi Szymański. Te słowa pośrednio potwierdza Majdyło: - Płacą, bo się boją. Znam osoby, które sprzedawały samochody i zaciągały kredyty. Bo jak pójdą na wojnę i stracą kontrakt, to z czego będą żyć?

Zobacz także
Komentarze (46)
Zaloguj się
  • pawelekok

    Oceniono 1 raz 1

    Jaką część naszych podatków na służbę zdrowia stanowią koszty działania NFZ?

  • wysokiej-klasy-specjalista

    Oceniono 6 razy 4

    ,,Mariusz Szymański, rzecznik gdańskiego oddziału NFZ, nie potrafił powiedzieć, czy będzie odwołanie od decyzji sądu. - Czekamy na uzasadnienie wyroku - ucina krótko.,, - a co się będzie martwił, to nie jego kasa. Gdyby koszty przegranego procesu musiał opłacić jakiś urzędas z własnej kieszeni, być może zastanowiłby się nad swoimi decyzjami.

  • greg174

    Oceniono 4 razy 4

    NFZ to taki twor ,ktory dba o zdrowie......WLASNE .

  • m.brzozowski

    Oceniono 5 razy 3

    Szanowni Państwo! Przecież tu nie chodzi o źle wypisane recepty! Sprawa jest znacznie poważniejsza. Oto przecież jakiś lekarz próbuje przeszkodzić w realizacji programu zmniejszenia populacji. Konsekwentnie realizowanego prze Narodowy Fundusz Zagłady. Program, którego celem jest wyeliminowanie ze społeczeństwa chorych, niedołężnych osobników w celu znacznej poprawy wskaźników zdrowotności społeczeństwa i realizacji zaplanowanych oszczędności budżetowych. Takiego lekarza należy wyeliminować, bo to straszne co by się stało, gdyby inni zaczęli tak działać! Program by się rozpadł, urzędnicy pozostali bez premii, oszczędności budżetowe wzięły by w łeb, co zmusiłoby rząd do zmniejszenia ilości urzędasów itd.

  • lob1

    Oceniono 2 razy 2

    niech zwolnią więcej urzędasów w NFZ,będzie więcej pieniędzy na leczenie.Bo bardzo dobrze tam zarabiają.

  • mar-tor

    Oceniono 1 raz 1

    Znowu ten Ziobro i CBA niszczy uczciwego człowieka!! Trzeba jak najszybciej odsunąć ich od władzy!

  • boczny_obserwator

    Oceniono 5 razy 5

    Lekarz płaci za błędy formalne w wystawianych receptach, a poseł nie płaci za niechlujne stanowienie prawa - to niesprawiedliwe i niemoralne. Wprowadzenie kar dla posłów za niechlujne stanowienia prawa rozpoczęłoby odnowę moralną naszego państwa.

  • folwark_polski

    Oceniono 2 razy 2

    banda qrweskich urzędasów wsadzonych na stołki aby wykończyć naród Polski

  • jkredman

    Oceniono 6 razy -2

    skoro lekarz może się mylić - to myślę że zaczną masowo wystawiać recepty z zerową odpłatnością na bardzo drogie leki dla wszystkich chorych i niechorych, a co im zrobią

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje