Spór o ośmiohektarową wyspę między Kanadą a USA. Trwa od XVII wieku

29.12.2012 07:56
Wyspa Machias Seal

Wyspa Machias Seal (Canadian Register of Historic Places.)

Od czasów przegranej przez USA wojny z 1812 roku, kiedy wojska ówczesnej brytyjskiej kolonii, a dzisiejszej Kanady spaliły Waszyngton, Kanada i Stany Zjednoczone są sojusznikami. Oba kraje toczą jednak spór o wyspę Machias Seal o powierzchni zaledwie 8 ha.
Machias Seal to skalista wysepka między kanadyjską prowincją Nowy Brunszwik a amerykańskim stanem Maine. Jest siedliskiem wielu ptaków morskich i z tego powodu atrakcją dla turystów. Od 1832 roku znajduje się też na niej latarnia morska, która od 180 lat jest utrzymywana przez kanadyjską straż przybrzeżną.

Wyspa jest przypisana do jednego z kanadyjskich okręgów wyborczych w Nowym Brunszwiku. W internetowej wersji Encyklopedii Kanadyjskiej podaje się po prostu, bez wspominania o sporze, że Machias Seal wchodzi w skład tej prowincji.

W związku z niedookreśleniem politycznym 260 kilometrów kwadratowych wód wokół wyspy znajduje się w tzw. szarej strefie, jak nazywają to rybacy tradycyjnie łowiący tu kraby. Ta szara strefa to uznana oficjalnie w 1984 roku, po nieudanej próbie rozwiązania sporu, swego rodzaju "przerwa w granicy" między Kanadą a USA, w środku której leży sporna wyspa. Przy czym to nie połowy krabów stanowią problem, choć - jak przypomina "The Economist" - dochodzi tu do zatargów między rybakami z obu krajów. Najważniejszą kwestią jest granica państwowa, a ponadto - jak sygnalizują dyplomaci - to, co może się znajdować pod dnem morskim, a czego jeszcze nie zbadano.

Spór sięga XVII wieku

Sam spór o wyspę ma źródła w XVII-XVIII wieku. W 1783 roku Traktat Paryski regulował granice między uniezależniającymi się Stanami Zjednoczonymi a Brytyjską Ameryką Północną, czyli późniejszą Kanadą; odniesiono się w nim m.in. do fragmentu prowincji Nowa Szkocja, który obecnie jest prowincją Nowy Brunszwik.

Problem polega na tym, że kluczowe dla dzisiejszego sporu określenie owego "północno-zachodniego kąta" historycznej Nowej Szkocji pochodzi z 1621 roku, kiedy w jej granice włączono wszystkie wyspy i terytoria morskie leżące w pobliżu lub w odległości do 6 lig morskich od "rzeczonych wybrzeży" (1 liga morska to ponad 5,5 km). Wyspa Machias Seal leży w odległości 3,5 ligi morskiej od wyspy Grand Manan, która bezspornie należy do Kanady. Późniejsze ustalenia między Wielką Brytanią, a potem Kanadą i USA rozwiązywały różne problemy terytorialne, ale o Machias Seal zapomniano.

Problem jest natury politycznej, ale związany pozostaje także z geologią. Część geologów uważa, że wyspa Machias Seal to część archipelagu Grand Manan, który wchodzi w skład Kanady, a część nie zgadza się z tym poglądem.

"Niejasności najlepiej rozstrzygnąć teraz"

Kanadyjskie media cytowały byłego amerykańskiego dyplomatę Stephena Kelly'ego, który w komentarzu zamieszczonym kilka tygodni temu w "New York Timesie" zasugerował, że niejasności lepiej rozstrzygnąć teraz, kiedy nie zapadają jeszcze żadne strategiczne decyzje. Wskazał na to w związku z ostatnio zaostrzającymi się sporami między Japonią a Chinami o również małe wysepki na Morzu Wschodniochińskim. Agencja Canadian Press przytoczyła stanowisko MSZ Kanady, według którego kanadyjskie prawa do wysepki są "silnie ugruntowane na podstawie prawa międzynarodowego".

Kanadyjsko-amerykański spór nie jest związany z żadnymi konfliktami zbrojnymi, czy próbami nawet symbolicznego zajęcia terytorium, niemniej istnieje, podobnie jak kilka innych. Pozostałe spory dotyczą jednak linii rozgraniczających na wodzie, zaś tylko problem wyspy Machias Seal i pobliskiej North Rock są sporami dotyczącymi lądu.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (45)
Zaloguj się
  • drojb

    0

    Topniejący lód z Antarktydy/Arktyki --- rozwiąże już niebawem spór.

  • chrobotek46

    0

    Koledzy Moderatorzy - Wy jak Bandyta Świata rżniecie głupka ! To Wasz Świat !

  • chrobotek46

    0

    Jak tam nie ma nic energetycznego, Bandyta Świata może sobie odpuści. Ale jak tam nie daj Boże będzie ropa pod dnem - albo diamenty na plaży , tenże Bandyta nikomu niczego nie odpuści. Bo to jest obrońca "praw człowieka", nawet jeśli ten "człowiek" jest tylko jeden, ale pod nim jest ropa!
    Bo w Somali się zabijali , ale tam nie ma ropy i diamentów !!!! Bandyta Świata się nie wtrącał - bo po co ?
    Wtedy po ch....j mu są potrzebne jakieś tam "prawa człowieka " ?

  • supertlumacz

    Oceniono 1 raz 1

    www.nytimes.com/2012/11/27/opinion/good-neighbors-bad-border.html?_r=0
    rybacy łowią tam przede wszystkim homary a nie kraby, nieudolni plagiatorzy...

  • supertlumacz

    Oceniono 1 raz 1

    Rybacy traddycyjnie łowią tu homary, a nie kraby, prymitywni plagiatorzy...Inne skorupiaki są tylko razem wymienione.
    www.nytimes.com/2012/11/27/opinion/good-neighbors-bad-border.html?_r=0

  • spoko-spoko

    0

    Po co sie wymadrzac ze redaktorzy niedouczeni albo ze to mlodzierz i tym podobnne sroty groty jak wystarczy sie douczyc samemu albo chociaz poguglac. pl.wikipedia.org/wiki/Liga_morska

  • plumgazeta

    0

    Niech zapytają Królową.

  • konto_live

    Oceniono 13 razy 7

    szansa dla polaczków wciąż skomlących o wizy do amerykańskiego raju:

    1) jedź do Kanady bez wizy
    2) zamieszkaj na tej wysepce
    3) czekaj aż ją odbiją Amerykanie

  • lechujarek_wolski

    Oceniono 3 razy -1

    Czy liga morska to jest ta 3 liga hokejowa, o której mówiła ministra Mucha?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje