Prokuratura ujawniła wystąpienie prok. Seremeta na posiedzeniu RBN. "Nie stwierdzono materiałów wybuchowych"

21.12.2012 16:26
Prokurator generalny Andrzej Seremet

Prokurator generalny Andrzej Seremet (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Prokurator generalny po raz kolejny powtórzył wcześniejsze informacje prokuratury wojskowej mówiące, że podczas prac w Smoleńsku na przełomie września i października biegli nie stwierdzili na elementach wraku obecności jakichkolwiek materiałów wybuchowych, w tym trotylu i nitrogliceryny. - Biegli, mówiąc wprost, nie mieli nawet narzędzi badawczych, aby takie okoliczności stwierdzić - powiedział prokurator.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego zebrała się, by omówić m.in. wątek "ewentualnych wpływów zewnętrznych na to, co się dzieje wokół śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej". Temat zaproponował na listopadowym posiedzeniu RBN prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Na posiedzenie zaproszono m.in. prokuratora generalnego. Obrady Rady były tajne.

Większość pisemnej części wystąpienia Seremeta dotyczyła kwestii badań odnoszących się do ewentualnej obecności śladów materiałów wybuchowych na wraku samolotu. - Biegli, mówiąc wprost, nie mieli nawet narzędzi badawczych, aby takie okoliczności stwierdzić. Czynności biegłych i specjalistów służyły zabezpieczeniu materiału dowodowego, nie wyciąganiu zaś jakichkolwiek konkluzji i wniosków - mówił Seremet.

- Faktem jest, że w toku czynności na miejscu zdarzenia oraz na wraku urządzenia wielokrotnie sygnalizowały możliwość wystąpienia związków chemicznych o podobnej budowie do materiałów wybuchowych. Sygnalizacja taka w niektórych rodzajach detektorów, w tym i użytych w Smoleńsku, objawia się wyświetleniem nazwy materiału wybuchowego - zaznaczył prokurator generalny.

Podkreślił jednocześnie, że "biegli stanowczo twierdzą, że takiej okoliczności nie można utożsamiać z wykryciem materiałów wybuchowych, do tego potrzebne są badania laboratoryjne". Ponad 250 pobranych przez biegłych próbek z wraku na początku grudnia trafiło już do Polski.

"Nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem Bokszczanina"

Prokurator generalny odniósł się także do dyskusji sprzed ponad dwóch tygodni na temat sposobu działania detektorów używanych przez biegłych w Smoleńsku, do której doszło podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Na początku grudnia prokuratorzy wojskowi przedstawili posłom z komisji informację dotyczącą badań wraku Tu-154M. Obecny wtedy na posiedzeniu komisji Jan Bokszczanin - producent urządzeń używanych do wykrywania śladów ewentualnych materiałów wybuchowych - mówił m.in., że "nie może zgodzić się ze stwierdzeniem", że jeśli takie urządzenie wskazuje na jony trotylu, to "mogą to być także jony innych substancji". - W warunkach naturalnych (...) jeśli takie urządzenie wskazuje, że był to trotyl, to prawdopodobieństwo, iż nie był to trotyl, jest równe zeru - zaznaczał Bokszczanin.

"Prokuratura podtrzymuje tę tezę niezależnie od medialnych wystąpień"

Prokuratorzy mówili zaś posłom, iż wskazanie przez detektor na czytniku cząsteczek trotylu nie oznacza, że mamy do czynienia z całą pewnością z materiałami wybuchowymi. - Prokuratura podtrzymuje tę tezę niezależnie od medialnych wystąpień i pokazów przedstawiciela firmy produkującego tego typu urządzenia. Nie posuwam się do stwierdzenia, że jego działanie miało charakter stricte marketingowy, ale nie należy tracić z pola widzenia faktu, że przedstawiona przez biegłych prokuratury ocena możliwości zastosowanych detektorów może wpływać na wyniki ekonomiczne jego firmy - zaznaczył Seremet na posiedzeniu RBN.

Prokurator generalny przypomniał też, że rosyjskie badania z kwietnia 2010 r. nie wykazały śladów materiałów wybuchowych na wraku. Także polscy eksperci wojskowi, chemicy ich nie stwierdzili. Również inne ekspertyzy nie wykazały możliwości wybuchu na pokładzie, takich śladów nie ma m.in. na ciałach ofiar.

Koziej: "Nie ma twardych dowodów"

- Zdaję sobie sprawę, że mój przekaz jest w znacznej części powtórzeniem informacji już przekazywanych (...), uważam jednak, że waga sprawy rodzi konieczność przypomnienia najważniejszych ustaleń śledztwa. Tym bardziej, że w przestrzeni publicznej przeważa nieprawdziwy przekaz dotyczący wyników prowadzonego postępowania, wypaczający również znacznie intencje prokuratorów zajmujących się sprawą - powiedział szef prokuratury.

Szef BBN Stanisław Koziej po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego powiedział w środę, że nie ma "twardych dowodów", by strona zewnętrzna manipulowała polskim śledztwem ws. Smoleńska, opinią publiczną czy postawami politycznymi w kraju.

RBN to konstytucyjny organ doradczy prezydenta. Sekretarzem Rady jest szef BBN. W skład Rady wchodzą marszałkowie obu izb parlamentu, premier, wicepremier, ministrowie spraw zagranicznych, obrony, spraw wewnętrznych oraz administracji i cyfryzacji oraz szefowie partii.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (120)
Zaloguj się
  • pandada

    Oceniono 1 raz 1

    Trotylu nie stwierdzono, bo aby go stwierdzić, należy wykonać badania laboratoryjne. Natomiast wytypowano próbki do badań - na podstawie wskazań przyrządów. Obecnie próbki są w Polsce i są badane.
    Jest spora szansa, że będzie w nich trotyl i minimalna, że ma coś wspólnego z katastrofą prezydenckiego samolotu.

  • ergosumek

    Oceniono 5 razy 1

    TNT - to nie trotyl, hehe....

  • rosenrot_88

    Oceniono 5 razy 1

    Autentyczna wypowiedź Ewy Kopacz:

    “Najmniejszy skrawek, który został przebadany, najmniejszy szczątek, który został znaleziony na miejscu katastrofy – wtedy kiedy przekopywano z całą starannością ziemię na miejscu tego wypadku na głębokości ponad 1 metra i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny – każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie”.

    tak dla uzupełnienia obrazu.

  • ubytek

    Oceniono 4 razy 0

    Nastepnych razem jak sie prokuratura wypowie, dowiemy sie ze biegli nawet do Smolenska nie pojechali. i nic nie wykryli, bo nie pojechali.

  • camilkovalczyk

    Oceniono 2 razy 0

    Z całą pewnością wpadł w nałóg

  • ubytek

    Oceniono 6 razy 0

    Szelag: trotylu nie bylo
    Artymiuk: detektory wykryly TNT, wykryly trotyl
    Seremet: biegli nie mieli urzadzen do wykrywania trotylu:
    producent sprzetu: jesli pokazuje "trotyl" to jest to trotyl na 99.9%

    nic dziwnego ze sprawa trotylu to kwestia wiary: komu wierzyc, jesli kazdy mowi ZUPELNIE co innego (mimo ze GW twierzi ze mowi to samo)?

  • rabingoldblatt

    Oceniono 9 razy 3

    Trotyl pojawia się i znika w zaleznosci od słupków sondaży.

    Prezes siedzi cicho i nie kompromituje PiSuarów to Pisuarom rośnie. Wiec trotyl się objawia. Zaraz potem Jarosław "Zawsze Dziewica i Wielki Zakonspirowany Opozycjonista" Kaczyński obarcza o zabójstwo demokratyczny rzad a Antek wyskakuje ze swoim zespołem. PiSuarom spada a pani redaktor Kolenda może zrobić wiernopoddańczy wazeliniarski materiał do Faktów ( taki jak o Sikorskim dzisiaj - wiele straciła pani w moich oczach) o jednej słusznej Partii broniącej nas przed ciemnogrodem, homofobią, antysemityzmem i kokluszem.

    Ale trotyl rowniez ma magiczną moc znikania. Jak PiSuarom za mocno spadnie sie w sondazach. Wtedy ludzie zauwazają że wymagaja od rządu czegoś więcej niż ciepłej wodzie w kranie. A niestety nasz ukochany rzad nie jest w stanie zaproponować nam nic więcej pomimo takich cudnych laurek w TVN24. Więc po zniknieciu trotylu i uspokojeniu sie Prezesa Pisuarom znów rosnie i znów jest kim straszyć a nie zajmować się nieudolnoscią ministry doktory kompromitacji Muchy czy ministra zdrowia któremu wychodzi jedynie wozenie tyłka rzadowym samochodem.

  • ernie123

    Oceniono 2 razy 0

    www.rp.pl/artykul/118801,963832-Wrak-na-marginesie-szczytu.html

  • modraczek.2

    Oceniono 7 razy 1

    Zawsze gdy mam niskie ciśnienie zaglądam na łamy Wyborczej :))) i nie sposób aby nie wróciło do normy...czytając pływanie pomiędzy faktami i oczywiste sugerowanie kto ma rację, a kto może być oszołomem, ba a nawet nim jest, a jak nim jest to rzecz oczywista Moher, pisiolec i kompletny idiota oraz wyznawca Ks. Rydzyka :))) co czasami utwierdza idiotów w przekonaniu o wysokiej ich inteligencji i samodzielności myślenia ech życie :))) ... uwielbiam takie zgrabne artykuliki :) i sugerowanie za wczasu tego co wykryto a tak naprawdę nie wykryto...bo jak można było wykryć jak urządzenia pokazują to co jest a czego tak naprawdę nie ma, a żeby to udowodnić to trzeba wykonać badania laboratoryjne na to , ze TEGO jednak tam nie ma , bo już wiadomo, że tego nie ma :)))))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje