Biskupi: Chrześcijańska rodzina nie powinna spędzać niedzieli na zakupach [LIST]

30.12.2012 09:23
Klienci w centrum handlowym w Białymstoku

Klienci w centrum handlowym w Białymstoku (Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta)

Chrześcijańska rodzina nie powinna spędzać niedzieli w centrach handlowych na zwiedzaniu czy zakupach - podkreślają biskupi w liście pasterskim, który jest odczytywany w niedzielę - uroczystość Świętej Rodziny - w kościołach całej Polski.
Hierarchowie podkreślają, że "takim zachowaniem wyrządzamy również krzywdę osobom, które muszą z tego powodu pracować w niedzielę". Apelują w liście o "właściwe świętowanie niedzieli: niepodejmowanie niekoniecznych prac oraz zmianę ustawodawstwa dotyczącego handlu w ten dzień". Przekonują, że styl życia, którego elementem jest świętowanie niedzieli, pomoże "zachować rodzinę od wielu niebezpieczeństw i niepewności".

Biskupi wskazują jednocześnie, że prawdziwe świętowanie jest zawsze bezinteresowne i w łączności z drugimi. "Stąd chrześcijańskie rodziny nie powinny spędzać niedzieli w centrach handlowych. Zaprzeczeniem świętowania jest też nadmierne spędzanie czasu przed telewizorem czy komputerem" - czytamy w liście.

"Nie banalizujmy niedzieli i nie ograniczajmy jej głębokiego sensu jedynie do dnia wolnego od pracy" - apelują biskupi. Zachęcają do głębszego przeżywania Dnia Pańskiego, a w ten sposób niedziela stanie się "szansą dla zabieganej rodziny (...) do bardziej intensywnego spotkania z Bogiem i między sobą". "Odpowiedni strój, świąteczny posiłek, brak pośpiechu, czas wspólnego przebywania ze sobą ma pomóc poczuć smak innego świata, do którego zmierzamy w pielgrzymce wiary" - czytamy w liście.

Jednym ze sposobów świętowania niedzieli - jak podkreślają biskupi - "jest modlitwa przy stole i celebrowanie wspólnych posiłków". "Niech niedzielne obiady będą okazją, by z dziećmi odkrywać świat, opowiadać o swoich sukcesach i porażkach, a w ten sposób budować prawdziwą jedność w rodzinie" - proszą biskupi.

Zachęcają też do wspólnego czytania Biblii oraz uczestnictwa w niedzielnej mszy: "Przez udział w niedzielnej Eucharystii rodzina daje szczególne świadectwo jako Kościół domowy". (...) "Dzisiaj, gdy praca staje się jedynie towarem, a ekonomia wydaje się panować nad wszystkimi dziedzinami życia, bardzo pilną potrzebą jest powrót do świętowania niedzieli. Właściwa forma świętowania może uratować i przywrócić pełną godność życia".

Odwiedzasz w niedzielę centra handlowe?
Komentarze (510)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 692 razy 568

    Najlepiej niech każdy świętuje tak jak mu się podoba a nie jak nakazują mu to inni dla biskupów chodzenie na zakupy w niedziele jest bardzo szkodliwe ze względu że kasa tam wydana nie wpadła na tacę a to już grzech

  • kniazwitold

    Oceniono 555 razy 497

    Bis-kupy mają rację, należy zweryfikować kłamliwe statystyki i przyznać, że w tym społeczeństwie jest raptem 20-30% katolików, którzy chodzą do kościoła i żyją zgodnie z przykazaniami swojej wiary.

    Reszta boi się przyznać publicznie, że ma to głęboko w dupi, bo "co ludzie powiedzą".

  • ochujek

    Oceniono 530 razy 460

    No to panowie biskupi i księża są bardzo pokrzywdzeni bo muszą z naszego powodu pracować w niedziele. Nie krzywdźmy ich, nie chodźmy w niedziele do kościołów.
    A przy okazji; kościół katolicki nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. To sekta która odrzuciła drugie przykazanie Dekalogu, i służy mamonie. Modlą się do obrazów, figur, szmat, kości i innych "relikwii". Wypięli się na przykazanie Boga, zakazujące czczenia wizerunków i sporządzania takowych w celu oddawania czci. Wypięli się na nauki Jezusa, który nauczał iż w Piśmie nie wolno zmieniać ani jednego znaku.

  • tajlerdarden

    Oceniono 412 razy 378

    Nikt ludziom nie każe spędzać niedzieli na zakupach.
    Każdy ma swój rozum i robi z wolnym czasem co chce.

  • punkt77

    Oceniono 324 razy 290

    Jako prostemu człowiekowi wydaje mi się że wsiadanie po alkoholu do samochodu jest łamaniem przykazania nie zabijaj, można pisać więcej przykładów - idąc tokiem myślenia współczesnych hierarchów wszyscy księża i biskupi będą smażyć się w piekle za łamanie przykazań - nie tylko szóstego !!!

  • filmik2000

    Oceniono 261 razy 219

    Nie chodźcie, nie chodźcie! Przychodźcie do kościoła i na tacę rzucajcie, bo nam kasy zabraknie na rozrywki ;) www.youtube.com/watch?v=AkUf5XiQfec&feature=plcp

  • ugrydul

    Oceniono 113 razy 81

    Największą tragedią w powojennych dziejach Polski był wybór Wojtyły na papieża

    Polacy leczyli swoje kompleksy narodowe, ustrojowe, cywilizacyjne i kulturowe ustanawiając bałwochwalczy kult swojego zacofanego doktrynalnie rodaka. Doprowadziło to do eksplozji religijnego fanatyzmu, zaczadzenia i zacofania.
    Gdyby nie było JPII, nie byłoby również Kaczyńskiego, Rydzyka, Natanka ani Głódzia. Tzn byliby ale mało znani ;-)
    Nie byłoby idiotycznej ustawy antyaborcyjnej żartobliwie zwanej kompromisem.
    Nie byłoby katolicko-narodowego kartoflanego ciemnogrodu.
    Wbrew powszechnym opiniom JPII nie miał najmniejszego wpływu na upadek ZSRR (to Reagan zdusił i zagłodził komunę a Gorbaczow nie wywołał przy okazji wojny za co wieczna chwała tym dwóm panom). Komuny dawno nie ma ale pustkę po niej, to masochistyczne pragnienie zniewolenia, wypełniła mafia z Watykanu z jej debilnymi pseudomoralnymi nakazami.
    Pocieszać mogą dwie rzeczy: religijność w PL jest dosyć powierzchowna. Polacy modlą się pod figurą a zaraz potem dupczą w kondonie, skrobią, zdradzają itd. Tej obłudy nauczyli się oczywiście od swoich duszpasterzy, którzy zaraz po wygłoszeniu płomiennych kazań z upodobaniem dobierają się do ministrantów. "Pobożność" wielu ludzi polega na tym, że trzeba w niedzielę pokazać się na mszy, żeby potem sąsiedzi nie gadali. Bardzo wiele niewierzących i niepraktykujących osób bierze ślub w kościele (bo co rodzina powie). I w ten sposób wszyscy nieświadomie szantażują się wzajemnie, w głębi duszy mając religię i Kościół głęboko gdzieś.
    Druga sprawa to powolny ale bardzo regularny spadek ilości osób chodzących na mszę (a więc dających na tacę). Spadek ten wynosi ok 1% rocznie i trwa od ponad dwudziestu lat. Są to dane samego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.
    Ja osobiście jestem optymistą. Wierzę w ludzką inteligencję, zdolność do analizy faktów i krytycznego myślenia. Dzięki swobodnemu przepływowi myśli przez Internet i inne media coraz więcej osób uświadamia sobie, że Kościół to zakłamana, oszukańcza organizacja, czerpiąca kolosalne zyski z ludzkiej naiwności a opowieści o Bogu i Jezusku są tak samo prawdziwe, jak bajki o Babie Jadze, Krasnoludkach i Kocie w Butach.
    Miejmy nadzieję, że problem Kościoła w Polsce za jakiś czas najzwyczajniej umrze śmiercią naturalną.
    Amen.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje