Wiadomości >  Archiwum

Teresa Torańska nie żyje. Trzy tygodnie temu mówiła: Dziennikarstwo to moja grupa krwi

mil
02.01.2013 15:41
A A A Drukuj
Teresa Torańska, znana polska dziennikarka i pisarka, zmarła dzisiaj w Warszawie, po długiej chorobie. Wczoraj skończyła 69 lat. Była niezwykłym człowiekiem i wspaniałą rozmówczynią. Jej wywiady, nacechowane wyjątkową uważnością, dociekliwością i ciekawością drugiej osoby, zmieniały naszą wiedzę o świecie.- Wywiady Teresy Torańskiej pozostaną na zawsze w dziejach kultury polskiej jako zapisy pamięci, świadomości i zdarzeń. To są wielkie rzeczy, wielkie wywiady i świadectwa - powiedział historyk prof. Andrzej Friszke.


Trzy tygodnie temu, w wywiadzie dla "Krytyki Politycznej" dziennikarka mówiła o tym, co jest dla niej najważniejsze w jej zawodzie: "To, że się ciągle muszę czegoś uczyć, że grzebię w tych życiorysach, a każdy życiorys niesie jakąś zagadkę. Ciągle odkrywam, że historia jest niedopowiedziana, więc zbieram te fragmenty, które zostały, i próbuję je sklejać. Dziennikarstwo to moja potrzeba życia, moja grupa krwi. Codziennie mnie pobudza. Od nowa".

Teresa Torańska urodziła się 1 stycznia 1944 roku w Wołkowysku. W latach 70. współpracowała z tygodnikiem "Kultura", później także z paryską "Kulturą". Przez lata była związana z "Gazetą Wyborczą". Ostatnio pracowała w tygodniku "Newsweek".

"Czy jest dziś ktoś, kto potrafi przejąć ten warsztat?"

Teresa Torańska przyglądała się bacznie ludziom władzy prawie 30 lat. W "Onych" (wydanej po raz pierwszy w 1985 r., w drugim obiegu), tomie rozmów z ludźmi ekipy stalinowskiej, dziś już

dziennikarskiej klasyce gatunku, sportretowała pokolenie komunistów instalujących nowy ustrój po wojnie. Książka stała się światowym bestsellerem. Została przetłumaczona na trzynaście języków i weszła do kanonu obowiązujących lektur na wydziałach nauk społecznych i politycznych uniwersytetów w wielu krajach. Za książkę autorka otrzymała nagrodę podziemnej Solidarności (1985 r.) oraz PEN Clubu (2000).

- O ile wiem, nic podobnego jak "Oni" nie powstało w innych krajach komunistycznych. To jest coś nadzwyczajnie ważnego. Dawni dygnitarze opowiadali jej jako pierwszej o swoich wyborach. Wcześniej żaden komunista nie udzielał takich wywiadów, nie tłumaczył się niekomuniście - powiedział dla PAP prof. Andrzej Friszke. - Ponieważ w Polsce wybuchła Solidarność i ten system znalazł się w głębokiej kolizji ze społeczeństwem, więc niektórzy z nich nagle poczuli potrzebę wytłumaczenia i obrony swoich racji. Dlatego zgodzili się na rozmowy z młodą dziennikarką z tygodnika "Kultura", która zadawała im niezwykle agresywne pytania, ale pozwalała im się tłumaczyć. Była dociekliwa, ale nie obrażała ich osobiście. Także późniejsze książki Teresy Torańskiej są niezwykle istotnymi świadectwami. To największa szkoła wywiadu prasowego, jaką można sobie wyobrazić. Swoje rozmowy prowadziła z ogromną empatią, wnikliwością i znajomością materii rzeczy. Pochylała się nad ludzkim losem, nad realiami politycznymi. Nie umiem powiedzieć, czy jest dzisiaj ktoś, kto potrafi przejąć ten warsztat - zaznaczył Friszke.

Tom "My" (1994) był portretem zbiorowym opozycji demontującej porządek zaprowadzony przez bohaterów "Onych".

Torańska była pierwszą laureatką Nagrody im. Barbary Łopieńskiej (2005 r.) za najlepszy wywiad prasowy - rozmowę z gen. Wojciechem Jaruzelskim, opublikowaną 13 grudnia 2004 r.w "Dużym Formacie Gazety Wyborczej". W uzasadnieniu kapituła podała, że wywiady Torańskiej cechuje "najwyższy poziom warsztatowy, dziennikarska dociekliwość, odwaga i głęboka wiedza historyczna, mają też osobisty, autorski styl, trudny do podrobienia".

Pytała tak długo, aż dotarła do sedna

W "Byłych" (2006) Teresa Torańska wraca do peerelowskiej końcówki: gierkowskiego gnicia, karnawału pierwszej "Solidarności", stanu wojennego i późniejszego zastoju. Na ten tom składa się sześć rozmów: z generałem Wojciechem Jaruzelskim; z Kazimierzem Kąkolem, nadwornym propagandystą partii w czasach Marca '68, za Gierka zaś szefem Urzędu ds. Wyznań; Maciejem Szczepańskim, szefem Komitetu ds. Radia i Telewizji w latach 70., twórcą osławionej propagandy sukcesu i wizerunku ekipy Gierka; Michałem Jagiełłą, członkiem KC PZPR w ostatnim roku przed wprowadzeniem stanu wojennego; i z Jerzym Urbanem. - Rozmowy przypominają raczej polowanie. Oni kluczą, zacierają tropy, prężą się w miejscach, w których ich ongiś nikt nie widział, za to dyskretnie omijają te, w których zostawili przed laty nieładne ślady - pisał w recenzji "Byłych" Włodzimierz Kalicki. - Torańska jest jak wytrawny myśliwy. Nie strzela na oślep. Ona zna ich obyczaje i skrywane okruchy życiorysów. Cierpliwie podąża za nimi, precyzyjnie osacza, zamyka drogi ucieczki. Słowa Kalickiego dobrze opisują dziennikarski warsztat Torańskiej. Zawsze świetnie przygotowana, precyzyjna, dociekliwa. Ciekawa swoich rozmówców. Słuchała ich uważnie i pytała tak długo, aż dotarła do sedna.

- Jestem wstrząśnięty informacją o śmierci Teresy Torańskiej. Wiedziałem, że bardzo poważnie choruje, ale nie spodziewałem się, że to nastąpi tak szybko. Była osobą bardzo mi bliską od czasów, kiedy powstawali "Oni". Umawiała się wtedy z tymi dygnitarzami, prowadziła z nimi rozmowy, opowiadała mi to wszystko. Uczyła się sama historii, bo przecież nie było żadnych książek - powiedział prof. Andrzej Friszke.



Teresa Torańska była także autorką talk-show "Teraz Wy" w TVP 2 oraz cyklu wywiadów telewizyjnych z działaczami komunistycznymi. Była współautorką filmów dokumentalnych, m.in. "Dworzec gdański", "Noc z generałem", "Było i już" oraz filmu dla BBC - "Changing the guard" o początkach demokracji w Polsce.

Zapal znicz, napisz wspomnienie

Tagi: