Benedykt XVI: "Tam gdzie zapomina się o Bogu, nie ma pokoju"

24.12.2012 22:52
Papież Benedykt XVI podczas pasterki w bazylice świętego Piotra

Papież Benedykt XVI podczas pasterki w bazylice świętego Piotra (Fot. Gregorio Borgia AP)

Podczas pasterki w Bazylice Świętego Piotra Benedykt XVI powiedział w poniedziałek, że tam, gdzie zapomina się o Bogu, nie ma również pokoju. - Kiedy gasi się światło Boże, gasi się też nadaną przez Boga godność człowieka - mówił papież w wieczór wigilijny.
Benedykt XVI podkreślił w homilii, że z chwałą Boga na wysokościach związany jest pokój na ziemi między ludźmi. - Tam, gdzie nie oddaje się chwały Bogu, gdzie się o Nim zapomina lub wręcz Jemu zaprzecza, nie ma także pokoju - zauważył.

Następnie zwrócił uwagę na rozpowszechnione obecnie nurty myślenia, zgodnie z którymi "religie, szczególnie monoteizm, miałyby być przyczyną przemocy i wojen na świecie".

- Należałoby najpierw wyzwolić ludzkość od religii, aby następnie budować pokój; monoteizm, wiara w jednego Boga, miałaby być despotyzmem, przyczyną nietolerancji, ponieważ ze swej natury chciałaby narzucić siebie wszystkim, uzurpując sobie, że jest jedyną prawdą - stwierdził papież.

- To fakt - przyznał - że w historii monoteizm posłużył za pretekst do nietolerancji i przemocy. To prawda, że religia może ulec chorobie i w ten sposób przeciwstawić się swojej najgłębszej naturze, kiedy człowiek myśli, że musi sam we własne ręce wziąć sprawę Boga, czyniąc w ten sposób z Boga swoją własność prywatną.

Zdaniem papieża trzeba być czujnym wobec takich wypaczeń sacrum.

- O ile niepodważalne jest w historii pewne nadużywanie religii, to jednak nie jest prawdą, że odrzucenie Boga przywróci pokój. Jeśli gasi się Boże światło, gasi się także nadaną przez Boga godność człowieka - ostrzegł Benedykt XVI. Wskazał, że kiedy człowiek nie jest już obrazem Boga, ludzie nie są wtedy braćmi i siostrami.

- W minionym wieku widzieliśmy z całym okrucieństwem, jakie wówczas pojawiają się rodzaje aroganckiej przemocy i jak człowiek gardzi i druzgocze człowieka - przypomniał.

Papież powiedział: - tylko wtedy, kiedy światło Boże jaśnieje nadczłowiekiem i w człowieku, tylko jeśli każdy człowiek jest chciany, znany i miłowany przez Boga, i tylko wówczas - niezależnie od tego jak bardzo nędzna była by jego sytuacja - jego godność jest nienaruszalna".

Wyraził przekonanie, że w ciągu stuleci dochodziło nie tylko do przypadków nadużywania religii, ale również - z wiary w tego Boga, który stał się człowiekiem, nieustannie na nowo wypływały siły pojednania i dobroci.

- Ta wiara wniosła w ciemności grzechu i przemocy świetlisty promień pokoju i dobroci, który nadal świeci - dodał papież.

Zobacz także
Komentarze (308)
Zaloguj się
  • mapi7

    Oceniono 409 razy 319

    Wszystkie religie były , są i będą źródłem wojen i przemocy na świecie!!!!

  • amorvertical

    Oceniono 282 razy 226

    Benek chyba urwał się z choinki. Od zawsze religie były główną przyczyną wojen i rzezi. W Europie najbardziej skuteczną w walce o swoje prawa nie przebierając w środkach była religia chrześcijańska. Teraz diabeł ubrał się w ornat i na mszę dzwoni.

  • rojberek

    Oceniono 201 razy 157

    Stek bzdur i tyle... i to od podobno nieomylnego człowieka - papieża.
    Nawet w Biblii Bóg każe walczyć swojemu wybranemu narodowi - i to nie byli Polacy, którzy teraz tak wyznają wiarę w tego Boga.

  • ndizi

    Oceniono 186 razy 142

    Ten koleś jest taki stary, a jeszcze nawet 1 książki historycznej nie zdążył przeczytać.

    Nawet dziecko pokonałoby go na argumenty.

  • minkat

    Oceniono 138 razy 102

    A slam wedlug niego to religia politeistyczna? Gazeta facet nie czytasz? Historii wlasnej religii nie znasz czy rzniesz glupa? Po bylym wielkim inkwizytorze spodziewalam sie wiecej zdrowego rozadku/umiejetnosci niedraznienia ludzi swoim pieprzeniem bez sensu.

  • wezyronly

    Oceniono 106 razy 94

    1. Prześladowanie tzw. pogan: od chwili, gdy za sprawą Konstantyna Krk stał się religią panującą, przez kolejne 15 wieków prześladował wszystkich bez wyjątku innowierców; w ten sposób eksterminował całe narody. Całkowita zagłada dotknęła m. in. Prusów i Jaćwingów.
    2. Prześladowanie heretyków, tj. chrześcijan ewangelicznych, m. in. krwawe kaźnie zgotowane waldensom, katarom, protestantom, noc św. Bartłomieja w Paryżu, czyli słynna rzeź 3 tys. hugenotów z podjudzania papieża Grzegorza XIII.
    3. Krucjaty, nie tylko przeciw muzułmanom (ok. 1 mln ofiar), bo nawet przeciw katolikom (krucjata aragońska), gdy chodziło o pieniądze i wpływy.
    4. Święta Inkwizycja, czyli zbrodniczy system śledczo-sądowy; szacunki minimalne mówią o dziesiątkach tysięcy, a szacunki maksymalne o liczbie przekraczającej milion straceń.
    5. Wojny religijne: dziesiątki milionów ofiar – np. podczas katolicko – protestanckiej wojny trzydziestoletniej (1618 – 1648) na wielu obszarach Europy wyginęło ponad 50 procent populacji.
    6. Prześladowania Żydów: od czasów Konstantyna na mocy kolejnych edyktów papieskich byli eksterminowani, traktowani jak niewolnicy i podludzie, okradani z majątków, pozbawiani potomstwa. W ciągu 15 wieków – ok. 10 mln ofiar.
    7. Eksterminacja Indian: po odkryciu Ameryki przez Krk jako istoty bez duszy, a więc nie ludzie. W wyniku planowego wyniszczenia całych narodów (aby zrobić miejsce dla białej rasy), chrześcijańscy konkwistadorzy i misjonarze wymordowali ponad 70 mln Indian. To największy holokaust w dziejach ludzkości.
    8. Poparcie niewolnictwa: Kościół rzymski nie tylko popierał niewolnictwo, ale też czerpał zyski z niewolniczej pracy. Bulla papieża Mikołaja V (styczeń 1455 r.) stwierdza, że niewolnictwo jest rzeczą właściwą i miłą Bogu.
    9. Wspieranie faszyzmu i dyktatur: wszelkie prawicowe dyktatury były miłe papiestwu; tym milsze, im dyktatura była silniejsza. Salazar, Franco, Hitler, Mussolini – wszyscy ci krwawi dyktatorzy mogli liczyć na względy Watykanu. Papież Jan Paweł II nie ukrywał swoich sympatii do ludobójcy z Chile – gen. Augusto Pinocheta.
    10. Wykorzystywanie seksualne dzieci. W USA, gdzie wybuchła afera, co 20 ksiądz katolicki wykorzystywał seksualnie małych chłopców i dziewczynki. Przyjmuje się, że skala zjawiska molestowania seksualnego przez kler Krk dotyczy nawet 5 mln dzieci.

  • monikaartystka

    Oceniono 35 razy 31

    W moim domu już dawno zapomnieliśmy o bogu. Gdy jednak dyskutujemy o jego ewentualnym istnieniu, to nie wychodzi mu to na dobre. Prędzej uwierzę, że jesteśmy jakąś grą komputerową w rękach wyższej cywilizacji, niż w boga o kiepskim poczuciu humoru. Bez niego nam dobrze, poważnie. Nasze dzieci, dalsza rodzina, przyjaciele na pewno mogą na nas liczyć, bez boga:). Tak bywało i tak będzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje