Sąd w Niemczech: Lidl ukarany grzywną za sprzedaż skażonego sera

17.01.2013 13:09
Hulajnoga marki Playtive model AS-1543 o numerze 78984, wyprodukowana w Chinach, może nie być bezpieczna dla użytkowników.

Hulajnoga marki Playtive model AS-1543 o numerze 78984, wyprodukowana w Chinach, może nie być bezpieczna dla użytkowników. (Fot. AP/Michel Euler)

Sieć dyskontów Lidl została ukarana grzywną 1,5 miliona euro za dopuszczenie do sprzedaży sera Harz, w którym wykryto niebezpieczną bakterię z rodzaju Listeria - podała agencja DPA. Po jego zjedzeniu w Niemczech zmarła co najmniej jedna osoba, a trzy inne ciężko zachorowały. Lidl Polska w oświadczeniu podkreślił, że ser Harz nigdy nie trafił do sprzedaży w Polsce.
Sąd Administracyjny w niemieckim mieście Heilbronn uznał, że Lidl ponosi winę za to, że w 2009 roku nie działał wystarczająco szybko i nie wycofał z obrotu skażonego bakterią sera Harz, austriackiej firmy Prolactal.

Nakładając grzywnę prokurator przypomniał, że po zjedzeniu skażonego sera czterej klienci sklepu ciężko zachorowali, a jeden z nich zmarł w wyniku zatrucia pokarmowego.

Bakterie z rodzaju Listeria najczęściej są eliminowane w procesie pasteryzacji, inaczej mogą powodować poważne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, szczególnie u osób cierpiących na inne dolegliwości pokarmowe, kobiet w ciąży oraz nowo narodzonych dzieci.

Zdaniem sądu niemiecki Lidl nie zachował się właściwie. Gdy wykryto w serze bakterie, sieć poprosiła firmę Prolactal o kontrolę, której wyniki okazały się negatywne. Supermarket co prawda usunął ser ze swoich półek, ale nie zażądał od producenta wycofania produktu z rynku aż do czasu wydania ostrzeżenia przez austriackie władze. A to nastąpiło dopiero pod koniec stycznia 2010 roku.

Za niedopełnienie procedur bezpieczeństwa i zaniechania sąd ukarał supermarket grzywną w wysokości 1,5 miliona euro.

Rzecznik niemieckiego Lidla podkreślił, że firma akceptuje decyzję sądu i jednocześnie ubolewa, że wyniki rutynowych kontroli przeprowadzonych trzy lata temu nie zostały prawidłowo zinterpretowane.

Sera Harz nigdy nie było w asortymencie sklepów Lidl w Polsce.

W związku z publikacją materiału otrzymaliśmy oświadczenie prasowe w imieniu sieci Lidl Polska (tekst bez zmian).

Oświadczenie Lidl Polska

"Firma Lidl Niemcy akceptuje wyrok sądu. Sprawa nie dotyczy sklepów Lidl w Polsce, Jankowice, 17.01.2013

Dnia 14.01.2013 roku wobec niemieckiej spółki Lidl została nałożona kara pieniężna w wysokości 1,5 miliona euro przez sąd w Heilbronn w Niemczech. Sąd uznał, że niemiecka spółka Lidl przed trzema laty naruszyła obowiązek poinformowania klientów oraz odpowiednich służb w związku ze sprzedażą sera harceńskiego austriackiego producenta o podwyższonym poziomie bakterii Listeria monocytogenes.

Zgodnie z orzeczeniem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości nie należy upatrywać odpowiedzialności niemieckiej spółki Lidl w związku z zachorowaniami oraz przypadkami śmiertelnymi spowodowanymi spożyciem sera harceńskiego produkcji austriackiej firmy Prolactal GmbH.

Chcielibyśmy podkreślić, że sprawa nie dotyczy sklepów Lidl w Polsce.

W firmie Lidl funkcjonuje efektywny i stale udoskonalany system kontroli jakości. Jakość oferowanych produktów nadzorują specjaliści odpowiedzialni za kontrolę danej grupy asortymentowej. Dla każdego produktu stosuje się tzw. ocenę ryzyka tzn. odpowiedni, podzielony na kategorie system kontrolny. Ponadto kontrolę nad jakością produktów sprawują sami dostawcy, monitorowani i audytowani przez renomowane i certyfikowane instytuty zewnętrzne na zlecenie firmy Lidl."

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (54)
Zaloguj się
  • dyrdy.mal

    0

    "(...) ukarał supermarket grzywną w wysokości 1,5 miliona euro" - za narazenie zdrowia i zycia sporej czesci populacji to zadna kara. Lidl to nie sklepik Pana Jozia na rogu.

  • paperson

    Oceniono 2 razy 0

    Dziwie się ludziom robiocym zakupy w takich dziwnych sklepach. W lidlu, byłem raz w życiu, i chyba wiecej nie będę. Tam nie ma normalnego żarcia. Wszystkie artykuły pod jakimiś dziwnymi markami, producentami. Jakieś pikoki, pilosy, srajtuzy, brandzelsery. Na opakowaniu cieżko się doczytać kto to wyprodukował i jaki tego skład. A normalnej kawy Pedros brak. Normalnego piwa tam też chyba nie ma, wszystko pod jakimiś dziwnymi markami.

  • kxx2

    Oceniono 1 raz 1

    W Polsce Sawicki skuteczniej zatuszował aferę solną: nie tylko nie jest znana lista producentów, którzy stosowali odpad przemysłowy jako sól - nie wiadomo, czy wycofano te produkty ze sprzedaży

  • q3000

    Oceniono 3 razy 1

    CIEKAWE ILE OSÓB W POLSCE STRUŁO SIĘ JEDZĄC OBIADY REKLAMOWANYCH KUCHARZY LIDLA ?

  • stroggo81717

    Oceniono 1 raz 1

    "...Fantastische..."

  • wodakrolewska

    Oceniono 4 razy 4

    Ludzi tego nie wiedzą, ale sprawdź
    - ile litrów mleka potrzeba do wyprodukowania 1 kg twarogu ?
    - ile wieśniak dostaje za litr mlika ?
    - ile % twarogu stanowi ser ?
    jakby nie liczył to ktoś nam dokłada do ceny sera lub czegoś do tego sera.

  • drozd215

    Oceniono 4 razy 2

    Ale, Lidl jest tani.

  • rorzponka

    Oceniono 7 razy 5

    A kto o zdrowych zmysłach kupuje w supermarkecie ser ??? Przecież to sama chemia i konserwanty, no i zabójcze mikroby.

  • 07agenttomek

    Oceniono 2 razy 0

    Podobno jadł go Maciarewicz i agient Tomek z dużym Tomkiem przed akcją. Ale tych durni nic nie bierze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje