Czechy: zakończono głosowanie w wyborach prezydenckich. Były premier Milosz Zeman na prowadzeniu

12.01.2013 14:05
Minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg, artysta Vladimir Franz i b. premier Milosz Zeman

Minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg, artysta Vladimir Franz i b. premier Milosz Zeman (AP Photo/CTK, Petr Eret; AP Photo/Petr David Josek; AP Photo/CTK, Stanislav Zbynek)

Nie potwierdziły się przedwyborcze spekulacje. Wytatuowany na całym ciele kompozytor i malarz Vladimir Franz zajął 5. miejsce w wyborach, zdobywając niecałe 7 proc. głosów. Jeszcze wczoraj prognozowano, że może wejść do drugiej tury. W tej spotkają się były premier Milosz Zeman i obecny szef czeskiej dyplomacji Karel Schwarzenberg
Rezultaty piątkowo-sobotniej pierwszej tury wyborów, ogłoszone przez CSU po przeliczeniu wszystkich głosów, wskazują, że będący faworytem Zeman otrzymał 24,21 proc. głosów, a Schwarzenberg - 23,40 proc. Obu polityków dzieli różnica zaledwie około 40 tys. głosów.

Jan Fischer - największy przegrany

Za największego przegranego uważa się Jana Fischera. Dawano mu drugą pozycję, tymczasem zajął trzecią z poparciem o wiele niższym, niż przewidywano; opowiedziało się za nim 16,35 proc. głosujących. Niemal tyle samo - 16,12 proc. głosów - otrzymał kandydat Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CzSSD) Jirzi Dienstbier, który zajął czwarte miejsce.

Najbarwniejszy kandydat największym zaskoczeniem?

Przeszacowany w sondażach przedwyborczych okazał się także typowany na trzecie miejsce wytatuowany na całym ciele malarz i kompozytor muzyki operowej Vladimir Franz. Artysta zdobył zaledwie 6,84 proc. głosów. Jego start w wyborach wielu uznało za kosztowną autopromocję.

Poparcie dla pozostałych czterech ubiegających się o prezydenturę kandydatów nie przekroczyło 5 proc. Frekwencja - jak podał CSU - wyniosła 61,31 proc. Spodziewano się kilku punktów procentowych więcej.

"Wielki profesjonalista, przeciwnik, który reprezentuje przyszłość"

Jako pierwszy wyniki wyborów skomentował Schwarzenberg. Uznał Zemana za wielkiego profesjonalistę, ale i przeciwnika, który reprezentuje przeszłość. Nie krył też zaskoczenia poparciem, jakie otrzymał. - Naprawdę nie przypuszczałem, że w tak wielkiej liczbie ruszą do urn. Za to wszystko serdecznie dziękuję - powiedział dziennikarzom.

Wkrótce po tym w swoim sztabie w Pradze wystąpił zwycięzca pierwszej tury. On także podziękował swoim wyborcom, po czym natychmiast zaatakował rywala, z którym spotka się w drugiej turze wyborów 25 i 26 stycznia.

- Jestem człowiekiem pełnej sukcesów przeszłości - odpowiedział na słowa konkurenta. - Tymczasem Karel Schwarzenberg jest człowiekiem ery obecnej, czyli reprezentantem rządu Petra Neczasa. Jako poseł głosował za podwyżką podatków, reformą emerytalną i zwrotem mienia kościelnego - podkreślił.

Rząd pod presją społeczeństwa

Partia Schwarzenberga, Tradycja Odpowiedzialność Prosperity 09 (TOP 09), stanowi drugie co do wielkości ugrupowanie centroprawicowej koalicji. Rząd cieszy się niewielkim poparciem obywateli i krytykowany jest za serię drastycznych reform mających podreperować budżet państwa.

Zeman przez długie lata był szefem CzSSD, premierem lewicowego rządu w latach 1998-2002. Z socjaldemokratami rozstał się w 2009 roku po sporze z ówczesnym szefem ugrupowania Jirzim Paroubkiem i powołał własną partię.

"Czesi głosowali zgodnie z logiką"

W pierwszych reakcjach komentatorzy i politycy w Pradze nie są zaskoczeni rezultatem wyborów; Czesi - ich zdaniem - głosowali zgodnie z polityczną logiką. Zauważają, że reprezentujący centroprawicę Schwarzenberg ma o wiele większe od Fischera szanse na pokonanie w drugiej turze Zemana. Wielu cieszy frekwencja, która zbliżyła się do wyborów z 1998 roku i która przeczy twierdzeniom, że mieszkańcy kraju nad Wełtawą stracili zainteresowanie polityką.

Pierwsze takie wybory

Obywatele Czech po raz pierwszy mieli okazję doświadczyć, co oznacza pełen napięcia dzień liczenia głosów w wyborach prezydenckich. - Nawet nie wiedziałem, że to taka adrenalina. Oglądam to wszystko w telewizji i czuję ogromne napięcie - powiedział mieszkający w Pradze Ondra Beranek. - Wszyscy w moim otoczeniu głosowali na Schwarzenberga, mobilizacja była wielka - dodał.

Zgodnie z obowiązującą w Czechach ordynacją wyborczą wybory trwały dwa dni: w piątek lokale wyborcze otwarte były od godz. 14 do 22, a w sobotę od 8 do 14. Druga tura odbędzie się za dwa tygodnie.

Zobacz także
Komentarze (112)
Zaloguj się
  • passqudson

    Oceniono 285 razy 163

    Ten kolorowy jest fajny ...i podobno niegłupi. Może i u nas by się taki przydał. Już go widzę, jak wychodzi z Pałacu Prezydenckiego do Jarka i innych smoleńskich oszołomów... Albo widok, jak stoi na Przeraźliwie Ważnych Uroczystościach obok nadętych biskupów. Bezcenne..!

  • zalogowany.cookie

    Oceniono 53 razy 39

    Swoją drogą to ciekawe, jak Czesi mogą opublikować WYNIKI, nie prognozy, w dwie godziny po zamknięciu lokali...
    www.volby.cz/pls/prez2013/pe2?xjazyk=CZ

  • calli

    Oceniono 66 razy 34

    A gdzie informacja ile procent głosów otrzymał najlepszy z nich wszystkich Vladimir Franz?

  • juliu

    Oceniono 41 razy 29

    Ciekawe. W Czechach wyborami zawiaduje Urząd Statystyczny, a u nas potrzebna wysoka komisja emerytowanych sędziów, a i tak ciągle jakieś problemy. Może faktycznie oddać zliczanie głosów fachowcom? A i tak kontroluje wszystko Sąd Najwyższy.

  • mteodor

    Oceniono 22 razy 16

    w języku polskim niedopuszczalna jest pisownia z końcówką np. 1-wszy czy 1-szy (są to błędy ortograficzne)

  • m.godwin

    Oceniono 21 razy 13

    Jest nawet lepiej - niepodliczonych zostało już tylko 0,25% głosów, a Schwarzenberga od Zemana dzieli mniej niż jeden punkt procentowy.

  • przedziwna

    Oceniono 16 razy 12

    Vladimír Franz ma piąty wynik. Otrzymał 351 269 głosów, co daje mu 6,84 proc. poparcia

  • jkredman

    Oceniono 12 razy 8

    i co Fiszer pagibł, ach te sondaże

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje