Archiwum UPA wykopane w lesie. Nazwiska i biogramy partyzantów, listy, raporty...

16.01.2013 15:54
Archiwum UPA znalezione w obwodzie tarnopolskim

Archiwum UPA znalezione w obwodzie tarnopolskim (fot. screen http://24tv.ua)

Żelazny pojemnik wypełniony dokumentami partyzantów Ukraińskiej Powstańczej Armii został wykopany w lesie w obwodzie tarnopolskim na Ukrainie. W środku, poza oficjalnymi protokołami, były też osobiste listy i notatki.
Archiwalne dokumenty UPA odnalazł Wołodymyr Marmus, dawny więzień polityczny. Informacje o istnieniu zakopanego archiwum dostał od mieszkańców pobliskiej wsi.

- W zeszłym roku zaproszono mnie na uroczystość poświęcenia krzyża we wsi Biła niedaleko Czortkowa - opisuje Wołodymyr Marmus. - mieszkańcy opowiadali, że jedna ze staruszek - kiedyś łączniczka powstańców - narysowała plan, na którym zaznaczyła miejsce zakopania dokumentów i pieniędzy. Marmus zainteresował się sprawą, bo zajmuje się właśnie przygotowywaniem rozprawy historycznej o swojej rodzinnej wsi. - Przypuszczałem, że mogę znaleźć coś ciekawego - tłumaczy mediom.

Trzy dni poszukiwań

Okazało się, że plan jest mało precyzyjny, a las znacznie zmienił się od czasów, gdy toczono w nim walki partyzanckie. W poszukiwaniach postanowił pomóc jeden z lokalnych kandydatów do parlamentu. Dostarczył Marmusowi wykrywacz metali. Wołodymyr Marmus poprosił też o wsparcie mieszkańca, który dobrze znał okoliczne lasy. Po trzech dniach poszukiwań wykrywacz zasygnalizował, że coś znajduje się pod powierzchnią drogi. Okazało się, że na głębokości trzydziestu centymetrów zakopano żelazny pojemnik.

- Wyglądał jak radziecki pojemnik do transportu mleka, ale to solidny, niemiecki produkt wykonany z żelaza - opisuje Marmus. Okazało się jednak, że po tylu latach rdza przeżarła jedną ze ścianek i do środka dostała się woda.

Wołodymyr Marmus zabrał znalezisko do domu. Tam wysuszył i posortował papiery, a część najbardziej zniszczonych wyrzucił. Zdecydował się też na przekazanie wszystkiego do okręgowego archiwum państwowego.

Dostęp tylko dla wybranych

W wykopanym w lesie pojemniku znalazły się przede wszystkim informacje o akcjach UPA, a także wykazy partyzantów uzupełnione o ich krótkie biogramy. Wśród papierów znalazły się też notatki opisujące życie partyzantów oraz ich listy. Część dokumentów związana jest z akcjami propagandowymi. W pojemniku znalazły się też protokoły i raporty oddziału.

To bogaty materiał historyczny, jednak nie każdy będzie mógł z niego skorzystać. Przyjęta przez parlament Ustawa o ochronie danych osobowych znacznie ogranicza dostęp do tego rodzaju archiwalnych materiałów. Papiery dotyczące konkretnych osób będą ujawniane tylko ich krewnym. Dopiero za zgodą rodzin partyzantów z dokumentami będą mogły zapoznać się inne osoby. Ograniczenia te dotyczą nawet historyków badających działalność UPA.

Ukraińska Powstańcza Armia była zbrojną formacją utworzoną przez nacjonalistyczną organizację Stepana Bandery. Powstała w 1942 roku, działała przede wszystkim na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Partyzanci UPA odpowiadają m.in. za zbrodnie na ludności polskiej na Wołyniu. Atakowali polskie wsie także po zakończeniu II wojny światowej.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (117)
Zaloguj się
  • homo-homini-lupus

    Oceniono 1 raz -1

    "Partyzanci UPA odpowiadają m.in. za zbrodnie na ludności polskiej na Wołyniu" bo bardzo pragnęli podziękować Polsce i Polakom za wojskową kolonizację Wołynia, gdzie tubylców sprowadzono do roli pariasów. Takoż wydumali sobie rewanżyk za pacyfikację Chełmszczyzny jaką bohaterska armia II RP ćwiczyła na biedakach z ukraińskich wsi.

  • sommers

    Oceniono 1 raz 1

    UPA to BANDYCI, nie jacyś partyzanci!

  • speedboat8

    0

    Jestesmy swiadkami ustwicznej manipulacji w wykonaniu Gazety.Nie pisze sie o tym ze nacjonalistyczne skrajnie prawicowych ugrupowan ukrainskich powoli przejmuja wladze na Ukrainie .Wciaz podkreslamy jak bardzo kochamy Ukraine a za kilka lat okaze sie ze mamy pod bokiem ultra wroga ktory zacznie domagac sie powrotu Rzeszowszczyzny i Lubelszczyzny do UKrainy.
    Dziennikarze polscy manipuluja nami ! .Dla porownia zwracam uwage na ton informacji BBC.

  • critto

    Oceniono 3 razy 1

    ciekawe, czy zwolennicy wspierania każdej możliwej partyzantki i rebelii, np. talibów, popieraliby też UPA...

  • andrzej.ablaze

    Oceniono 13 razy 3

    jeżeli "polskie" Narodowe Siły Zbrojne , czy Brygadę Świętokrzyską można nazwać partyzantami i kombatantami II WŚ, to nie dziwi mnie, że można też nazwać bojowców Ukraińskiej Armii Powstańczej partyzantami.

  • ojciec_r

    Oceniono 12 razy 6

    Nazywanie okrutnych morderców z UPA partyzantami jest bezczelnym fałszowaniem historii. Autor apa wykazuje nie tylko całkowity brak poszanowania dla pamięci tysięcy Polaków okrutnie mordowanych tylko za to, że byli Polakami, ale również najzwyklejszy brak kindersztuby.

  • mecenas28

    Oceniono 11 razy 9

    przecież to nie byli partyzańci tylko zwykli bandyci mordujący wszystkich znam to z opowiadań babci nawet gardzili nimi porządni ukraincy

  • antygazeta5.pl

    Oceniono 13 razy 9

    czy ci bandyci zapisali tam, kiedy wyrżneli moją rodzinę na wołyniu.

  • aietes

    Oceniono 10 razy 8

    jedyna dotąd skuteczna metoda walki z UPA to ta zastosowana w Sahryniu, gdzie Polacy spacyfikowali wioskę-bazę ludobójców z UPA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje