Władze USA zabronią posiadania karabinów? Można je sobie wydrukować

29.12.2012 07:00
Karabin maszynowy

Karabin maszynowy (Fot. Alex Brandon AP)

Amerykańscy zwolennicy prawa do posiadania broni zapowiadają, że jeśli prezydent Obama zabroni posiadania karabinów, będą je robić sami. Po prostu je wydrukują - opisuje "Gazeta Wyborcza".
Aby zbudować w domu od zera karabin, wystarczy trójwymiarowa drukarka. Tak jak drukarka atramentowa nakłada na papier tusz, tworząc tekst, tak trójwymiarowa nakłada na siebie cieniutkie warstwy rozgrzanego plastiku, tworząc przedmioty o dowolnym kształcie. Wystarczy wgrać do jej pamięci przygotowany na komputerze projekt. Latem tego roku powstały pierwsze korpusy karabinów AR-15 domowej roboty i magazynki. Początki nie były obiecujące - elementy wytrzymały tylko kilka strzałów i się rozleciały. Ale od tego czasu projekt udoskonalono.

- Zmierzamy stworzyć kompletny plan broni, którą będzie można zbudować w domu. Nasz projekt może zmienić sposób myślenia o przepisach dotyczących jej posiadania. Przekonajmy się, jak zareaguje rząd, gdy pewnego dnia dzięki internetowi każdy obywatel będzie miał dostęp do broni - można przeczytać na stronie Defense Distributed, organizacji chroniącej dostępy do broni.

Czytaj więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" >>

Zobacz także
Komentarze (48)
Zaloguj się
  • gogo2012

    Oceniono 1 raz -1

    co za brednie z tym drukowaniem.
    w teorii i kiepsko działającą replikę to oczywiście można sobie wydrukować...
    Rozum sobie wydrukujta....

  • shitwelive

    Oceniono 1 raz -1

    ciekawe czy ten news to chociaż prawda, czy faktycznie jakiś przekupiony matoł poświęcił własnego dzieciaka co by propaganda rzetelniejsza była?

  • od-or

    0

    no to koreańczycy nie muszą najeżdrzać USA bo ći za jakis czas sami się powystrzelają.

  • allmoney

    0

    amunicje tez sobie wydrukowali ?????
    gwintowanie w lufie także ?

  • ulebyk

    Oceniono 10 razy 4

    Zbrodniarze mordujący setki tysięcy ludzi w nielegalnych napaściach na inne kraje chcą rozbroić społeczeństwo zanim zwróci się ono przeciwko nim.

  • felusiak1

    Oceniono 7 razy 7

    Fajnie czyta się te artykuły a jeszcze fajniej komentarze. Gołym okiem widać, że nikt nie rozumie amerykańskiego systemu i nie rozumie co jest prawem a co przywilejem. Prawo jest naturalnie przyrodzone, jak mówią poetycko amerykanie, pochodzi od Boga a przywilej jest z nadania rzadu. I tak prawo do posiadania broni pochodzi od Boga a prawo jazdy jest z nadania rzadu. Rząd nie jest zatem dysponentem praw lecz ich strażnikiem. Druga poprawka do konstytucji stwierdza prawo do posiadania broni zatem rząd nie może zabronić bez zmiany konstytucji a to jest niewykonalne.
    Po masakrze w Newtown anty karabinowe lobby wszczęło rwetes jak zwykle w takich wypadkach zupełnie pomijając fakt, że wszyscy mordercy byli psychicznie chorzy. Zatem nikt nie szuka rozwiązań zapobiegających podobnym masakrom w przyszłości a wszyscy szukają jak rozbroić publikę. Zapewne przepchną jakieś nowe ograniczenia, mocno rozwodnione i malo znaczące, poklepią się po plecach, pogratulują sobie sukcesu a problem pozostanie nadal nierozwiązany i bedziemy mieli kolejną tragedię.
    Nie da się ukryć, że w waszyngtonie rządzą dzieci wyglądające jak dorośli ludzie.

  • 2560a

    0

    Prezydent Obama może w sprawie broni zrobić tyle samo co w sprawie wiz dla Polaków.i
    Inaczej mówiąc Obama może skoczyć NRA na pukiel! A NRA może wykończyć politycznie prezydenta i podobnie myślących. W USA sprzedaje się legalnie ponad 4 młyn sztuk broni rocznie. A ile nielegalnie?

  • vicepremier

    0

    Jeżeli tylko taki karabinek, a może lepiej - pistolecik z plastyku, wydrukowany z magazynkiem, odda 2-3 strzały, to już wystarczy. Bo zwykle po tych strzałach (celnych czy niecelnych) posiadacz ma dłuższą przerwę w kontakcie z bronią i wolnością. Pytanie jak wydrukować sprawne naboje, ale myślę - że i na to znajda się nośniki. Pocisk może być plastykowy, a zamiast prochu, odpowiednio sprężony gaz, jak dla gazowców/wiatrówek. już tam coś wymyślą, aby sobie postrzelać z drukowanej broni. Ofiara nie odróżni, czy głowę lub płuco -przebił jej pocisk z prochem bezdymnym czy z wystrzelony z 30 metrów, ze sprężonego CO2 lub innego gazu. W krajach, gdzie broń jest pod kluczem (najpierw u nas), zabronią posiadania i importowania drukarek i nośników trójwymiarowych, pozostanie czarny rynek, ale jak ktoś ma przemycić, w częściach, drukarkę i szmuglować nośnik -to prościej i taniej zrobić to samo z prawdziwym sprzętem, dostępnym pewnie za grosze w Afryce, Syrii, Iraku, u Talibanów itp.

  • rympalek11

    Oceniono 8 razy 4

    Karabin z drukarki to tyle co dolar z drukarki. Wydrukować sobie banknot można. Zawsze on będzie jednak nieudolnym fałszerstwem lub zabawką w pekolu. Tu nie chodzi o wygląd tylko o materiał. Do tego potrzebna jest odpowiednia stal i obrabiarki. Internetem można co najwyżej przesłać oprogramowanie obrabiarek numerycznych. Te są jednak koszmarnie drogie i stać na nie jest tylko duże zakłady zbrojeniowe, a nie pojedynczego rusznikarza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje