Kamiński: Metody CBA były legalne. Zatrzymywano podejrzanych, a nie świadków

11.01.2013 21:06
Mariusz Kamiński

Mariusz Kamiński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Metody CBA podczas akcji dotyczącej dr. G. były w pełni legalne i współmierne. Sugerowanie, że zostało złamane prawo, jest nadużyciem - powiedział w TVN24 Mariusz Kamiński, były szef CBA. Wyjaśnił także, że osoby zatrzymane w związku z tą sprawą "to nie byli świadkowie, lecz osoby podejrzane".
- Z mojej perspektywy ta akcja była przeprowadzona zgodnie z zasadami sztuki, w sposób profesjonalny i co najważniejsze zgodnie z interesem publicznym - powtórzył swoje argumenty Kamiński.

Jego zdaniem "sędzia Tuleya, oskarżając o zbrodnie stalinowskie, zachował się w sposób całkowicie niewłaściwy, niestosowny i nieproporcjonalny". - Tuleya nie ma materiału, który by świadczył, że doszło do popełnienia przestępstwa przez CBA - argumentował wiceprezes PiS.

Po raz kolejny zarzucił sędziemu Tulei brak bezstronności. - Uważam, że naruszył bezstronność, jaka powinna obowiązywać sędziego, więcej, naruszył godność funkcjonariuszy i prokuratorów. Również moją, wysuwając oskarżenia o stosowanie metod z najcięższych czasów stalinowskich. Dysproporcja wobec tego, co dzisiaj sędzia zrobił, czyli wskazał jakieś proceduralne uchybienia, jest tak daleko idąca, że w imię powagi wymiaru sprawiedliwości oczekuję, że odpowiednie instytucje sądowe zajmą się tym orzeczeniem sędziego Tulei, tymi jego słowami o metodach stalinowskich.

To były osoby podejrzane, a nie świadkowie

Były szef CBA polemizował także z faktem, że osoby zatrzymywane były świadkami i zastosowano wobec nich zbyt drastyczne metody. - To nie byli świadkowie, bo już sam fakt zatrzymania wskazuje, że były to osoby podejrzane o wręczanie korzyści finansowych dr. G. Sprawa doktora była tzw. sprawą aresztową, prokuratorzy mieli 48 godzin na przygotowanie dla sądu materiału uzasadniającego wniosek o tymczasowe aresztowanie, stąd działania były podejmowane w takim trybie - mówił w TVN24 Kamiński.

Dodał, że w tym wypadku nie ma mowy o stosowaniu nocnych przesłuchań jako metody śledczej, ale jako konieczności w pełni legalnej. Żaden przepis prawa nie został naruszony.

Wniosek o postępowanie dyscyplinarne

Kamiński przypomniał także, że złożył dziś wniosek o postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Igora Tulei. Jego zdaniem,Tuleya złamał zasady etyki sędziowskiej, stawiając m.in. CBA zarzuty o stosowanie "metod zbrodniczych". Jego wątpliwości budzi nie sam wyrok, lecz jego ustne uzasadnienie, w którym sędzia Tuleya krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury, wskazując, że metody Biura - w szczególności nocne, wielogodzinne przesłuchania - kojarzą się z czasami stalinizmu w latach 40. i 50.

Zobacz także
Komentarze (314)
Zaloguj się
  • 1szansa

    Oceniono 304 razy 268

    Strasznie groźni byli Ci "podejrzani", że trzeba było stosować tak drastyczne metody przesłuchiwania. Panowie postawili się ponad prawem, a teraz "trzeszczą" jeden po drugim.

  • fakiba

    Oceniono 290 razy 262

    Panie Kamiński w tej sprawie to pan też nie jest świadkiem tylko podejrzanym i to bardzo

  • gupek-wioskowy

    Oceniono 77 razy 73

    Podejrzana o danie łapówki w formie pudelka na cygara o wartości 700PLN z opodatkowanych dochodów lekarki???? Po operacji ojca????? W MSWiA????? Łapówki???? Ordynatorowi kardiochirurgii????

    Panie Kamiński, to ja się Pana pytam, jak nazywa Pan umożliwianie młodym chłopcom zabawę w żigolaka???? Za setki tysięcy PLN z budżetu RP????

    Siła podłych nie jest prawem. Nie jest Panie Kamiński. Nawet w poświacie prawniczej demagogii, którą Pan uprawiasz. Na poziomie PRLowskiego kacyka. Żenujący Pan jesteś.

  • wan20_3

    Oceniono 74 razy 66

    Kamiński musi udawać durnia bo to co wyprawiał powinno go zaprowadzić za kraty (tzw. afera gruntowa to był ordynarny pucz czyli próba wrobienia Leppera w wymyśloną aferę, zhańbienia go i przejęcia bez wyborów sierotki czyli posłów SO). Podobnie dętą afera była tzw. hazardowa czyli jedne wielkie oszukaństwo Kamińskiego. W sprawie dr G. to po pierwsze nie powinno się posyłać plutonu antyterrorystów jak można było pocztą mu wysłać wezwanie, to nie był niebezpieczny i uzbrojony bandyta. Ten obrzydliwy cyrk robiony był przez tego kaczego szczura specjalnie i pod publiczkę. Łapówkarza się osądza w ciągu 3 miesięcy a tu setki agentów, dręczenie i wymuszanie zeznań (o szantażu nie wspomnę) setek świadków czyli tych co prezentowali dr G kuniaki z Biedronki jako tzw. korzyść materialną. Muszą być jakieś pro[porcje bo zaczniemy wysyłać antyterrorystów po tych co rzucają papierki po cukierkach na chodnik czy co źle parkują.

  • kenjed

    Oceniono 69 razy 63

    Panie Kamiński, jak pan mógł kierować taką instytucją jak CBA nie wiedząc jaka jest definicja prawna " podejrzanego". Podejrzanym się jest dopiero po przedstawieniu przez prokuratora zarzutów popełnienia przestępstwa. Te osoby były przesłuchiwano jako świadków !!! Myślę, że pan to doskonale wie i świadomie kłamie!!!

  • akop123

    Oceniono 61 razy 57

    Panie kamiński - zadymiarzu - jesteś małym, złym człowiekiem.

  • rafnal

    Oceniono 63 razy 57

    Sra w majty ze strachy... żałosny szczurek

  • altymis

    Oceniono 56 razy 48

    i taka fucha się skończyła... a było prawie 40 milionów podejrzanych...

  • chrobotek46

    Oceniono 50 razy 44

    Nieładnie się zachowam tak pisząc, ale jak widzę facjatę tego gościa przemawiającego w telewizji - od razu kojarzy mi się pysk szczura. Niestety - tak już mam i nic na to nie poradzę !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX