Program in vitro może być niezgodny z konstytucją. A rząd tego nie sprawdził

mig, PAP
10.01.2013 06:52
Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja)

PRZEGLĄD PRASY. Przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia program dotyczący refundacji in vitro według zapowiedzi miał wejść w życie w lipcu. Ale nie wiadomo, czy wejdzie, bo resort zdrowia nie zlecił ekspertyz prawnych w sprawie jego zgodności z konstytucją. A prawnicy i politycy sygnalizują kłopoty - informuje "Rzeczpospolita".
Premier Donald Tusk obawiając się podziału własnego klubu podczas głosowania nad ustawą o in vitro w Sejmie, postanowił sprawę załatwić poza Sejmem. Temu służyć miał rządowy program, którego start zapowiedziano na lipiec. Tyle że im bliżej tej daty, tym więcej wątpliwości w Platformie i rządzie co do powodzenia pomysłu. - Jest coraz więcej opinii, że program może okazać się niekonstytucyjny - powiedział "Rz" ważny polityk koalicji. Jak ustaliła gazeta, resort zdrowia nie zlecił żadnych ekspertyz prawnych w sprawie zgodności programu z konstytucją.

Prawnicy: Program musi mieć oparcie w ustawie. A tę można zaskarżyć

A prawnicy ostrzegają. - Każdy program zdrowotny musi mieć oparcie w ustawie. Jeśli znajdą się w nim zapisy budzące wątpliwości konstytucyjne, wówczas można zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego przepisy ustawy, na podstawie której został uchwalony - mówi dr Piotr Uziębło, konstytucjonalista z Uniwersytetu Gdańskiego. - Wszystkie wątpliwości, zwłaszcza konstytucyjne, powinny być dokładnie przestudiowane, bo sprawa budzi olbrzymie emocje - wtóruje mu konstytucjonalista z SWPS Marek Chmaj. Wątpliwości co do programu zgłaszali m.in. poseł Jacek Żalek z PO i Bolesław Piecha z PiS.

Resort zdrowia: Program nie podlega orzecznictwu TK

Ministerstwo Zdrowia się broni. "Programy zdrowotne, w związku z tym, że nie są aktami prawnymi, nie podlegają orzecznictwu o zgodności z Konstytucją RP, co należy do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego" - twierdzi resort i tłumaczy, że podczas prac nad programem skupiono się bardziej na "efektywności zdrowotnej procedury" i "bezpieczeństwie pacjentów".

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (55)
Zaloguj się
  • niktwazny126

    Oceniono 87 razy 65

    Podejrzewam celowe odwlekanie przygotowania ustawy, żeby uglaskać i zadowolić najważniejszą z polskich władz - kk. Bo to kk ma wpływ na znaczna częśc elektoratu, i jak ktoś się narazi,to szanse na ponowne wybory maleją. A że są ludzie, czekajacy na ustawę? To ich problem. W porównaniu z potęgą kościoła i pisu są w zdecydowanej mniejszości, więc niech sobie czekają.
    Chyba czasu na przygotowanie ustawy było wystarczająco dużo, tylko chęci zabrakło.

  • harimau666

    Oceniono 80 razy 62

    w Konstytucji jest również zawarty rozdział państwa od kk...
    nie ośmieszajcie się politycy...my wiemy,że macie nas głęboko w dupie...
    za samą legislację i majstrowanie bez naszej wiedzy przy ustawach powinniście w kamieniołomach dymać ....
    ......................................................................................................................................................................................
    widząc jak ministrowie czołgają się przed klerem mam stuprocentowa pewność, że to macki biskupie zadziałały i majstrowały, gmerając przy szukaniu luk w Konstytucji...

  • c.t.k

    Oceniono 59 razy 51

    Co prawda polskie prawo nie opiera się na precedensach,ale pieprzona komisja majątkowa,"niekonstytucyjnie"
    ponad 20 lat działała na szkodę Państwa i problemu nie było.Bądźmy konsekwentni:))

  • realgniot

    Oceniono 52 razy 44

    Ja to zupełnie inaczej widzę i nie jest to obsesja, a fakt.
    KK będzie robić wszystko, by człowiek w Polsce czuł się nieszczęśliwy, był biedny i zacofany.
    Jest to dość naturalne, bo zachowuje się jak każdy wróg, któremu zależy na słabej i podległej Polsce.
    Polska jako silny i zdrowy kraj nie jest po drodze czarnym, bo taki kraj nie da wyłudzić pieniędzy, nie będzie wspierał swojego wroga, nie dopuści do wieszania symboli obcego państwa w miejsca do tego nie przeznaczonych, czyli państwowych szkołach i urzędach i nie da się w łatwy sposób sterować.
    In vitro jako naturalna kolej rzeczy, czyli szczęście dla ludzi (nie tylko dostępność, ale ogromna cena ma spore znaczenie), bo będę mogli cieszyć się własnym dzieckiem jest nie po drodze naszemu wrogowi kk, bo ci ludzie nie będą dawać się sterować.

  • 99venus

    Oceniono 56 razy 42

    poseł Piecha znany z przeszłości stachanowiec aborcji,dzisiaj cudem nawrócony mówi:
    Z kolei Bolesław Piecha z PiS zgłasza wątpliwości w kwestii równości dostępu do świadczeń. - Nie wszystkie chętne pary będą mogły skorzystać z refundacji, co jest sprzeczne z art. 68 Konstytucji - mówi Piecha
    jakim trzeba być ssynem,żeby martwić się o te chętne panie jednocześnie robiąc wszystko aby nie dopuścić do stosowania in vitro w Polsce.
    wyjątkowa kanalia z tego Piechy.

  • czemi20

    Oceniono 15 razy 15

    Chyba węzeł polityczno-prawniczy w Polsce przebije rozmiarami sławetny Węzeł Gordyjski. BRAWO !!

  • tytanowa_mrowka

    Oceniono 24 razy 14

    A kto by się tam prostytucją przejmował. To jest dobre tylko wtedy, jak państwo musi zgnoić obywatela. Róbmy swoje i nie dajmy się złapać.

  • kawabis

    Oceniono 9 razy 9

    Co tam Konstytucja Rzepliński to załatwi, nie może dopuścić by poszło na marne trzykrotne przepychanie go przez Sejm. Tusk bojąc się Gowina jest zdolny do łamania wszystkich zasad. Władza uzależnia. Demografia to straszak dla społeczeństwa by przepychać ustawy typu 67, jak trzeba podejmować decyzje istotne dla demografii to strach przed klerykałami ich blokuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX