Wszyscy wiedzieli, że pas startowy w Modlinie to fuszerka. Ale lotnisko otworzyli

28.12.2012 06:00
Specjalne ciężarówki ze szczotkami jadą parami, czyszcząc powierzchnię drogi startowej

Specjalne ciężarówki ze szczotkami jadą parami, czyszcząc powierzchnię drogi startowej (Fot. Lotnisko Warszawa/Modlin)

- W chwili wydawania pozwolenia na użytkowanie były wątpliwości co do stanu technicznego lotniska - przyznaje Jaromir Grabowski, inspektor nadzoru budowlanego, który dopuścił Modlin do użytkowania. - Ale bazowaliśmy na wiarygodnych ekspertyzach. Tomasz Hypki, ekspert w dziedzinie lotnictwa: - Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych wykonał ekspertyzę, z której wynikało, że port w Modlinie nie nadaje się do otwarcia. Ale nikt się tym nie przejął.
Port lotniczy w podwarszawskim Modlinie, budowany według zasady "szybko i tanio", zaczął się sypać już kilka miesięcy po oficjalnym otwarciu. 22 grudnia lotnisko zostało zamknięte dla samolotów pasażerskich, bo na betonowych 500-metrowych końcówkach jedynego pasa pojawiły się dziury w nawierzchni. Tego typu ubytki mogą poważnie zagrażać bezpieczeństwu startów i lądowań. Dlatego obecnie dostępna jest tylko półtorakilometrowa asfaltowa część pasa. Mogą na niej lądować jedynie niewielkie samoloty, w Modlinie ostatnio rzadko widywane. Samoloty linii korzystających do tej pory z tego lotniska zostały przekierowane na inne porty lotnicze, głównie na Lotnisko Chopina.

Ekspert: W kwietniu było jasne, że pas nie nadaje się do użytku

- Według mojej wiedzy Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych przeprowadził na początku roku analizę jakości wykonania pasa w Modlinie. W kwietniu przedstawił sprawozdanie, z którego wynikało, że pas nie nadaje się do użytku - powiedział portalowi Gazeta.pl Tomasz Hypki, prezes Agencji Lotniczej Altair, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa. - Użyto bowiem niewłaściwego kruszywa, a odłamki betonu będą niszczyć silniki lądujących w Modlinie samolotów - dodaje ekspert.

Jego zdaniem mroźna i zmienna pogoda nie jest przyczyną uszkodzenia pasa. - Jedynie przyśpieszyła proces destrukcji - twierdzi.

- Wykonawca i władze lotniska miały tę ekspertyzę. Jednak lotnisko uruchomiono, więc raczej się nią nie przejęli - twierdzi Hypki. - Popełniono błędy, które teraz powodują ogromne straty.

Inspektor nadzoru: Przecież zobowiązaliśmy inwestora do bieżących napraw

Kto zatem pozwolił na otwarcie lotniska, skoro pas był w tak fatalnym stanie? Decyzję administracyjną pozwalającą lotnisku na normalne działanie wydaje Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Katarzyna Krasnodębska z ULC przyznaje, że urząd znał niekorzystną dla Modlina opinię Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, ale nie wziął jej pod uwagę, bo - jak mówi - ITWL jest placówką naukowo-badawczą, a nie organem administracji czy urzędem, którego decyzje są wiążące dla ULC. Kluczowa dla urzędu była opinia wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Merytorycznie to on decyduje o tym, czy dopuścić lotnisko do użytkowania.

- W momencie wydawania pozwolenia na użytkowanie mieliśmy wątpliwości co do stanu technicznego, ale bazowaliśmy na wiarygodnych ekspertyzach - twierdzi Jaromir Grabowski, mazowiecki inspektor nadzoru budowlanego. - Na ich podstawie udzieliliśmy pozwolenia na użytkowanie, jednocześnie zobowiązując inwestora do monitorowania stanu technicznego i do wykonywania bieżących napraw.

Ekspertyza o stanie nawierzchni jest objęta... tajemnicą handlową

Co właściwie jest w tej ekspertyzie, która zdaniem Tomasza Hypkiego była miażdżąca i dyskwalifikująca dla portu w Modlinie, a w opinii wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego dawała możliwość dopuszczenia lotniska do użytkowania?

Zadzwoniliśmy do Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, który ją wykonał. Rzecznik ITWL Michał Wąsiewicz potwierdził jedynie, że ekspertyza została wykonana, ale odmówił informacji o tym, jak zły był stan lotniska, co konkretnie musiało zostać naprawione i jakie były zalecenia. - Instytut na podstawie umowy z Mazowieckimi Portami Lotniczymi w Modlinie wykonał badania diagnostyczne i zaopiniował stan nawierzchni - powiedział lakonicznie Wąsiewicz. - Zostało opracowane sprawozdanie, którego szczegóły są objęte tajemnicą handlową.

Reporter TOK FM dotarł jednak do tej ekspertyzy. W zaleceniach dla zarządcy lotniska jest m.in. konieczność ciągłego monitorowania stanu technicznego pasa startowego (po każdym starcie i lądowaniu), zatrudnienia specjalnej ekipy remontowej, wykonywania bieżących napraw, opracowania instrukcji użytkowania i napraw pasa startowego.

Rzeczniczka portu w Modlinie: Odcinki pasa były pokryte czymś specjalnym

Próbowaliśmy się zatem dowiedzieć na lotnisku w Modlinie, co władze portu zrobiły w związku z zaleceniami z ekspertyzy dotyczącymi złego stanu nawierzchni pasa. - W kwietniu była informacja o mikroodpryskach. Wtedy ruszył program naprawczy - twierdzi Magdalena Bojarska, specjalistka ds. komunikacji Portu Lotniczego Warszawa/Modlin. - Odcinki pasa, na których wystąpiły mikroodpryski, były pokrywane czymś specjalnym. Potem cała droga startowa była kontrolowana. Były ekspertyzy, które wskazywały, że wszystkie warunki są spełnione. Potem były już normalne certyfikaty i pozwolenia na użytkowanie.

- Czyli po kontroli w kwietniu nie było już problemów z nawierzchnią? - pytamy.

- Nie było. Po wykonaniu prac wykonano ekspertyzy, które oceniały ich stan, czy to jest dobrze naprawione czy nie. Były pozytywne i na tej podstawie wydano certyfikat dla lotniska i pozwolenie na użytkowanie tej drogi startowej - twierdzi Bojarska.

Skąd się wzięły dziury w pasie? Albo beton niewłaściwy, albo źle położony

Jak to się zatem stało, że grudniowa kontrola wykazała tak duże dziury w pasie startowym, że dalsze użytkowanie lotniska groziło bezpieczeństwu startów i lądowań?

- Możliwości są dwie: albo ekspertyzy były nieco zbyt optymistyczne, albo zalecenia z nich wynikające nie zostały wykonane w sposób dostatecznie dobry - mówi Jaromir Grabowski. - Wiemy np., że w wielu miejscach, tam, gdzie wykonano naprawę, te załatane miejsca są znowu dziurawe. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że użyto niewłaściwego betonu albo go niefachowo ułożono. Błąd leży albo po stronie wykonawcy, albo dostawcy betonu.

Grabowski dodaje też: - Ze zjawiskiem, z którym mamy teraz do czynienia, czyli łuszczeniem się tej płyty, mieliśmy do czynienia wcześniej. Tylko teraz ma skalę nieporównywalną z momentem, gdy było wydawane pozwolenie na użytkowanie.

Modlin, ofiara przygotowań do Euro 2012

- Lotnisko w Modlinie to ofiara przygotowań do Euro 2012. Był wyznaczony termin, trzeba było się zmieścić w określonych widełkach czasowych. Port powstał więc w pośpiechu, czego efektem są zaniedbania, m.in. w budowie drogi startowej - twierdzi Jakub Górski, bloger lotniczy z AeroTravel.info. - Nikt chyba nie myślał o tym, co będzie za kilka miesięcy. Była marzycielska wizja drugiego lotniska dla Warszawy, zabrakło natomiast trzeźwego podejścia do sprawy, że jeśli coś zrobi się źle, niedbale, to prędzej czy później błędy wyjdą na wierzch i będzie duży kłopot - dodaje.

Podobnego zdania jest Tomasz Hypki. - Czy śpieszyli się na Euro? To nie ulega wątpliwości. Ale można się śpieszyć i coś zrobić dobrze, używając odpowiednich materiałów i przestrzegając reżimów technologicznych. W wypadku Modlina popełniono błędy, które teraz powodują ogromne straty - twierdzi.

"Skupiamy się na uruchomieniu drogi startowej"

Port lotniczy przesłał nam też komunikat, w którym informuje, że generalny wykonawca, firma ERBUD SA, zobowiązał się do przywrócenia funkcjonalności drogi startowej na początku roku 2013. Następnie uruchomione zostaną procedury odbioru przez Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego oraz Urząd Lotnictwa Cywilnego. - Obecnie skupiamy się na uruchomieniu drogi startowej w stopniu pozwalającym na przyjmowanie samolotów kodu C, z których korzystają przewoźnicy operujący z naszego lotniska, tj. Wizz Air i Ryanair. Jeśli dalsze ekspertyzy potwierdzą, że konieczna jest naprawa na większą skalę, to również jesteśmy przygotowani na kompleksową wymianę nawierzchni progów drogi startowej - mówi Marcin Danił, zastępca prezesa lotniska. Dodaje także, że "od początku prowadzony był stały monitoring drogi startowej. Ponadto, wskutek negocjacji prowadzonych z ERBUD SA, zawarto porozumienie, w którym ustanowiono gwarancje bankowe zabezpieczające Spółkę na wypadek takich sytuacji jak ujawnienie się wad drogi startowej.



Zobacz także
Komentarze (303)
Zaloguj się
  • patriotaa

    Oceniono 527 razy 431

    Wszyscy psy wieszacie na budownictwo za czasów tzw komuny. Zgadzam się że nie było doskonałe ale nie było wtedy tak ładnych materiałów wykończeniowych i sprzętu jaki jest dzisiaj. Ale mądrale pokażcie mi jaki obiekt wybudowany w za czasów tzw komuny zawalił się czy po odbiorze zaczął się rozlatywać.
    Szkolnictwo było na wysokim poziomie byli kształceni fachowcy. Były zasadnicze szkoły, szkolono murarzy, zbrojarzy, tynkarzy i w każdym zawodzie budowlanym. Były technika budowlane w których kształcono przyszłych majstrów i kierowników w konkretnych kierunkach. Technik budowlany był uczony wszystkiego co jest związane z budownictwem, znał technologie wykonania danych czynności ( murarstwa bekoniarstwa zbrojarstwa i innych). Technik budowlany potrafił też być konstruktorem potrafił wyliczyć każda konstrukcję i przeliczyć. Technik budowlany znał materiałoznawstwo, znał każdy materiał i potrafił go ocenić bezpośrednio na budowie czy nadaje się do wbudowania. A dzisiaj? Na studia idą debile po każdej szkole ale nie po technikum budowlanym zaliczają a nie maja zielonego pojęcia o budownictwie i teraz dziwicie się że wszystko co wybudują to się sypie? Dzisiaj młodzi inżynierowie właśnie tak budują ponieważ są niedouczeni i maja podstawowe braki w wykształceniu. Drugim elementem błędów w budownictwie jest zatrudnianie kolesi znajomków którzy nie maja pojęcia o budownictwie. Następny element błędów to przetargi- najniższa cena. Jeśli dobry beton kosztuje 400 zł m3 a w ofercie przetargowej jest cena 200zł m3 to jak ma być dobry beton wbudowany? Uważam że do przetargu powinien być przedstawiony pełny kosztorys wraz z cenami nie tylko robocizny ale i materiałów. Dla mnie jako kierownika budowy ze stażem ponad czterdziestoletnim to kpina z budownictwa robione takie przetargi jak dzisiaj. Jak może wygrywać przetarg firma, która ma tylko biuro dwa pokoje kibelek i kuchnie do parzenia kawy. Jak może wygrać firma która nie ma własnego sprzętu i mocy przerobowych? Jak może wygrać firma która składa się z prezesa, zastępcy prezesa, sekretarki i chłopca na posyłki? Dzisiaj wygrywa przetarg firma która nie ma zielonego pojęcia o budownictwie i praktycznie tylko bierze kasę a na budowie jest dwa razy, gdy przyjmuje plac budowy i na fikcyjnym odbiorze by pobalować i załatwić by odbiór się odbył pomimo wad. Jeśli nie zmieni się tego o czym napisałem to każda następna budowa będzie taka sama jak stadion, autostrady, lotnisko i inne budowle sypiące się zaraz po odbiorze.
    I co najważniejsze czas zmienić rząd bo nic nie potrafi tylko ogłasza i szczyci się sukcesami fikcyjnymi jak i kłamliwymi słupkami sondaży .

  • alt.er.ego

    Oceniono 319 razy 271

    Niechby który urzędnik, władze lotniska itd. zablokowały huczne otwarcie Modlina w przededniu EURO 2012 a premier Tusk zjadłby go żywcem.

    Nikt nie zajął się tą sprawą merytorycznie, bo każdy pilnował tylko jedenego - swojej dupy. Kolejna sprawa po Amber Gold, która pokazuje, że państwo jest w kryzysie - instytucje powołane w określonym celach i stanowiące dla podatnika ogromny ciężar - w ogóle nie spełniają swoich funkcji.

    Dopóki w instytucjach publicznych będą zatrudniani ludzie dla których sposobem na życie jest slużalczość i oportunizm, najwyższą wartością korzyść osobista a nie interes publiczny - w państwie polskim wiele się nie zmieni.

  • elkipan

    Oceniono 227 razy 217

    No więc jest inspektor nadzoru, jest inwestor, są eksperci...
    Ciekawe czy jest winny?

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 198 razy 186

    To się nazywa skandal, że pod presją EURO otworzono lotnisko wiedząc, że właściwie nie nadaje się do użytkowania. I uciszano do ostatniej chwili. Lotnisko Berlin do dzisiaj nie zostało otworzone, podano winnych, wyrzucono ich. A tu kolega wiedział ale nie powiedział. A że płyta się sypała i mogła uszkodzić nawet silniki-a co tam-nasze to silniki. Że inspektorzy przyznają się, że ta sytuacja była im znana...Skandal

  • canabissativa

    Oceniono 179 razy 161

    Możliwości są dwie: albo ekspertyzy były nieco zbyt optymistyczne, albo zalecenia z nich wynikające nie zostały wykonane w sposób dostatecznie dobry

    Nie nie, jest jeszcze inna opcja ŁAPÓWA
    CO JEST KU... ? ZNOWU Z NAS DEBILI ROBICIE?
    ekspertyza była,potwierdziła,posmarowali lotnisko czyms specjalnym-woskiem chyba.....

  • ipta

    Oceniono 120 razy 110

    Mam pytanie .
    Kiedy rusza budowa elektrowni atomowej.
    Abym zdążył się spakować.
    Wie ktoś.

  • stan.live

    Oceniono 125 razy 87

    Posmarowali haha chyba nie lotnisko tylko dla urzedasow
    Moze jednak Polacy powinni wykopac tych dyletantow i kolesi z PO juz dosc nakradli ile mozna dokladac do nowych obiektow na niekaczace sie remonty ??
    Tusk do lopaty i naprawiaj z nowakiem drogi i lotniska za cos pieniadze bierzesz

  • cyranocyrano

    Oceniono 181 razy 71

    Niech Modlin, dach na SN oraz nieistniejące "przejezdne" autostrady pozostaną na zawsze ostrzeżeniem przed rządami Ryżego i jego przydupasów z peło...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje