Odtajniono brytyjskie depesze. "Jaruzelski to oddany komunista"

28.12.2012 19:51
Gen. Wojciech Jaruzelski

Gen. Wojciech Jaruzelski (Fot. Michał Mutor / Agencja Gazeta)

Brytyjskie archiwa państwowe odtajniły porcję brytyjskich dokumentów z okresu od 19 grudnia 1981 r. do 5 stycznia 1982 r., w tym oceny sytuacji politycznej w Polsce dokonywane przez brytyjską ambasadę w Warszawie. W depeszach dyplomatycznych znalazły się także m.in. oceny Wojciecha Jaruzelskiego, którego opisano jako oddanego komunistę.
W depeszy dyplomatycznej z 23 grudnia 1981 r. podpisanej "James" zaznaczono, że "o gen. Wojciechu Jaruzelskim wiadomo wystarczająco dużo, by można było o nim powiedzieć, że jest oddanym komunistą".

"Jego reputacja pragmatyka oparta na odmowie wydania wojsku rozkazu strzelania do robotników w r. 1970 i 1980 niekoniecznie oznacza, że jest człowiekiem umiarkowanym" - napisał w depeszy "James". Autor depeszy dodał, że z powodu komunistycznych, prosowieckich poglądów Jaruzelski zerwał stosunki z rodziną, która uważała, iż nie powinien być tak zaangażowany po stronie tych, którzy ponoszą odpowiedzialność za śmierć jego ojca (Władysław Jaruzelski zmarł podczas zesłania na Syberię).

O najbliższym współpracowniku Jaruzelskiego, gen. Florianie Siwickim, "James" napisał, że ma opinię "bezgranicznego wielbiciela ZSRR", z ZSRR łączą go związki rodzinne, a do Armii Czerwonej wstąpił w wieku 17 lat. Według depeszy rodzinne więzy z ZSRR miał też inny członek WRON gen. Eugeniusz Molczyk. Za ówczesnym korespondentem BBC w Polsce Timem Sebastianem "James" przytacza opinię sugerującą, że gen. Włodzimierz Oliwa ma ścisłe powiązania z Moskwą i że Jaruzelski musi się z nim liczyć.

"Nieprzyjemny proces normalizacji"

W depeszy wysłanej następnego dnia "James" napisał, że jedynymi segmentami, które przetrwały rewolucję Solidarności, są zawodowy aparat partyjny i służba bezpieczeństwa i że dzięki temu, że oparły się naporowi zmian, mogły przejść do ofensywy, gdy wojsko przejęło rządy.

"Długo po tym, gdy tzw. stan wojenny odejdzie w przeszłość, a godzina milicyjna zostanie złagodzona, milicja i służba bezpieczeństwa wciąż będą zajęte procesem normalizacji, który - choć mniej widoczny - będzie za to o wiele bardziej nieprzyjemny niż widok opancerzonych pojazdów i żołnierzy z bronią automatyczną patrolujących ulice" - ocenił.

Konfrontacja Moskwy z Solidarnością

Odtajniony telegram ambasady brytyjskiej w Moskwie z 29 grudnia 1981 r. podpisany "Keeble" konstatuje, że "Solidarność była sprzeczna z sowieckim pojmowaniem socjalistycznego państwa" i że Moskwa była zdecydowana odwrócić bieg wydarzeń politycznych w Polsce, czemu dano wyraz m.in. w komunikacie ze szczytu polsko-radzieckiego 5 marca 1981 r.

"Można zakładać, że Moskwa nie chciała angażować własnych sił, chyba że nie byłoby innego wyjścia, ale już wczesną jesienią 1981 r. wyglądało na to, że jest zdecydowana na konfrontację z Solidarnością. Od tego momentu inicjatywa należała do Polaków. Jeśli Kania jej nie wykaże, to Jaruzelski będzie musiał" - tłumaczył myślenie Kremla dyplomata.

"Wiejacz jest bardziej inteligentny niż Czyrek"

"Keeble" twierdzi, że w przygotowywaniu rozprawy z Solidarnością korzystano z systemu łączności Układu Warszawskiego, a w wyznaczeniu momentu rozprawy i metod współpracowali ze sobą wybrani przedstawiciele aparatu wojskowego i bezpieczeństwa PRL i ZSRR.

W sprawozdaniu dla brytyjskiego MSZ ze spotkania z szefami misji dyplomatycznych państw zachodnich z 30 grudnia 1981 r., które zwołał wiceminister spraw zagranicznych PRL Józef Wiejacz, uczestniczący w nim z ramienia Wielkiej Brytanii dyplomata podpisujący się "Melhuish" napisał: "Wiejacz jest bardziej komunikatywny, inteligentny i obdarzony szybszym refleksem niż Czyrek [Józef Czyrek, ówczesny szef MSZ - red.], ale mimo tych zdolności sesja, której przewodniczył, była przygnębiająca".

Pomoc żywnościowa dla Polski, sankcje wobec ZSRR

Duża część odtajnionych dokumentów dotyczy przygotowań spotkania ministerialnego 10 państw Wspólnoty Europejskiej 4 stycznia 1982 r., kontaktów dyplomatycznych na linii Waszyngton-Londyn i szczegółowych kwestii: zagłuszania BBC, pomocy żywnościowej dla Polski, polskich uchodźców w Wielkiej Brytanii, ewentualnych sankcji wobec ZSRR, not dyplomatycznych itd.

Depesze dyplomatyczne ambasady brytyjskiej w Warszawie dają wgląd w brytyjskie oceny sytuacji w PZPR, nastrojów w wojsku, stanowiska Episkopatu Polski.

Zobacz także
Komentarze (540)
Zaloguj się
  • adambiernacki69

    0

    A niech by tam był komunistą pies mu morde lizał paskudną. To sowiecki jenerałek zdRadziecki służący okupantowi.

  • realistas

    Oceniono 2 razy 0

    Wynika z tego artykułu jednoznacznie, że jeśliby Jaruzelski nie wziął oszołomów za pysk to zrobiliby to przyjaciele. Nie byłoby wtedy bohaterów bo byliby na Syberii.

  • asir-czarny-sznaucer-olbrzym

    Oceniono 2 razy 2

    Cała prawda o nim
    www.youtube.com/watch?v=YZQpptwEceo&list=FLjtSMKRcMWRwWzh6ok9Q1EQ&index=19

  • agrobiebrza

    Oceniono 3 razy 3

    gdyby angole nas nie ustawiali od dawna, to by musieli do nas na zmywak jechać ,a tak to wdzięczni mamy niskie bezrobocie

  • siqora

    Oceniono 5 razy -5

    Pan Wojciech Jaruzelski oddał całe swoje życie dla ojczyzny - POLSKI, kosztem rodziny i kosztem swojej reputacji, zbiera żniwo za podjęte decyzje, wziął na swoje barki ciężar stanu wojennego i zabite ofiary, wiedział, że zginą Polacy kosztem zablokowania wejścia ruskich na nasze terytorium i większej liczby ofiar.
    Mniejsze zło za większe zło i ciągła świadomość winy do końca życia - bez zrozumienia, z ciężarem pomimo walki by kraj pozostał nasz. Polaków. Pomimo tych ofiar, za które jego myśli ciągle mu przypominają - zabiłeś, stan wojenny, to ty to zrobiłeś, podjąłeś TĄ DECYZJĘ BO RUSCY ZAGRAŻALI NAM... POLAKOM...
    Z CZOŁGAMI SKIEROWANYMI NA NASZ KRAJ.

    Ja wiem jak to jest czuć kiedy oddajesz się w całości dla ludzi w kraju i dostaje się nóż w serce od osób tych, o które się walczyło.

    Mało boli cios od wroga, ale jeśli rany zadają Ci najbliżsi, o których się walczyło całe życie... nikt nie zada większej rany w sercu i takiej rany nie da się wyleczyć. NIGDY !

  • jatokomtur

    Oceniono 2 razy 0

    TO PISALI PIERWOWZORY "AGENTA TOMKA" TRZEBA BY JESZCZE SPRAWDZIĆ KTÓRY SZPION RADZIECKI KIEROWAŁ ANGIELSKIM WYWIADEM W TYM CZASIE. A POLACY CIESZĄ SIĘ JAK Z NOWEJ EWANGELII.

  • cynik24pl

    0

    Śmiać się, czy płakać ? A może kolejny kabaret z humorem wyspiarskim w tle ? Przecież nic z tych " ważnych dokumentów " nie wynika. Czemu ma to służyć ?! Między wierszami można tylko wyczytać, że Brytyjczycy też diagnozowali, iż Rosjanie mogą wejść do Polski. A ja chciałbym się dowiedzieć, jak rzeczywiście dyplomaci różnych państw zachodnich przewidywali rozwój sytuacji. A kto z kim " spał ", gdzie jego rodzina itd., to mam w poważaniu.

  • cyklina-klimkiewicz

    0

    Bardzo dyplomatyczne te oceny. Aparat partyjny już padł po tych klikudziesięiu latach , pozostał apart Solidarności, choć też jakoś liczba członków odstaje od tych 10 milionów. Widać czasy też dla związkowców marne, w pochodach z okazji Święta Pracy nie chodzą, pracy nie szanują.Świat się zmienia. B.Klimkiewicz.

  • 2560a

    Oceniono 2 razy 2

    James. James Bond! Czyli 007 _młodszy kolega naszego J23!
    Jaki idiota na świecie utajnia takie informacje? Chyba żeby się nie ośmieszyć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje