Doprowadzą do zdrady, sprawdzą uczucia. Testerzy wierności

Testerzy przyznają, że wnioski z ich pracy są raczej smutne: w 80 procentach potwierdza się, że figurant jest w stanie zdradzić partnera.

Testerzy przyznają, że wnioski z ich pracy są raczej smutne: w 80 procentach potwierdza się, że figurant jest w stanie zdradzić partnera. (fot. Shutterstock)

Płatne testowanie wierności partnera to nowa usługa, ale branża rozwija się w całej Polsce. O pracy weryfikatorów wierności pisze "Polityka".
"Podejrzewasz zdradę? Chcesz upewnić się, czy partner jest ci wierny? Chcesz rozwodu, a nie masz dowodu?" - tak ogłaszają się w internecie firmy oferujące nietypową usługę. Ich pracownicy na zlecenie uwodzą wskazaną osobę i zbierają dowody zdrady.

Ufać i kontrolować

Kto korzysta z usług weryfikatorów wierności? Zleceniodawcami są głównie partnerzy chcący rozwodu z orzeczeniem o winie. Zwykle podejrzewają zdradę, ale chcą mieć na nią dowody. Coraz częściej weryfikatora zatrudniają też nieufni teściowe. Niektórzy klienci sprawdzają uczucia swojego partnera czy partnerki, zanim zdecydują się na ślub. Na Zachodzie popyt w branży rośnie w czasie bożonarodzeniowo-walentynkowym, bo wtedy zapadają ważne, życiowe decyzje.

Jak w tajnych służbach

Praca weryfikatora przypomina pracę agenta tajnych służb. Używają nawet tej samej terminologii: figurant, operacyjny, podjęcie czynności. Uwodzą obiekt, wykorzystując informacje o upodobaniach i zwyczajach dostarczone przez klienta.

O swojej pracy opowiada jeden z agentów - Piotr (imię operacyjne): "Figurantka pierwsza: lat 30, mężatka z Gdyni, ładna, preferująca młodszych, tryb życia rozrywkowy, podstawowe wartości - siłownia, basen, solarium. Zakupił jasnoniebieskie dżinsy, białe adidasy, pożyczył srebrny łańcuch i nawiązał kontakt w miejscu pracy figurantki. Kamera wpięta w klapę zarejestrowała, jak figurantka pyta go o plany na sobotę".

Agent z zasadami

Weryfikator musi być skuteczny, ale obowiązuje go regulamin. Agent nie ma prawa iść z figurantem do łóżka ani zauroczyć się celem. Grożą za to grzywny zapisane w umowie. Właściciel jednej z firm uważa też, że niemoralną prowokacją jest podsunięcie figurantowi osoby "przebiegle pięknej", bo temu nikt nie będzie umiał się oprzeć. Dlatego stawia na weryfikatorów, jakich można spotkać na ulicy.

W tej pracy wiek i wygląd nie są najważniejsze. Liczy się, czy w agencie drzemie potencjał prowokacyjny.

Cały tekst w najnowszej "Polityce".

Zobacz także
  • "Ciągle słyszę nieporadne próby tworzenia kontraktów, gdzie stoi czarno na białym: ty wyprowadzasz psa, ja idę po zakupy, ty odprowadzasz dzieci, ja myję wannę" "Super, że się rozstajemy. I nie tkwimy w toksycznych związkach" [SYPIAJĄC Z WROGIEM, CZ. 1]
  • David Petraeus z żoną Holly, z tyłu ubraną w czarną sukienkę widać Paulę Broadwell To zazdrość sprowadziła upadek na byłego szefa CIA? "Trzymaj się od niego z daleka"
  • Prof. Zbigniew Lew-Starowicz Chlasta pyta prof. Lwa-Starowicza: mały "skok w bok" ożywia związek?
Komentarze (44)
Doprowadzą do zdrady, sprawdzą uczucia. Testerzy wierności
Zaloguj się
  • mirek11768

    Oceniono 131 razy 113

    Teraz już wiem gdzie agencina tomuś znajdzie robotę jak go wypieprzą z sejmu

  • fakiba

    Oceniono 76 razy 62

    Ta firma dla zmyłki CBA się nazywa tylko niektóre "gwiazdy" już odeszły

  • alexy-dwa

    Oceniono 103 razy 57

    Jaką świnią trzeba być aby zamówić taką ,,usługę '' - to gorsze niż skorzystanie z usług prostytutki.

  • nylon1

    Oceniono 55 razy 31

    "Agent nie ma prawa iść z figurantem do łóżka ani zauroczyć się celem."

    Nie przypominam sobie żeby do dobrego orala było potrzebne wyro..

  • popijajac_piwo

    Oceniono 28 razy 22

    Jak to szło? Nie ma ludzi nieprzekupnych, jest tylko kwestia ceny. W takich samych kategoriach można rozważać testowanie wierności.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 21 razy 17

    CBA będzie miało gdzie rekrutację robić...

  • ppkbtb

    Oceniono 17 razy 15

    Metody stalinowsko-CBAowskie :-) Nie udowodnić zdradę ale ją sprowokować. Co czyni delikwenta bez szans. Bo można zawsze spreparować agenta by idealnie pasował do preferencji ofiary .Głupie. Bo to raczej wynika z tchórzostwa. Ma się kogoś dosyć ale nie ma się odwagi by mu to powiedzieć więc zwala się wszystko na niego.

  • kapitansiuwax

    Oceniono 12 razy 12

    Okazja czyni złodzieja......... oj oj pomyliły mnie sie przysłowia

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje