Francuskie myśliwce zbombardowały bazy islamistów w Mali

13.01.2013 08:56

Fot. HANDOUT REUTERS

Francuskie siły powietrzne dokonały dziś nalotów na siły islamistów w miastach Gao i Kidal w północnej części Mali. Pomocy Francuzom w transporcie udzieliły siły brytyjskie. Malijskie wojska rządowe przy wsparciu wojsk francuskich powstrzymały ofensywę islamistów i zmusiły je do odwrotu.
Francuskie myśliwce uderzyły w bazy wykorzystywane przez bojowników powiązanych z Al-Kaidą, w tym w północnej części Kidal, w której rebelianci zaopatrywali się w amunicje i paliwo. W Gao, które było pod kontrolą Ruchu na rzecz Jedności i Dżihadu w Afryce Zachodniej, francuski atak z powietrza zupełnie rozbił pozycję islamistów i zmusił ich do ucieczki z miasta. Liczba ofiar po stronie rebeliantów nie jest znana.

- Widzimy kłęby dymu nad bazą. Nikt z rebeliantów nie został w mieście. Wszyscy uciekli - mówi nauczyciel z Gao cytowany przez AFP. - To, czego teraz potrzebujemy, to wojsko, aby islamiści nie mogli już wrócić - powiedział z kolei jeden ze studentów z Gao.

To nie koniec zadania

- Zatrzymaliśmy terrorystów - ogłosił po dzisiejszym ataku minister spraw zagranicznych Francji Laurent Fabius. Zapewnił, że ataki na wycofujących się rebeliantów będą kontynuowane.

- Udało się powstrzymać marsz rebeliantów na południe zagrażający stolicy Bamako. Ale zadanie Francji w Mali nie jest jeszcze zakończone - powiedział prezydent Francois Hollande.

Nie tylko Francuzi

Na pomoc Malijczykom pośpieszyła nie tylko Francja. Dawid Cameron, szef rządu Wielkiej Brytanii, podjął decyzję, że Zjednoczone Królestwo udzieli militarnego wsparcia logistycznego w celu szybkiego transportowania w kierunku Mali obcych wojsk i sprzętu. Brytyjczycy wysłali do Mali dwa samoloty transportowe C-17, które zebrały z Francji sprzęt wojskowy. Jednocześnie Cameron w komunikacie podkreślił, że Wielka Brytania "nie rozmieści żadnego brytyjskiego personelu wojskowego w sytuacji bojowej".

USA rozważają zaoferowanie koalicji samolotów bezzałogowych, które przydałyby się do monitorowania operacji i rozpoznania pozycji przeciwników. Z kolei Algieria pozwoliła dziś Francji na używanie swojej przestrzeni powietrznej, aby jej samoloty łatwiej mogły osiągnąć cele w Mali. Trwają też przygotowania do wysłania do Mali kontyngentu złożonego z wojsk krajów Afryki Zachodniej. Na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ gotowe są je wystawić: Burkina Faso, Niger, Senegal, Togo.

"Nowe ognisko terroryzmu"



Temat pomocy państw afrykańskich poruszyli w rozmowie telefonicznej brytyjski premier i prezydent Francji. Według komunikatu Downing Street obaj przywódcy wyrazili przekonanie, że "misja utrzymania pokoju" w Mali powinna być wsparta "tak szybko, jak to będzie możliwe" przez wojska rejonu krajów Afryki Zachodniej.

Podkreślono też konieczność zapobieżenia powstaniu "nowego ogniska terroryzmu u wrót Europy", przy współpracy z rządem Mali, jego sąsiadami w regionie i partnerami międzynarodowymi.

Wcześniej w sobotę Cameron poparł interwencję wojsk francuskich w Mali, wyrażając "głębokie zaniepokojenie ofensywą rebeliantów i rozszerzeniem pola działań grup terrorystycznych zagrażających stabilności tego kraju i regionu".

W sobotę malijskie wojsko, wspierane przez siły francuskie, przejęło kontrolę nad miastem Konna, w środkowej części Mali, wstrzymując pochód islamskich rebeliantów na południe kraju. W starciach zginęło co najmniej kilkudziesięciu islamistów. Były też ofiary wśród ludności cywilnej.

Stan wyjątkowy po atakach islamistów

W Mali od piątku obowiązuje stan wyjątkowy w związku z ostatnimi atakami islamistów. W sobotę Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS) zatwierdziła natychmiastowe rozpoczęcie planowanej od miesięcy interwencji zbrojnej w zagrożonym rebelią kraju.

Islamscy rebelianci od kwietnia 2012 roku zdołali opanować terytorium wielkości Francji na północy Mali. Według ekspertów od spraw bezpieczeństwa chcą na tym obszarze utworzyć własne państwo i przekształcić je w ośrodek ekstremizmu zagrażający sąsiednim krajom. Dotychczas sprzyjał im chaos, w jakim pogrążyło się Mali po obaleniu w marcowym wojskowym zamachu stanu demokratycznie wybranego prezydenta Amadou Toure. Interwencja wojsk francuskich doprowadziła do powstrzymania ofensywy islamistów.

Dwa islamistyczne ugrupowania, Ansar Dine i Al-Kaida Islamskiego Maghrebu, zagroziły, że militarne wsparcie, jakiego Francja udzieliła malijskiemu rządowi, będzie miało konsekwencje dla życia i bezpieczeństwa francuskich zakładników znajdujących się w rękach Al-Kaidy oraz Francuzów przebywających w krajach arabskich. W samym Mali przebywa około 6 tys. obywateli Francji.

Zobacz także
Komentarze (362)
Zaloguj się
  • aaqqqq

    Oceniono 577 razy 467

    Francja, Wielka Brytania i inne kraje europejskie powinny przedewszystkim zatroszczyć się o siebie i przedmieścia Paryża czy Londynu.

    STOP Islamizacji Europy jest priorytetem, potem można się brać za Afrykę.

    Na szczęście wreszcie polityczna poprawność odchodzi do lamusa i Francuzi przestają się bać mówić o tym problemie:
    www.youtube.com/watch?v=Qd-qYnAq5XA

  • dyfly

    Oceniono 538 razy 300

    Podkreślono też konieczność zapobieżenia powstaniu "nowego ogniska terroryzmu u wrót Europy" - Holland powinien zaczac te akcje u siebie, na przedmiesciach Paryza albo w Marsylii.

  • jkredman

    Oceniono 471 razy 275

    a może tak Francja i Wielka Brytania zmierzyłyby się z zagrożeniem islamistycznym we własnych państwach, a rosnący w siłę zarówno we Francji jak i Wielkiej Brytanii islamizm zagraża także pozostałym państwom Unii Europejskiej,
    dość tolerowania średniowiecza, dość tolerowania wstecznictwa, dość tolerowania religii która promuje poniżanie kobiet

  • jgalka

    Oceniono 191 razy 151

    francja najlepiej wie jak to jest wpuscic muzulman do siebie. tyle ze tlukac ich tracimy orez w dyskusji bo to dziadostwo bedzie mowic ze robi to samo albo "tylko sie broni". powinno sie uszczelnic granice (tzn. ostre kontrole na granicy, lista terorystow nie wpuszczanych na kilkuletnie "wizyty do rodziny" no i bezdgledna deportacja za najmniejsze przewinienie (nawet rzucenie papierka na trawnik), brak pracy dluzej niz 3 miesiac czy brak miejsca zamieszkania. niestety ale Europa powinna sie oczyscic z bandytyzmu. lepiej wpuszczac slowian zza naszej wschodniej granicy. pracowici, plodni latwo sie asymiluja i nie rodza konfliktow religijnych rozwiazywanych za pomoca bomb

  • plorg

    Oceniono 275 razy 79

    Nie wiedziałem, że środek Afryki to wrota Europy.
    Dzięki ci Gazeto, teraz już wiem.

  • iguassu

    Oceniono 84 razy 66

    Jak Oriana Fallaci grzmiała, ze Europe zaleje Islam i ze to bedzie schylek naszej kultury, to nikt nie traktowal tego poważnie. A dzisiaj , kiedy Europejczycy rodzą malo dzieci, albo w ogole, podczas gdzy muzulmanie na zasilkach rozmnazaja sie jak karaluchy katastrofa staje sie realna..Mam nadzieję, ze nie dożyję, jak beda nas wyrzynać w pień...Tego procesu raczej już nie można zatrzymać.

  • sb_slav

    Oceniono 53 razy 49

    Podoba mi się ten protestant z transparentem:

    "hands off muslim world"

    A cóż on u diabła robi w western world, źle mu było u siebie?

  • staalkeer

    Oceniono 65 razy 47

    "nowego ogniska terroryzmu u wrót Europy"

    Ale jaja. dobrze można napisać "nowego ogniska terroryzmu u wrót Chin" bo to podobna odległość. To już
    Syrię można nazwać wrotami Europy a tych samych radykałów sie tam popiera i im broń dostarcza. Tak samo w Arabii Saudyjskiej się im broń dostarcza a to fanatycy. Izraelowi sie też broń dostarcza a to też fanatycy. Europa ma największy problem z sobą i swoją idiotyczna polityką.

  • crumbman

    Oceniono 48 razy 42

    Pracuje na Bliskim Wchodzie. Islam to wiele ludzi i krajow i wiekszosc z nich jest super (mili, goscinni, spokojni...) ALE w kwestiach religijnych wiadomo - nie odpuszczaja. Nie widze mozliwosci zycia w jednym kraju np. chrzescijan i muzulmaninow. To zupelnie odrebne kultury. Francja bedzie miala problem (patrze zdjecia), bo statystycznie w roku 2025 bedzie tam wiecej muzulmanow niz wyznawcow innych religii. Poza tym Arabowie do siebie nie wpuszczaja byle kogo i nie wiadomo jak dlugo. Wizy, pozwolenia, itp. Dlaczego Europa nie robila podobnie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane