Po naszych tekstach o kulisach CBA: Śledztwo w Lublinie. "Wszystkie materiały mają najwyższą klauzulę tajności"

24.12.2012 14:14
Szef CBA Paweł Wojtunik

Szef CBA Paweł Wojtunik (Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta)

- Postępowanie po doniesieniu szefa CBA w związku z publikacją "Gazety Wyborczej" o kulisach działalności agentów pod przykrywką poprowadzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Szczegóły doniesienia są nieznane. "Wszystkie materiały w tej sprawie mają najwyższą klauzulę tajności" - tyle mówią nam prokuratura i CBA.
- Postępowanie ws. publikacji Gazety.pl i "Gazety Wyborczej" o pracy agentów CBA pod przykryciem prowadzić będzie Prokuratura Okręgowa w Lublinie - poinformował rzecznik lubelskiej Prokuratury Apelacyjnej Grzegorz Janicki. Nie chciał ujawnić żadnych informacji o treści doniesienia CBA do prokuratury.

- Wszystkie materiały w tej sprawie mają najwyższą klauzulę tajności - podkreślił.

CBA: Na tym etapie o szczegółach nie mówimy

- Jesteśmy usatysfakcjonowani, czekamy na działania prokuratury - mówi portalowi Gazeta.pl rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. - Przeanalizowaliśmy informacje, które opublikowały Gazeta.pl i Gazeta Wyborcza, i okazało się, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa polegającego na ujawnieniu informacji niejawnej. Nie przez "Gazetę", nie przez dziennikarzy, ale raczej przez osoby, które tę informację ujawniały. Ale na tym etapie o szczegółach nie mówimy i nie stwierdzamy o czyjejś winie - podkreśla rzecznik.

- Do prokuratora generalnego przesłaliśmy szczegółową informację, uznaliśmy, że jest potrzeba wszczęcia śledztwa. Jeśli prokurator zdecydował się wszcząć w tej sprawie śledztwo i uznał, prokuratura lubelska ma w tej sprawie śledztwo prowadzić, to jesteśmy tym usatysfakcjonowani, bo podzielił nasze zdanie. Czekamy teraz na działania prokuratury - dodaje.

Gazeta.pl i "GW" o kulisach CBA

Pod koniec listopada Gazeta.pl opublikowała trzyczęściowy wywiad z byłym funkcjonariuszem CBA. Nasz rozmówca anonimowo odsłonił kulisy pracy w Biurze pod kierownictwem Mariusza Kamińskiego, obecnego wiceprezesa PiS.

Opowiedział o bajońskich sumach wydawanych przez CBA na stworzenie legendy takich agentów i wyposażenie ich: Biuro ubierało ich od stóp do głów w markowe ubrania, gotówką płaciło 400 tys. zł za służbowe samochody. Agenci (w tym obecny poseł PiS Tomasz Kaczmarek) niestety często okazywali się lekkomyślni - mimo że musieli działać pod przykryciem, nie mieli oporów przed wspólnym fotografowaniem się w mieszkaniach operacyjnych i rozprowadzeniem zdjęć między sobą za pomocą różnych nośników (co groziło i grozi ich zdemaskowaniem).

Na dowód pokazał nam takie zdjęcia, których część opublikowaliśmy.

Nasz rozmówca opowiedział nam też szczegółowo, jak wyglądają szkolenia agentów pod przykryciem (posługujących się fałszywą tożsamością do prowadzenia tajnych operacji), zaopatrywanie ich w dokumenty, sprzęt i inne środki. CBA - jak usłyszeliśmy - hurtowo podrabiało wszelkie dokumenty, w tym legitymacje dziennikarskie, m.in. Radia Zet i PAP i mogło bez trudu kopiować wszelkie informacje z komórek i laptopów, które zostawiają w depozycie goście CBA.

Co więcej, jak powiedział nasz informator, w CBA Kamińskiego decyzje na temat rozpoczęcia nowej operacji i obrania celu prowokacji podejmowano w oparciu o względy polityczne - a nie interes państwa.

Zobacz także
Komentarze (54)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 109 razy 83

    Najlepiej niech na początek przymkną agenta Tomusia bo tyle szczegółów co on ujawnił w swojej książce to na jakiś parę lat wystarczy a do tego szantażyk obecnego szefa CBA

  • wojtusz

    Oceniono 79 razy 69

    To całe CBA jest goowno warte.

  • freejazzy

    Oceniono 86 razy 68

    No proszę, obrona Agenta Bawidamka Tomka jak za minionych czasów; jak w kawale o facecie, który dostał 20 lat za transparent: "Gomułka to idiota" 10 lat za obrazę majestatu i 10 lat za zdradę tajemnicy państwowej:)

  • syngefco

    Oceniono 71 razy 67

    Niech CBA nie ośmiesza się dalej, jaka najwyższa klauzula tajności ? jakiś paja bongo z wiejskim wąsikiem i gołą klateczką ? albo soki pomarańczowe na stole podczas imprezy ? a może metody śledcze, o których wie każdy człowiek oglądający lub czytający filmiki sensacyjne, czy kryminalne ?
    Prokuratura powinna zająć się CBA, wydawaniem publicznych pieniędzy na majty ala G. Armani i wydawaniem ogromnych kwot na demaskowanie doktorka z uniwerku, który sprzedaje pytania na egzaminy - tutaj jest temat do poważnego śledztwa, a nie materiały GW.

  • toboh1

    Oceniono 63 razy 59

    Smarkacze bawili się i jak widać dalej chcą się bawić za państwową kasę.

  • folwark_polski

    Oceniono 58 razy 46

    Ubecja w czystym wydaniu

  • pro-contra

    Oceniono 41 razy 37

    Działania tzw. Komisji Majątkowej też de facto są utajnione, a w sprawie kontrolowanych przecieków prokuratura w każdej chwili może eszcząć postępowanie.
    Inaczej mówiąc, każdy w Polsce musi wiedzieć, że jak za dużo powie, może trafić za kraty.

  • oservattoreromano

    Oceniono 55 razy 37

    Gnojom z prokuratury życzę samych nieszczęść - raka, syfilisa, AIDS

  • pro-contra

    Oceniono 42 razy 24

    W tym kraju bezprawia, wszystko, co dotyczy przewałów, niegospodarnośc, prywaty lub głupoty z reguły objęte jest klauzulą tajności.
    O wszystkich aktach prawnych dowiadujemy się ZAWSZE po niewczasie, czyli kiedy już wszystko jest przyklepane.
    O smoleńsku też dowiedzą się dopiero nasze wnuki.
    A miało być: "nic o nas bez nas"...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane