Pierwsze naziemne starcia Francuzów z islamistami w Mali. "Walka w krótkim dystansie"

16.01.2013 14:14
Francuscy żołnierze na ulicach stolicy Mali, Bamako

Francuscy żołnierze na ulicach stolicy Mali, Bamako (Fot. Jerome Delay AP)

Francuscy żołnierze starli się w bezpośredniej naziemnej walce z islamskimi rebeliantami w malijskim mieście Diabaly - informuje AP. Po kilku dniach bombardowań lotniczych francuska interwencja w Mali weszła w nową fazę - operację lądową. Tymczasem fundamentaliści uderzyli też w sąsiedniej Algierii. Na zachodnich rubieżach Sahary zrobiło się niebezpiecznie.
- Siły specjalne są w Diabaly, zaangażowane w bezpośrednią walkę na krótkim dystansie z islamistami. Malijskie wojsko również jest na miejscu - informuje AP, powołując się na źródła w malijskich siłach bezpieczeństwa.

Miasto Diabaly leży 400 km na północ od stolicy Mali, Bamako. Także lokalne źródła potwierdzają, że doszło do walk, nie jest jednak pewne, czy również Francuzi brali w nich udział.

Interwencja lądowa w Mali...

Dowódca francuskiej armii Edouard Guillaud potwierdził, że Paryż rozpoczyna dziś operację lądową przeciwko zagrażającym jedności byłej francuskiej kolonii islamistom z Al-Kaidy Islamskiego Maghrebu i wspomagającym ich siłom lokalnego watażki Ansara Dine. Po sześciu dniach ataków z powietrza dziś kolumny francuskich pojazdów opancerzonych ruszyły na północ. Obecność żołnierzy potwierdzono m.in. w miastach Niono i właśnie w Diabaly.

- W ciągu najbliższych godzin, ale nie mogę powiedzieć, czy to będzie 1 godzina, czy 72, tak, oczywiście będziemy z nimi bezpośrednio walczyć - powiedział Guillaud. Równocześnie ujawnił, że islamscy bojownicy brali na zakładników cywili, uniemożliwiając Francuzom ataki.

Napad i porwanie w Algierii

Niespokojnie zrobiło się też w Algierii, która zezwoliła Francuzom na przelot przez swoją przestrzeń powietrzną. Islamscy bojownicy uprowadzili w środę nad ranem co najmniej ośmiu cudzoziemców, w tym obywateli Japonii, Francji, W. Brytanii i Norwegii, z obiektów na polu gazowym Amenas na południowym wschodzie kraju. W ataku poniósł śmierć jeden Francuz. Siedem osób zostało rannych.

Pole gazowe Amenas jest eksploatowane przez koncern BP. Koncern potwierdził, że doszło do porwania, ale nie podał więcej szczegółów, jedynie to, że firma organizuje pomoc dla krewnych osób porwanych. BP poinformował ponadto, że o sprawie zostały powiadomione brytyjskie władze. Według agencji Reuters z odsieczą pospieszyło algierskie wojsko. Obecnie trwają negocjacje między armią i porywaczami. Przedstawiciel władz algierskich poinformował, że napastnicy pochodzili z sąsiedniego Mali.

Zobacz także
Komentarze (134)
Zaloguj się
  • noken

    Oceniono 3 razy 1

    no to panowie z Nexter otwieraja szampana, a moze Heckler & Koch albo nawet nasz rodzimy bumar sie przylacza?

  • mateus1719

    Oceniono 7 razy -1

    „Niech na całym świecie wojna byle polska wieś spokojna” . Ci co hołdują takiemu zawołaniu są bardzo daleko od idei walki „za wolność waszą i naszą”, która przyświecała naszym przodkom gdy Polska była w niewoli.
    Dzisiaj gdy legalne i uznane przez społeczność międzynarodową władze państwa Mali walczą z bandami muzułmańskich fanatyków, chcących zdobyć Bamako , przejąć władzę i utworzyć islamską dyktaturę to obowiązkiem krajów demokratycznych jest poprzeć tę walkę bo jest to walka w słusznej sprawie. Wojna sprawiedliwa jest to wojna we własnej obronie.
    Takie postawy dystansowania się i braku solidarności jak zacytowane powyżej legły u podstaw pozostawienie Polski we wrześniu 1939r. w osamotnieniu w walce z hitlerowską agresją.
    Nie pozostawiajmy innych w osamotnieniu w ich słusznej walce obronnej. Na miarę naszych możliwości wspierajmy ich.
    Oczywiście, że Francja ma tam swoje interesy. Ale w interesie całej międzynarodowej społeczności leży postawienie tamy zbrojnym fanatycznym powiązanym z Alkaidą, bandom atakującym legalne demokratyczne władze jednego z najbiedniejszych państw Afryki.
    Mateusz.

  • niwidek55

    Oceniono 6 razy -2

    po Libii przyszła kolei na Mali kto będzie następny --biedna Syria-- czeka

  • qwww

    Oceniono 5 razy 3

    >lokalnego watażki Ansara Dine

    kur-wa kto te wasze koszerne artykuły wypisuje
    Ansar Dine to organizacja nie jakiś facio, palanty gimnazjalne

  • cehaem

    Oceniono 1 raz 1

    Po to sobie te bande zbirow wlasnie trzymaja.

  • frank1947

    Oceniono 2 razy 2

    Jak to wiatr szybko zmienia kierunki ... wpierw z nimi a potem przeciwko .. historia sie powtarza.

  • 410insidejob

    Oceniono 8 razy 0

    TU CHODZI O KASE LUDZIE A NIE TERRORYZM!!!!! Tych tak zwanych "islamistow" CIA uzbroilo i wyszkolilo.
    Dlaczego terroryzm jest grozny tylko tam gdzie ropa? Smiac mi sie chce jak czytam wasze tempe wpisy, czy wy naprawde jestescie tacy naiwni?

  • stanislaw50

    Oceniono 2 razy 0

    Na ciebie czubie czekają.
    Z wojny czerpiesz radość - jesteś niski - oczywiście intelektem !!!!
    demos

  • mangusta3

    Oceniono 7 razy 3

    Interwencja militarna Francji z pomocą innych państw NATO ma jeden zamiar czyli nie dopuścić do niepodległości tuareskiego Azawadu...i al-Kaida jak zwykle przydaje się świetnie w takich sytuacjach: nie podoba się Libia Kaddafiego to zachodnie mocarstwa zachęcają do wywołania rebelii i wspierają Libijską Islamską Grupę Bojową czyli libijską odmianę al-Kaidy, nie podoba się Syria rządzona przez prezydenta Assada to zachodnie mocarstwa wspierają Al-Nusra Front czyli syryjski oddział al-Kaidy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje