Masakra trzech kobiet w Paryżu. Próba storpedowania dialogu z Kurdami?

14.01.2013 17:29
Demonstracja Kurdów w Paryżu po zamordowaniu trzech działaczek KPP

Demonstracja Kurdów w Paryżu po zamordowaniu trzech działaczek KPP (Fot. Axel Heimken AP)

Nadal nie wiadomo, kto kryje się za zabójstwem trzech kurdyjskich aktywistek w Paryżu. Najprawdopodobniej celem zbrodni było storpedowanie rozmów między niepodległościową Kurdyjską Partią Pracy (PKK) a rządem Turcji.
Osobą, która była właściwym celem zabójców, była 56-letnia Sakine Cansiz. Wraz z dwiema innymi działaczkami zginęła w ubiegłym tygodniu, w środę od kul w paryskim biurze PKK. Należała w 1978 roku do grona założycieli PKK, podobnie jak więziony w Turcji przewodniczący tej partii Abdullah Öcalan. Podjęcie rozmów między tureckim rządem a PKK jest wydarzeniem historycznym. Teraz tym staraniom grozi fiasko.

Sakine Cansiz należała do umiarkowanego skrzydła PKK. Jak podała turecka gazeta "Yeni Safak", Cansiz już w 2010 roku brała udział w tajnych rozmowach z przedstawicielami rządu w Ankarze. Także ostatnio odgrywała wiodącą rolę w dialogu. I tak w grudniu 2012 roku spotkać się miała w Kolonii z wysłannikiem tureckiego rządu. Cansiz w 1998 roku otrzymała azyl polityczny we Francji. Od tego czasu udzielała się politycznie zarówno nad Sekwaną, jak i w Niemczech. W 2007 roku została aresztowana w Hamburgu przez niemiecką policję z powodu działalności na rzecz PKK. Spędziła tam w areszcie 40 dni.

Sabotaż dialogu

Zübeyir Aydar, szef europejskiej PKK, powiedział tureckiej prasie, że przed dwoma laty - na początku poufnych rozmów z rządem w Ankarze - otrzymał ostrzeżenie przed możliwym zamachem. - W mojej opinii - i na to wskazuje nasze własne śledztwo - zamach w Paryżu był próbą sabotażu naszych rozmów pokojowych. Prawdopodobnie to czyn jakiegoś tajnego kręgu osób, które są przeciwko pokojowi i procesowi dialogu - powiedział Aydar.

Poufne rozmowy między tureckim rządem a PKK przed dwoma laty zakończyły się fiaskiem. Doprowadziło to do kolejnej spirali przemocy. W jej efekcie zginęło po stronie tureckiej kilkadziesiąt osób cywilnych i funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa oraz kilkuset bojowników PKK. W grudniu 2012 roku premier Turcji Recip Tayip Erdogan zainicjował nowe rozmowy z przywódcą PKK Abdullahem Öcalanem. Skłoniły go do tego różne wewnętrzne i zewnętrzne okoliczności, m.in. kryzys syryjski.

Nowa próba

Tym razem rząd Erdogana obiecał jawność dialogu i opublikował swoje stanowisko w kwestii kilku najważniejszych punktów rozmów. Turecki rząd planuje m.in. zagwarantowanie obywatelom tureckim kurdyjskiego pochodzenia praw politycznych i dotyczących pielęgnowania własnej kultury oraz autonomię na płaszczyźnie samorządowej i amnestię dla bojowników PKK. W zamian za to Ankara domaga się od PKK złożenia broni i rezygnacji z dążenia do utworzenia niepodległego państwa kurdyjskiego.

Zarówno USA, Unia Europejska, jak i większość państw wspólnoty międzynarodowej uznały PKK za organizację terrorystyczną. Ciągnący się od dziesięcioleci konflikt między PKK a państwem tureckim pochłonął do dziś około 40 tys. ofiar. Zaproponowane przez rząd Erdogana wznowienie rozmów zostało ocenione przez tureckie media jako przełom w procesie pokojowym. Ich ostrożny początek został jednak przyćmiony przez masakrę w Paryżu.

Konflikt w łonie PKK?

- To wydarzenie może być wynikiem konfliktu w łonie PKK lub prowokacją. Powinniśmy odczekać, aż sprawa się wyjaśni - skomentował premier Erdogan doniesienia o zamachu w Paryżu. Jednak PKK zaprzeczyła, jakoby w łonie tej organizacji istniał konflikt. Ugrupowania zbliżone do PKK sugerują, że za zamachem kryje się turecka skrajna prawica.

- Jeśli przyjrzeć się historii PKK, to znaleźć można wiele poszlak wskazujących na zabójstwa w łonie tej organizacji - twierdzi znawca problematyki PKK, turecki ekspert Nihat Ali Özcan. - Pomimo to jest za wcześnie, by wyciągać wnioski z wydarzeń w Paryżu - ostrzega w rozmowie z DW.

Niezależnie od masakry w Paryżu obserwatorzy donoszą o napięciach i różnicach zdań w łonie PKK. Dotyczy to m.in. kwestii walki zbrojnej.

Nie ma jednej PKK

Nihat Ali Özcan napisał wiele książek na temat PKK. Podkreśla w nich różnice w łonie tej organizacji, np. między jej oddziałami w Europie i w Iraku. - Oczywiście warunki działania w Europie są inne. Członkowie, którzy długą żyją w Europie, odchodzą po jakimś czasie od radykalnych pozycji. Kontrola nad działaczami europejskimi, sprawowana przez centralę w Kandilu, nie zawsze jest skuteczna. Inaczej jest w przypadku członków, którzy prowadzą akcje zbroje w górach i w północnym Iraku - twierdzi Özcan. "Europejscy" Kurdowie uchodzą w oczach bojowników za miękkich i łatwo poddających się wpływom innych. Stąd kierownictwo organizacji często ingeruje w sprawy personalne i poddaje swoich członków w Europie kontrolom.

"Okrutne morderstwo"

Zarówno rząd Turcji, jak i aktywiści PKK są powściągliwi w komentarzach na temat masakry w Paryżu i unikają atakowania drugiej strony. Turecki wicepremier Bülent Arinc potępił w piątek (11.01.13) "okrutne morderstwo" w Paryżu i wyraził swoje głębokie ubolewanie. - Oczywiście, że wszyscy jesteśmy pogrążeni w żałobie z powodu tych, którzy zostali zamordowani. Musimy teraz działać cierpliwie i ze zrozumieniem - oświadczył turecki polityk.



Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Zobacz także
Komentarze (15)
Zaloguj się
  • gtpress

    Oceniono 1 raz 1

    czy ONZ zdefiniowal juz terroryzm?

  • folwark_polski

    Oceniono 5 razy 1

    co zrobić żeby unicestwić cały naród? Hitler i Stalin budowali obozy, teraz wystarczy nazwać ich terrorystami i jest podstawa żeby bandyci z NATO napadli na nich

  • ciotka_ltd

    Oceniono 5 razy 5

    @ konkretna.dezinformacja

    Ty chyba masz wczesna demencje starcza, bo ja pamietam z GW cos zupelnienie innego: nie ze 'pijany Blasik', ale ze 0, 5 promila we krwi. Pamietam tez swoja na forum opinie - ze to do bardzo niedawna legalny limit u kierowcy na Wyspach, innymi slowy, ze czlowiek trzezwy jak swinia.:)

  • ciotka_ltd

    Oceniono 4 razy 4

    @ staalkeer

    Ciekawe rozumowanie, ale obawiam sie, ze sie w 2 punktach mylisz. Otoz poki Turcja jest NATOwska to Izraelowi sie silna Turcja oplaca - stad i ustawianie w niej owej 'tarczy', na dlugo przed Polska.
    A jesli chodzi o walki w lonie samej PKK to wcale bym tego nie wykluczala: bezpieczniej obcokrajowcom zalatwic wlasne porachunki w cudzym, nizli we wlasnym kraju - policji trudniej znalezc i ujac sprawce ze wzgledu na roznice kultueowe, a czasem wrecz zderzenie kultur: getta etniczne sa dla policji trudno przenikalne, nawet polskie getto w UK (a przeciez to nie taka roznica, jak miedzy Kurdem i Francuzem).

  • ciotka_ltd

    Oceniono 7 razy 5

    @ oelefante

    Odturlaj sie, cwoku, i wroc na to forum, kiedy sie troche w lepszym europejskim towarzystwie poobracasz.:)))
    Otoz Hollande mogl sie spotkac z tymi paniami na dokladnie tej samej zasadzie, na jakiej Francja udzielila im azylu politycznego. Jestes w stanie powiazac z soba te dwa zdarzenia czy nie?

  • oelefante

    Oceniono 26 razy -14

    Czy Hollande wyjaśnił już premierowi Turcji swoje kontakty z jedną z tych kobiet? Jak to się dzieje, że prezydent europejskiego kraju utrzymuje kontakty z członkinią organizacji terrorystycznej?

  • staalkeer

    Oceniono 20 razy 18

    Na pewno byli to profesjonaliści. Komu na tym mogło zależeć? Teraz Kurdowie walczą po stronie Syrii więc Syrii mogło na tym zależeć ale czy jej wywiad jest zdolny do takich rzeczy na terytorium Francji to wątpię. Iranowi też byłoby to na rękę, bo nie chcą stracić Kurdów jako sojusznika, a jak bedzie porozumienie to ich stracą. Izraelowi też byłoby to na rękę bo chcą jak najsłabszej Turcji i ogólnie zdestabilizowanego regionu aby móc realizować swoje cele. Co do wewnętrznych walk w PKK to wątpię, jesli taki byłby to lepiej te kobiety porwać, otruć u siebie a nie we Francji. Turkom zależało na tym porozumieniu więc po co mieli to robić. Tak czy tak nie dowiemy się kto zamordował te kobiety ( według obłudnej unii europejskiej terrorystki)

  • konkretna.informacja

    Oceniono 43 razy -19

    Z cyklu czego nie przeczytacie na wybiórczej:

    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Igor-Mintusow-doradca-Putina-zdradza-uwagi-o-pijanym-Andrzeju-Blasiku-glowna-strategia-MAK,wid,15250816,wiadomosc.html


    A pamiętacie jak wybiórcza pierdziała "pijany Błasik, Błasik w kokpicie" ?


    Ciekawe ile Putin za to zapłaciłł kopiejek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje