Tajemnicza "podziemna" "Solidarność" w fabryce Fiata. "Nie wiem, kim są. Ale już raz mi pomogli"

11.01.2013 23:02
Ukraińcy chcą przyciągnąć do siebie japoński biznes motoryzacyjny

Ukraińcy chcą przyciągnąć do siebie japoński biznes motoryzacyjny (Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta)

"Żądamy natychmiastowej dymisji liderów związków zawodowych z Fiata, wycofania się ze zwolnień i przeprosin..." - to tylko dwa postulaty odezwy Tajnej Komisji Zakładowej "Solidarność" PL, która powstała w tyskiej fabryce Fiata. Kto należy do "podziemnego" związku? Nie wiadomo. - Ci ludzie są utajnieni... W 2008 roku zwolniono mnie dyscyplinarnie (...), oni mi pomogli. Choć osobiście ich nie poznałem - mówi jeden z pracowników fabryki.
Odezwa zaczyna się od zdania: "W związku z kompletną i bezwarunkową rezygnacją przez liderów wszystkich bez wyjątku związków zawodowych działających we Fiat Auto Poland SA z wszczęcia sporów zbiorowych z dyrekcją w obronie zwalnianych pracowników Tajna Komisja Zakładowa Solidarność.pl wzywa do...". 

Lista żądań liczy 10 punktów. Pierwszy z nich dotyczy "wycofania się dyrekcji Fiata ze zwolnień i przeproszenia pracowników, którym wręczono wypowiedzenia". Kolejny: "natychmiastowej dobrowolnej dymisji wszystkich liderów 8 działających we FAP związków zawodowych i zwołania w trybie pilnym Nadzwyczajnych Zjazdów Delegatów celem wybrania nowych władz związkowych, (...) które będą lepiej niż dotychczasowi bronić miejsc pracy". Potem tajemniczy przedstawiciele tajnej komórki nawołują między innymi do tego, aby w związku z przygotowywanym strajkiem w województwie śląskim związki zwróciły się o pomoc humanitarną do ONZ. Chcą, by strona społeczna postarała się o zablokowanie wszelkiej pomocy finansowej dla firmy Fiat Turyn do czasu przywrócenia do pracy zwalnianych Polaków.

Oprócz tego Zarządy Regionów Podbeskidzie i Śląsko-Dąbrowski NSZZ "Solidarność" powinny wystąpić do rządu RP z petycjami o unieważnienie umowy definitywnej zawartej między RP a Fiatem i przygotowanie nacjonalizacji Fiat Auto Poland. Domagają się też wyrzucenia wszystkich Włochów z Fiat Auto Poland i wyznaczenia przez UE międzynarodowego zarządu Fiata niezależnego od Turynu.

W ostatnich punktach Tajna Komisja domaga się kontroli zakładu przez PIP oraz przez Izbę Skarbową, upublicznienia listy nazwisk wszystkich dygnitarzy i organizacji, które zakupiły w Polsce samochody Fiat, Alfa Romeo, Lancia w atrakcyjnych cenach, ujawnienia nazwisk dziennikarzy, którzy testowali włoskie auta, ujawnienia nazwisk publicystów, którym Fiat fundował koszty przelotów samolotem na salony samochodowe za granicą. Pod odezwą podpisał się "Fiatowiec".

"Ja nic nie wiem"

Pracownicy fabryki Fiata, pytani przez reporterkę TOK FM o Tajną Komisję, nic nie wiedzą. "Nie słyszałem", "Nic nie wiem", "O nie, nie należymy", "Pierwszy raz słyszę", "Ja do związków nie należę", "Nie wiem i nie chcę wiedzieć, bo i tak jestem na wypowiedzeniu" - to tylko część podobnych stwierdzeń.

Szefowa zakładowej "Solidarności" Wanda Stróżyk też nie wie. - To gdzieś tam istnieje wirtualnie. Jest jedna komisja międzyzakładowa. Każdy, kto chce, może działać w strukturach "Solidarności". Brakuje nam rąk do pracy - mówi. I w odpowiedzi na pytanie o ewentualną dymisję dodaje, mówiąc coraz głośniej przez telefon: - Ja sobie nie mam nic do zarzucenia. Nas te zarzuty nie dotyczą. Zrobiliśmy wszystko, co jest możliwe. Możemy się jedynie oblać benzyną i spalić na stosie, nic więcej.

Ale w jej związku są osoby, które mogą powiedzieć więcej o Tajnej Komisji Zakładowa Solidarność PL. Mateusz Gruźla twierdzi, że kilka lat temu Tajna Komisja Zakładowa Solidarność PL pomogła mu odzyskać pracę. Zaznacza jednak, że oficjalnie nikogo nie poznał. - Ci ludzie są tak utajnieni, ten cały Fiatowiec, działają gdzieś w podziemiu. W 2008 roku zwolniono mnie dyscyplinarnie (...), oni doprowadzili do autorytetów znających polskie prawo. Wygrałem procesy z firmą, powróciłem do pracy i sam walczę o prawa pracownicze. Mam do nich duży szacunek - tłumaczy Gruźla. 

Czy Rajmund Pollak to Fiatowiec?

Były radny sejmiku śląskiego, znany z paraliżowania mównicy i były wiceprzewodniczący "S" w Fiat Auto Poland Rajmund Pollak zdaje się mieć znacznie większą wiedzę na temat tej tajnej organizacji. - Nie chciałbym się więcej na ten temat wypowiadać, bo jak sama nazwa wskazuje, to Tajna Komisja Zakładowa - mówi i pyta, czy na pewno chodzi o tę samą organizację. - Chcą usunięcia liderów związkowych - odpowiadam. - Nie usunięcia, lecz dymisji - poprawia Pollak.

W dalszej rozmowie rozwija myśli, pod którymi podpisuje się organizacja. - Na rozsądek nie jest za późno. Liderzy powinni sami podać się do dymisji, bo wtedy łatwiej będzie unieważnić porozumienie zawarte z Fiatem. W tej chwili to przede wszystkim rząd RP powinien unieważnić umowę z Fiatem i to rząd RP powinien wystąpić do Unii Europejskiej o zablokowanie dofinansowania do Fiata. Natomiast jeżeli chodzi o skuteczność Komisji Zakładowej, okres stanu wojennego wskazuje, że organizacje podziemne potrafią być skuteczne - zapewnia Pollak. - Choć tu oczywiście muszą działać w ramach obowiązującego prawa - dodaje. 

Czy pan należy do tej tajnej organizacji? - pytam. - Gdybym odpowiedział na to pytanie, to ta organizacja przestałaby być tajna - odparł Rajmund Pollak.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (79)
Zaloguj się
  • sb_slav

    Oceniono 96 razy 68

    No to już po zakładzie;(

  • ulves

    Oceniono 104 razy 48

    Nie znoszę tej związkowej hołoty. Każdy związkowiec o jakim słyszałem myśli, że pracodawca zwalnia tak o dla zabawy pracownika i czerpie z tego frajdę.

  • pietro62

    Oceniono 77 razy 47

    Dodatkowo podziemny związek zawodowy powinien wezwać władze RP do wypowiedzenia wojny Włochom!

  • spluwa-orginal

    Oceniono 61 razy 45

    Oj Jajurs , Jarus . I tak cie nie internuja.
    Jak mowil kiedys Smolen : " Juz za pozno " .

  • vidi12

    Oceniono 38 razy 28

    Ja już kupuję sprzęt i niebawem będę gotowy to pójścia do lasu. Wcześniej czy później zaczną powstawać oddziały partyzanckie !

  • pisedoff

    Oceniono 27 razy 23

    Niesamowite. Solidarność tajna walczy z jawną. Trochę to śmiesznie brzmi, ale prawdę mówiąc, chłopaki mają rację, choć wiele nie zdziałają. Żaden komitet zakładowy nie broni ludzi przed zwolnieniami. Sprawdziłem też wyrywkowo jedną z ich rewelacji (o tym że FSM wyceniono na 18 milionów starych złotych, czyli 18i00 PLN) i znalazłem potwierdzenie: blogi.newsweek.pl/Tekst/gospodarka/637324,przemilczana-przez-dyrekcje-fiat-auto-poland-20-rocznica-strajku-w-tychach.html

  • wit332

    Oceniono 44 razy 22

    obecna solidarnosc zapomniala ,ze trzeba walczyc o istotne interesy robotnikow ,a nie o interesy dyrektorow i ich przywileje.teraz w rzadzi nikt nie chce mowic o etosie solidarnosci ,bo to niektorym to przeszkadza w robieniu interesow

  • cracovpl

    Oceniono 72 razy 22

    Już dawno powinni zwolnić tych dobrowolnych niewolników.
    Pracowali trzy razy wydajniej za pięć razy mniejsze wynagrodzenia!!!
    We włoskim zakładzie Fiata nawet sprzątaczka zarabia więcej od "menadżera" w polskiej fabryce!

    Ci niewolnicy psują rynek pracy.
    Przez takich ludzi na całym świecie mamy opinię roboli którzy mogą pracować za miskę ziemniaków z cebulą.

  • ga.1.2

    Oceniono 34 razy 22

    Beda rozkrecac szyny na szlaku zachodnim

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje