Palestyńczycy budują namiotową wioskę w proteście przeciwko izraelskim osiedlom

12.01.2013 08:26

Fot. Majdi Mohammed AP

Między Jerozolimą a izraelskim osiedlem Maale Adumim na Zachodnim Brzegu wyrosła palestyńska wioska namiotowa. Izraelski rząd chce w tym samym miejscu zbudować osiedle, które odetnie Jerozolimę od terytoriów palestyńskich.
- Izraelskie władze codziennie realizują politykę faktów dokonanych na Zachodnim Brzegu, w Jerozolimie (...). Doszliśmy do wniosku, że czas, abyśmy my, Palestyńczycy, też zaczęli realizować politykę faktów dokonanych. Miejsce, w którym zbudowaliśmy wioskę, należy do prywatnych właścicieli palestyńskich. Mogą stracić ziemię w każdej chwili, bo ma tu powstać nowe osiedle - powiedział palestyński działacz z Jerozolimy Maath Musleh.

3000 nowych mieszkań

Ponad 200 palestyńskich aktywistów od rana budowało wioskę namiotową w tzw. strefie E1 - łączącej Jerozolimę Wschodnią i izraelskie osiedle Maale Adumim na Zachodnim Brzegu. W grudniu rząd Izraela zapowiedział, że zbuduje tam osiedle - 3000 nowych mieszkań. Decyzję ostro potępiła Unia Europejska, skrytykowały ją też USA.

Społeczność międzynarodowa uważa wszystkie izraelskie osiedla budowane na okupowanym Zachodnim Brzegu za pogwałcenie prawa międzynarodowego, ale budowa w strefie E1 wywołuje szczególne kontrowersje.

E1 - 12 kilometrów kwadratowych na wschód od Jerozolimy - to ostatni korytarz łączący wschodnią część miasta z Zachodnim Brzegiem. I jedyna szansa na to, że jeśli powstanie państwo palestyńskie ze stolicą we wschodniej części Jerozolimy, to będzie istniała terytorialna ciągłość między Zachodnim Brzegiem a Jerozolimą, obudowaną izraelskimi osiedlami ze wszystkich innych stron.

Natychmiastowy nakaz eksmisji

- My, córki i synowie Palestyny, ze wszystkich stron tych ziem, ogłaszamy powstanie wioski Bab el-Szams (Brama Słońca). My, ludzie bez pozwoleń od okupanta, bez pozwoleń od kogokolwiek innego, jesteśmy tu dzisiaj, bo to nasza ziemia i mamy prawo na niej mieszkać - napisali palestyńscy działacze w oświadczeniu dla prasy.

Nazwa wioski "Brama Słońca" to tytuł książki o palestyńskich uchodźcach znanego libańskiego pisarza Eliasa Khoury'ego. Bab el-Szams to nasza brama do Jerozolimy - napisali działacze.

Na miejscu pojawiła się izraelska policja, która wręczyła działaczom natychmiastowy nakaz eksmisji. Ale Palestyńczycy byli na to przygotowani i złożyli odwołanie do izraelskiego Sądu Najwyższego, który nakazał wstrzymać eksmisję o sześć dni.

Drogi zamknięte przez izraelską armię

Aktywiści obecni na miejscu powiedzieli, że drogi prowadzące do wioski zostały zamknięte przez izraelską armię. - Właściwie jesteśmy oblężeni - powiedział Musleh.

Wieczorem przed namiotami Palestyńczycy rozpalili ogniska, żeby się rozgrzać, bo na pustyni temperatura spada w nocy do kilku stopni. Wiele osób śpiewało ludowe piosenki, niektórzy grali na bębnach.

- Mamy 25 namiotów, jest rada wioski, centrum medialne, przychodnia i kuchnia. Pozostałe namioty służą do spania. Ludzie się cieszą, świętują sukces pierwszego dnia - udało nam się zostać. Od dekad nie powstała nowa palestyńska wioska! - dodał Musleh.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także

Najnowsze informacje