"Die Welt": Awantura o polski konsulat w Kolonii. Konsul dyscyplinarnie odwołany

30.12.2012 16:03
Willa - konsulat polski w Kolonii

Willa - konsulat polski w Kolonii (Fot. Kolonia.msz.gov.pl)

"Kontrowersyjna przeprowadzka: konsul Jolanta Kozłowska nie chce przystać na przeniesienie konsulatu z zabytkowej willi w ekskluzywnej dzielnicy Marienburg, co przypłaca dyscyplinarnym odwołaniem z placówki" - pisze Welt online. MSZ w ramach oszczędności chce przenieść placówkę do tańszej lokalizacji.
"Do tej pory polski konsulat generalny w Kolonii, obejmujący swym zasięgiem cztery kraje związkowe RFN, mieścił się w zabytkowej willi Neuerburg, rozległej posiadłości z ogrodem w jednej z najdroższych dzielnic Kolonii, Marienburgu, gdzie cena jednego metra kw. nieruchomości potrafi dochodzić do 6 tys. euro. Warszawski MSZ chce sprzedać tę willę i przenieść konsulat do biurowca w centrum miasta" - donosi Welt-online.

"Kiedy rozeszła się wieść o tych planach, zdarzyło się coś niezwykłego" - pisze Welt-online. Jolanta Róża Kozłowska, konsul generalna, przeciwstawiła się swojemu pracodawcy, czyli Ministerstwu Spraw Zagranicznych. "Odmówiłam podpisania umowy wynajmu, która byłaby niekorzystna dla Rzeczpospolitej Polskiej i oznaczałaby poważne nadszarpnięcie wizerunku Polski" - powiedziała konsul w rozmowie z gazetą Welt am Sonntag. Także wiele osobistości w Polsce i w Niemczech nie szczędzi słów krytyki wobec tych planów, twierdząc, że sprzedaż willi wzniesionej w 1925 r. w stylu angielskim, jest błędem.

Spór o willę eskalował przed Bożym Narodzeniem. W piątek przed świętami poinformowano konsul Kozłowską, że z dniem 31 grudnia br. zostaje dyscyplinarnie odwołana z placówki. Kozłowska, która swego czasu była konsul generalną w Monachium, nie jest - jak część jej kolegów - urzędnikiem mianowanym. Z tego względu to odwołanie oznacza dla niej praktycznie koniec kariery dyplomatycznej" - wyjaśniają autorzy artykułu.

MSZ oszczędza

Tłem tych wydarzeń jest plan oszczędności w MSZ realizowany przez ministra Radosław Sikorskiego, który w minionych latach zamknął już 10 ambasad i konsulatów generalnych na całym świecie (m.in. w Lille i Malmö), otwierając gdzie indziej polskie przedstawicielstwa. W przypadku Kolonii nie mówi się o zamknięciu, ale o oszczędnościach. Jak zaznaczają autorzy artykułu, nie jest pewne, czy kalkulacja ta jest słuszna.

Znajdująca się pod ochroną konserwatora zabytków willa, w której w kilku wnętrzach są piękne, kasetowe sufity, została zbudowana przez fabrykanta tytoniu Heinricha Neuerburga w 1925 według planów architekta Emila Felixa. Od roku 1962 do 1979 mieściła się tu rozgłośnia Deutschlandfunk. Nieco później willa stała się siedzibą ambasady PRL. W roku 1993 przeszła na własność polskich władz i po przeniesieniu stolicy z Bonn do Berlina, w Kolonii pozostał już tylko konsulat generalny.

Protest w Niemczech

Plany sprzedaży i przeprowadzki spotkały się z krytyką przede wszystkim osobistości zasłużonych na polu rozwoju stosunków polsko-niemieckich. Tu miały bowiem miejsce ważne spotkania. Notariusz Konrad Adenauer, który kilkakrotnie gościł w willi podkreślał w rozmowie z Welt am Sonntag: "W Kolonii i Nadrenii Północnej-Westfalii jesteśmy dumni z tego wspaniałego miejsca polsko-niemieckich spotkań. Polska placówka w Marienburgu tchnie historią, i czegoś takiego nie wolno się tak lekkomyślnie pozbywać".

Planom sprzedaży willi przeciwstawiają się także polskie organizacje w Niemczech. Protestował również dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadzie Dieter Bingen, zaznaczając, że decyzja ta trafia "żywe miejsce niemiecko-polskich spotkań o silnej emanacji na cały region i ważne miejsce pamięci w Kolonii'.

Nie taki dobry interes?

Autorzy artykułu przytaczają cały szereg argumentów, dlaczego sprzedaż willi nie będzie dobrym interesem: "Co prawda wolno stojące obiekty w Marienburgu potrafią kosztować nawet i trzy miliony euro, i są poszukiwane. Lecz, jak zaznacza Burkhard Brinkmann z agencji nieruchomości Engel&Voelkers: willa Neuerburg jest szczególnym obiektem. Jej cena będzie zależeć od tego, czy znajdzie się na nią amator. Willa stoi frontem do Lindenallee, spokojnej zazwyczaj ulicy. Lecz tyły posiadłości przylegają do obwodnicy Kolonii Militaerring. W tej części posiadłości, gdzie wyburzona miałaby być część zabudowań pod nowe obiekty, hałas uliczny powoduje, że cena będzie znacznie niższa".

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz także
Komentarze (359)
Zaloguj się
  • kalebas

    Oceniono 734 razy 464

    Najlepiej niech postawią blaszany kontener i w nim umieszczą konsulat. Będzie tanio i oszczędnie.

  • pan_zer_faust

    Oceniono 504 razy 380

    Prestiżowy obiekt w prestiżowej lokalizacji, o czym miałem okazję niedawno się przekonać. Sikorski chce się go pozbyć w imię tzw. oszczędności, czyli mydlenia ludziom oczu. Myślałem, że takie pokazówki dla nierozgarniętych to już przeszłość. A może by tak zacząć oszczędzać na premiach, pensjach, dietach, nagrodach, podróżach służbowych byle dalej i egzotyczniej, limuzynach itd., itp.

  • dziadekjam

    Oceniono 577 razy 373

    A co się stanie z kaską ze sprzedaży? Pójdzie na premie dla swojaków? W Polsce już wszystko co polskie sprzedane, to trzeba jeszcze posprzedawać posiadłości za granicą. To, że w krótkim czasie czynsz przewyższy wpływ ze sprzedaży, to nieważne. Ważna kaska "na dziś".

  • envy_me_baby

    Oceniono 422 razy 282

    Wiem jedno, co jak co, ale konsulat w tym miejscu w Kolonii robi wrazenie na Niemcach. Niczego innego by nie oczekiwali, jak konsulatu Polski w jakims szeregowym biurowcu w centrum miasta. To, ze Polska posiada konsulat w Marienburg zawsze spotykalo sie z pewnym zdziwieniem w Niemczech, ze jak to Polska w takim miejscu. Popieram Pania Konsul, czasem trzeba pokazac, co sie ma.

  • kontrarian

    Oceniono 497 razy 263

    Szacunek dla pani konsul Kozłowskiej.

    Coraz mniej jest ludzi, którzy wyżej stawiają interes RP niż własną karierę .

    Rozumiem że od teraz będzie w polskiej służbie dyplomatycznej o jedną taką osobę mniej.

    Niestety wydaje się że tak pan Sikorski buduje kadrę polskiej dyplomacji: tylko klakierzy i ubecy.

  • guantanamo_all_inclusive

    Oceniono 411 razy 229

    Co tam Radziu? Kaski potrzebujesz to chcesz opylić wartosciowy obiekt?? A jak juz wszystko sprzedasz to co?

  • wmc-33

    Oceniono 491 razy 195

    Nie wiem czy pomysł przeprowadzki jest dobry czy taki sobie, ale nie mam wątpliwości, że dyplomata odmawiający wykonania polecenia ministra i opowiadający o tym dziennikarzom (żeby nie powiedzieć niemieckim dziennikarzom) nie może pozostawać na stanowisku. Nawet jeśli ma rację.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje