Sami zdecydujemy, czy i jak lekarz będzie nas leczył? RP proponuje "testament życia"

10.01.2013 08:15
Szpitalny oddział ratunkowy

Szpitalny oddział ratunkowy (Fot. Beata Zawrzel / Agencja Gaz)

Ruch Palikota przygotował ustawę o tzw. testamencie życia: każdy będzie mógł zastrzec na przyszłość, na jakie zabiegi się godzi, a na jakie nie - informuje "Gazeta Wyborcza". Projekt nie dotyczy eutanazji, tylko zgody na zabiegi medyczne. Ale można na przykład nie zgodzić się na podłączenie do respiratora. Poszanowanie tego życzenia może oznaczać śmierć. A z tym nie zgadza się Kościół.
Kluczem nowego pomysłu Ruchu Palikota jest to, aby każdy dorosły, nieubezwłasnowolniony człowiek mógł zastrzec na przyszłość, na jakie zabiegi lekarskie i inne świadczenia zdrowotne się godzi, a na jakie nie. Kiedy "testament życia" miałby zastosowanie? Wtedy gdy dana osoba znalazłaby się w stanie wyłączającym świadome wyrażenie zgody lub sprzeciwu". Czyli gdy na przykład jest ciężko ranna i nieprzytomna po wypadku. W testamencie życia można byłoby też wskazać osobę, która w razie konieczności zdecyduje, czy i jakiemu leczeniu pacjent ma być poddany. Każdy taki "testament" byłby rejestrowany, tak, aby lekarz, mając do czynienia z osobą niezdolną do wyrażenia własnej woli, mógł sprawdzić w systemie, czy osoba ta taką wolę wyraziła.

"Testament życia" może prowadzić do biernej eutanazji?

Kontrowersje budzi fakt, że gdyby uchwalono przepisy o "testamencie życia", lekarze nie mogliby pomijać woli pacjenta, gdy np. straci on przytomność. Projekt RP nie precyzuje, co jest "świadczeniem zdrowotnym", otwierając szerokie pole interpretacji prawnej i medycznej. Nie wiadomo więc, czy świadczenia te obejmowałyby np. zabiegi, które podtrzymują życie, ale nie leczą - podkreśla "Gazeta Wyborcza". To mogłoby sprawić, że lekarz musiałby - zgodnie z wolą pacjenta - np. powstrzymać się od leczenia, co spowodowałoby śmierć pacjenta. Dlatego ideę "testamentu życia" krytykuje m.in. Kościół katolicki, podkreślając, że może on prowadzić do biernej eutanazji. Wyjątkiem jest tzw. uporczywa terapia.

Dziś działania w zakresie, który posłowie RP chcą objąć testamentem życia, reguluje ustawa o zawodzie lekarza, a przede wszystkim jej artykuły 30 i 33. Pierwszy stwierdza, że "lekarz ma obowiązek udzielać pomocy" w każdym przypadku, gdy opóźnienie tej pomocy groziłoby pacjentowi utratą życia lub zdrowia i innych "przypadkach nie cierpiących zwłoki". Art. 33 z kolei dopuszcza działanie lekarza bez zgody pacjenta, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym".

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Zobacz także
Komentarze (42)
Zaloguj się
  • jurek1959339

    Oceniono 1 raz 1

    Eutanazja nie dopuszczalna w żadnym przypadku! A ja mam pytanie: czy episkopat to idioci, czy tylko innych uznają za stado baranów bo przecież popierając transplantacje powinni zdawać sobie sprawę, że pobranie narządu kończy się często eutanazją dawcy. Żeby była jasność, jestem zwolennikiem transplantacji.

  • 2560a

    Oceniono 2 razy 2

    "....na przykład nie zgodzić się na podłączenie do respiratora...."
    ---- ja myslalem ze Polska jest cywilizownym krajem/dawno wyjechalem/ i jest oczywiste ze pacjent, przy zdrowych zmyslach, decyduje czy go wsadza na wentylator, czy maja mu polamac zebra jak sie zatrzyma przed smiercia, , czy beda meczyc chemia ktora przedluzy mu zycie o 3 miesiace,....
    czlowiek ma prawo umrzec bez zbytecznych cierpien!!!
    ci ktorzy wierza ze cierpienie uszlachetnia moga przed smiercia zapisac na dowolne tortury.

  • reali-sta1

    Oceniono 1 raz -1

    To ja mam decydować jak ma mnie leczyć lekarz? To lekarz studiował 6 lat za pieniądze nasze i to my mamy za niego wykonywać jego pracę. To po co się uczył. Do łopaty zagonić to towarzystwo, a studia medyczne niech czekają na lekarzy z powołaniem a nie myślących tylko jak to obskubać biedaków z kasy i na naszych chorobach się bogacić.

  • reali-sta1

    Oceniono 1 raz -1

    Jak czytam "Ruch Palikota" to widzę diabła z rogami czerwonymi i długim ogonem podskakującego na diabelskich widłach .Skojarzenie samoistne, a jakie wymowne i trafne.

  • benek231

    Oceniono 7 razy 5

    "Ale można na przykład nie zgodzić się na podłączenie do respiratora. Poszanowanie tego życzenia może oznaczać śmierć. A z tym nie zgadza się Kościół."

    Chyba, ze pacjent nazywa sie Wojtyla to wtedy kk wymysla jakis szpagat, i juz wszystko gra.

    A won od mojego zycia, zboczency.

  • gruzek

    Oceniono 5 razy 5

    Aby uszanować wolę Boga należy zaprzestać jakiegokolwiek leczenia bo przecież należy szanować wolę Pana.

  • ka-mi-la789

    Oceniono 4 razy -4

    Informacja dla graszostaży i innych matołków łumioncych jenzyk i uważających się z tego tytułu za uprawnionych do tłumaczenia: living will po polsku nazywa się DYREKTYWA PRO FUTURO. Gdybyście mieli o jeden zwój nerwowy więcej niż dżdżownica, to doszlibyście do tego sami, bo zauważylibyście, jak kretyńskie jest sformułowanie "testament życia", i zapytalibyście pierwszego lepszego prawnika, jak się ten dziwny twór wabi po tutejszemu. Ale nie macie, więc rachunek za konsultację wyślę na adres Agory. To raz. Dwa, co to, do qrvy nędzy, znaczy: "kościół się nie zgadza"? Dlaczego dwadzieścia parę milionów ludzi zdrowych na umyśle (odliczam pisuarniany elektorat, przypadki psychiatryczne w stylu Goownina i Żalka oraz dzieci) nie potrafi wytresować człekokształtnych ubranych jak cyrkowe małpy i wbić im do łbów ozdobionych pedalskimi czepeczkami, że pyski mogą otwierać przy klepaniu zdrowasiek i z żadnej innej okazji? Oberwładza się znalazła, agentka towarzyska ich mać. Ciekawe też, że "bierna eutanazja", która ma w tym bantustanie miejsce na co dzień, polegająca na ciągłym obniżaniu kontraktów przez NFZ, jakoś tych załganych czarno-różowych szmat nie rusza. Wypada im życzyć tetraplegii. Ciekawa jestem, jakie wtedy będą mieć poglądy na eutanazję i wszystko inne.

  • cometto-pl

    Oceniono 4 razy 2

    A czy mogę "sam zdecydować" czy chcę płacić na "leczenie"? Czy bulić mam całe życie pod przymusem, a ew. mogę łaskawie nie skorzystać?

    Komuna pier...ona.

  • ugrydul

    Oceniono 10 razy 8

    Chrześcijaństwo jest kultem sadyzmu.

    Jako swój symbol wybrało nagiego, zakrwawionego człowieka w męczarniach konającego na krzyżu.
    Dlaczego nie wisielca? Albo wbitego na pal?

    Gdyby w dzisiejszych czasach jakakolwiek sekta czciła taką postać- udręczoną, nagą, całą we krwi i w czapce z drutu kolczastego, gdyby wieszała jej wizerunki we wszystkich urzędach i szkołach, natychmiast interweniowałyby służby specjalne, policja, Interpol czy FBI a jej członków pozamykano by w więzieniach i szpitalach psychiatrycznych.
    To tradycja- powiecie- przyzwyczailiśmy się do tego.
    Ale czy każda tradycja jest dobra? A obrzezanie kobiet? Honorowe zabójstwa? Kamienowanie za zdradę? System kastowy w Indiach?

    Ten symbol męki, symbol chrześcijaństwa jest jego grzechem pierworodnym. Zabija empatię, współczucie, wrażliwość.
    Daje jasny przekaz- cierpienie jest dobre!
    Od samego początku Kościół konsekwentnie realizuje swój plan: Zero przyjemności- maksimum cierpienia. Biczujcie się, umartwiajcie, pośćcie i pokutujcie. A seks to wasz wróg!
    Sam JPII biczował się regularnie. Czy to normalne aby jeden z największych autorytetów uprawiał sam ze sobą sadomasochistyczną gimnastykę????

    Sadystyczni oprawcy Inkwizycji przez wieki łamali ludzi kołem, ćwiartowali i palili na stosach. Edisonowie tortur doprowadzili swój fach do takiej perfekcji, że oglądając narzędzia kaźni nikt nie uwierzy w Boga. Ale w Szatana na pewno.
    Dzisiaj na szczęście te czasy minęły ale sadyści w kieckach jakoś przecież muszą realizować swe chore popędy. Straszą nas piekłem. Szczują i podjudzają. Walczą z seksem. Każą rodzić chore i niechciane dzieci, które potem będą cierpieć przez całe życie.
    I wreszcie rzecz najważniejsza, czyli śmierć w męczarniach. Niestety czeka to 90% z nas, bo Kościół zabrania eutanazji a tylko ok. 10% to przypadki nagłej śmierci.
    Wszelkie opowieści o godności życia i śmierci to brednie dla idiotów. Bo jaka śmierć jest godna- wielomiesięczne konanie w mękach np. na raka albo spektakl powolnej degeneracji, jaki urządził światu JPII, czy spokojne zaśnięcie po wypiciu „koktajlu”?

    Dlatego uważam, że Chrześcijaństwo jest kultem sadyzmu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje