Za tydzień wyrok ws. dr. G. "Absolutnie nie poczuwam się do winy"

28.12.2012 15:51
Dr Mirosław G. na sali sądowej

Dr Mirosław G. na sali sądowej (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

W piątek, 4 stycznia, warszawski sąd ogłosi wyrok w procesie oskarżonego o korupcję i mobbing byłego ordynatora kardiochirurgii szpitala MSWiA w Warszawie dr. Mirosława G. oraz 20 jego pacjentów i członków ich rodzin oskarżonych o wręczanie łapówek lekarzowi.
Sąd zakończył wysłuchiwanie mów końcowych w sprawie, m.in. trwającej trzy godziny mowy obrońcy lekarza oraz wystąpienia oskarżonego kardiochirurga. Wczoraj mowę wygłosił prokurator. Ze względu na "zawiłość sprawy" sędzia Igor Tuleya zdecydował odroczyć ogłoszenie wyroku o tydzień.

Prokurator zażądał dla dr. G. kary dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat, 200 tys. zł grzywny, przepadku pieniędzy z łapówek i obciążenia kosztami procesu. Wobec pacjentów oskarżonych o wręczenie łapówek zawnioskował o warunkowe umorzenie postępowania bez wymierzania kary. Obrona wniosła o uniewinnienia, a oskarżenie lekarza określiła jako "oparte na bujnej wyobraźni".

- Czuję się niewinny, absolutnie nie poczuwam się do winy, proszę sąd o sprawiedliwość - mówił w swojej mowie kończącej proces oskarżony o korupcję i mobbing kardiochirurg Mirosław G. - Mam nadzieję, że już żaden chirurg nigdy nie będzie zatrzymywany przez służby specjalne w drodze na salę operacyjną - mówił przed sądem oskarżony lekarz. Poprosił też sąd o "podjęcie próby wyjaśnienia, jak to możliwe, aby stosując reguły prawa, można było krzywdzić ludzi". - Po tych czterech latach postępowania sądowego absolutnie nie czuję się winny - zaznaczył.

Proces toczył się od listopada 2008 r. Lekarz został zatrzymany w lutym 2007 r. - agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego wyprowadzili go ze szpitala w kajdankach.

Zobacz także
Komentarze (30)
Zaloguj się
  • temp75

    0

    Czuje się niewinny, bo przecież robił jak zawsze i jak wszyscy. Normalnie jak w światku było przyjęte.
    No to nie poczuwa się do winy. Przecież po to zrobiony jest bajzel w służbie zdrowia aby z niego żyć.

  • lehoo

    0

    Po takiej operacji to bym Mu nie jedną flaszkę przyniósł, ale od razu cały karton. I porządnego Watermana dołożył.

  • qazokm

    Oceniono 3 razy 1

    Jeszcze nie spotkałem lekarza, ktory przyznałby sie do błędu, czy winy.
    Dr G. przypuszczalnie nie jest wyjątkiem, miał pecha, że akurat jego wzięli pod obcas, ale tacy są, niestety, wszyscy.
    To są święte krowy, nawet sądy mają specjalne, lekarskie, to chyba kuriozum na skalę światową?
    Może czas z tym skończyć?
    I tak sie sądzą, że w Polsce błędów, win i kar dla lekarzy prawie nie ma, no cud, miód i ultramaryna....

  • jacek-1111

    Oceniono 1 raz -1

    to wstyd ze jeszcze starają się go bronic, znęcał się nad pracownikami, jest podejrzenie ze źle wykonał operacje /zostawił podobno gazę jeszcze będzie miał o to drugą sprawę/media wywierają nacisk na sąd a my jesteśmy bezradni w kontakcie ze służba zdrowia.

  • kibic_rudego

    Oceniono 1 raz 1

    kiedy do pierdla trafi Ziobro
    za nieumyślne spowodowanie śmierci p. Blidy ?

    I dlaczego tatuś Kasi Tusk chroni go ?

  • ale-only

    Oceniono 2 razy -2

    Nie ma przestępcy, który poczuwałby się do winy, zatem wypowiedź lekarza jest niewiarygodna.

  • blski

    Oceniono 2 razy 0

    Znamy wszyscy przypadki korupcji lekarzy i wszyscy jestesmy tym, slusznie, oburzeni. Mam nadzieje, ze wyrok w tej sprawie bedzie surowy dajac przyklad, ze takie zachowanie nie bedzie tolerowane.
    Zawod lekarza jest wyjatkowy pod tym wzgledem, ze czesto chory czy jego rodzina uwaza go za ostania instancje przed kaplanem. Nasz instynkt sklania nas do ratowania swego czy tez bliskich zycia za wszelka cene dlatego tez wymaga sie od lekarza wyzszego stopnia etyki niz sprzedawcy uzywanych samochodow.
    Uwazam, ze jakiekolwiek lapowki czy "prezenty" (nawet symboliczne) uwlaczaja godnosci i nie powinny byc przez spoleczenstwo tolerowane. Lekarz (czy inni w sluzbie zdrowia) dostaje swoja pensje i za to ma obowiazek wykonywac swa prace najlepiej jak do tego jest zdolny, jezeli uwaza ze powinien zarabiac wiecej to powinien sie o to upomniec albo zmienic zawod.
    Wspomne, ze wychowalem sie w rodzinie w ktorej, z nielicznymi wyjatkami, wszyscy byli i sa lekarzami.

  • blski

    Oceniono 3 razy 1

    Pamietam przypadek gdy siostra przyniosla do domu czekoladki ktore dostala od innego lekarza i w tym opakowanym pudelku byly pieniadze, przez dlugi czas dyskutowalismy co z tym zrobic (na koniec zachowano "tajemnice" a siostra wziela te pieniadze).
    Rzeczywiscie matka i siostra dostawaly czesto czy to kwiatki czy czakoladki. O ile wiem nigdy pieniedzy. W 1960-80tych byly duze braki i kolejki, zdarzalo sie, ze matke przepuszczano bez kolejki - byla pediatra i znano ja w naszej dzielnicy (Stary Zoliborz), na ogol z inicjatywy stojacych w kolejce (wydaje sie, ze nie stalaby w kolejce gdyby jej nie przepuszczono - taki miala charakter. Gdy brakowalo cukru to pilismy herbate bez cukru. gdy brakowalo miesa, to jedlismy konine, przez cale lata uzywalismy gazet zamiast papieru toaletowego).

  • komora80

    Oceniono 11 razy 5

    Do pierdla dla przykladu! Niech to bedzie pierwsze ostrzezenie dla mafii w bialych kitlach. Wina ewidentna i bezsporna. Do innego postepowania nalezy przeniesc dzialania organow panstwa w tej sprawie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje