Szmajdzińska: Odpowiedzialność za katastrofę smoleńską ponosi państwo

21.12.2012 08:40
- Mam coraz więcej zastrzeżeń do pracy prokuratury. Przede wszystkim w zakresie informowania rodzin, jak śledztwo funkcjonuje - mówi Małgorzata Szmajdzińska w rozmowie z Konradem Piaseckim w RMF FM. Stwierdza, że premier nie spotkał się z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej od półtora roku, co "uderza również w państwo".
Zdaniem Małgorzaty Szmajdzińskiej, wdowie po Jerzym Szmajdzińskim, odpowiedzialność za katastrofę w Smoleńsku ponosi państwo. - Rosjanie też mają swój udział, ale w stopniu znacznie mniejszym - stwierdza i dodaje, że to, co się aktualnie dzieje wokół Smoleńska i katastrofy, jest dla niej nie do zaakceptowania. Wyjaśnia, że ma przede wszystkim na myśli zachowania polityków. - Przekraczają wszystkie granice. Nie akceptuję tego, co PiS próbuje narzucić nam wszystkim, a co moim zdaniem jest wysoce niewłaściwe - mówi.

Jej zdaniem wszystko to sprawia, że ludzie zaczynają myśleć o katastrofie w kategoriach jakiejś fantastyki. - Nie wiem, czy naukowej czy nie, ale to, co kiedyś mogło pojawiać się na marginesie, dzisiaj staje się sprawą poważną. Ja się z tym nie zgadzam - mówi Sekuła-Szmajdzińska.

Ma żal do prokuratorów, że nie spotykają się z rodzinami smoleńskimi, tak jak działo się to wcześniej, przez co ludzie są "zdezorientowani". - Dzisiaj prokuratorzy nie czują się zobowiązani do informowania - mówi. Zaznacza, że premier również już dawno nie spotkał się z rodzinami ofiar. - Już ze dwa lata jak nie mieliśmy żadnych spotkań - stwierdza.

Zaznacza, że jest rozczarowana także zachowaniem strony rosyjskiej. Natomiast na pytanie Konrada Piaseckiego, co powinno się stać z wrakiem, kiedy wróci, stwierdza, że nie jest jeszcze gotowa do takiej odpowiedzi, ale nie godzi się na wykorzystanie fragmentów samolotu. - Najgorszym pomysłem jest, żeby te kawałki wraku znalazły się jako części pomników w kilkudziesięciu miejscach w Polsce. Absolutnie nie dopuszczam takiej możliwości - stwierdza.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (198)
Zaloguj się
  • kharper

    0

    malos ie nakradlas suko?

  • fjellveien11

    Oceniono 1 raz 1

    ,"Fiat, Profesor Rybiński, Kasandra, Europa i inne katastrofy… " 19/12/2012
    "Czego Kaczyński chce od Niemców" 11/12/2012
    “Jak daleko od cząstki wysokoenergetycznej do zamachu” – bardzo krótka rozprawa" 11/12/2012
    "Smoleńsk – tragedia ofiar i komedia absurdu" 06/12/2012
    "Skandaliczny poziom etyki zawodowej lekarzy i pracowników służby zdrowia" 05/12/2012
    "WPP w CBA" 04/12/2012

    o polskiej polityce czuytaj blog: odyseja1948.wordpress.com/category/moje-opinie/

  • filthpurger

    Oceniono 2 razy 0

    dopoki panstwo nie stwierdzi ze wina za katastrofe jest jednak w rekach panstwa, dopoty nie bedzie zadnych reform by w przyszlosci nie dochodzilo do takich tragedii
    to tak samo jak z alkoholikiem, dopoki nie uwierzy ze jest chory na alkoholizm, dopoty nie bedzie sie leczyl

  • filthpurger

    Oceniono 2 razy 0

    niektorzy mowia ze to nie pilot winny ale jego pasazer
    To tak jak w sadzie kierowca moze sie tlumaczyc ze spowodowal wypadek bo pasazer kazal mu wjechac w krzaki...
    Czy to na serio ?
    Jesli jednak pilot winien, to tutaj panstwo nie ucieknie przed odpoiedzialnoscia za jego prawidlowe przeszkolenie w tym bezwzgledne przestrzeganie procedur .

  • filthpurger

    Oceniono 1 raz -1

    panstwo jest winne niedopatrzen ktore podsrednio spowodowalo wypadek
    tu nie ma zadnej watpliwosci.
    Tusk jako premier ma wiele do tlumaczenia i reform ktore by uniemozliwialy w przyszlosci do takich tragedii.

  • filthpurger

    Oceniono 1 raz 1

    twierdzenie ze rzad nie ma nic wspolnego z katastrofa prowadzi do stwierdzenia ze:
    1. ten lot nie byl lotem organizowanym przez panstwo
    2. panstwowym sluzbom bezpieczenstwa w tym przewozu VIP nie mozna nic zarzucic
    3. piloci (wojskowi) byli prawidlowo szkoleni w kazdej sytuacji w powietrzu
    4. personel lotniczy byl przeszkolony w tym ze nie dopuszczalne jest odejscie od procedur (a jesli jest, to w jakim przypadku)
    5. peronel lotniczy mial zabezpieczongo nawigatora i teren ladowania byl odpowiednio sprawdzony przez sluzby bezpieczenstwa
    6. Ministrer MON mial prawo zezwolic na lot jednym samolotem calego dowodztwa WP
    Fakty mowi za siebie i chocby nie wiem jak naginac, PANSTWO JEST ODPOWIEDZIALNE !!!!

  • polxyz44

    0

    Odpowiedzialność za katastrofę Smoleńską ponosi kozacka brawura pilotów. Fałszywe zapewnienia ze strony pasażerskej że są w stanie wylądować. Mgła. Polska mętalność to jest niemożliwość zmiany decyzji w warunkach presji. Nieumiejętność zatrzymania toku myślenia i spojżenia na sytuację z szerszego pola widzenia. Typowo Polskie. Nikt inny nie ponosi tu żadnej winy poza załogą samolotu i pasażerami zaangażowanymi w chęć lądowania. Bądźmy rozsądni.

  • skazuk

    Oceniono 2 razy 2

    Odpowiedzialnosc za katastrofe ponosi prezydent Kaczynski i nic tego nie zmieni.

    A oto przeslanki. Dostep do kabiny pilota jest wylacznie przez salonke prezydencka do ktorej nie ma wstepu nikt jesli nie jest zaproszony. Nie ulega kwestii ze prezydent poprosil szefa protokolu aby dowiedzial sie od kapitana czy przybeda na czas aby uczestniczyc w przedstawieniu zwiazanym z kampania wyborcza prezydenta, ktory to Katyniem zainteresowany byl tylko raz przed kampania wyborcza do Europarlamentu, nigdy przedtem.
    Nalezy dodac, ze kapitan Tupolewa byl drugim pilotem w slawetnym locie do Gruzji. Po ktorym pilot uslysza 'Tchorzu. My sie jeszcze policzymy" (tak jak stokrotka) i rzeczywiscie „wyladowal” on przed sadem wojskowym. Jak mowil, mial szczescie ze trafil mu sie rozsadny sedzia (ale nie musial).
    Kiedy szef protokolu oznajmil prezydentowi informacje od kapitana ze ladowanie w Smolensku jest niemozliwe, prezydent powinien byl podjac decyzje polityczna czy ladowac w Witebsku(Bialorus), Moskwie, czy wracac do W-wy (ale hanba). Wiadomo ze mial trudnosc z podemowaniem decyzji wiec jej nie podjal natomiast zazadal aby Dowodca Wojsk Lotniczych (dwukrotnie awansowany w b.krotkim czasie) pojawil sie w jego salonce. Prezydent jako zwierzchnik sil zbronych rozkazal aby general dopilnowal wykonania rozkazu "punktualnego" ladowania w Smolensku, pomimo ze sam prezydent byl laskaw spoznic sie o 40 min. Wojskowi piloci z determinacja do konca wykonywali rozkaz.
    Gdyby prezydent wydal polecenie „lecimy na lotnisko zapasowe” albo „odchodzimy na drugi krag” pilot natychmiast przerwalby schodzenie do ladowani po wejsciu generala do kabiny.
    Napewno odczytanie ostatniej rozmowy prezydenta z bratem to wyjasni
    Co do kwestii solidnosci prowadzonego sledztwa nie mam watpliwosci, jako ze Edmund Klich jest bliskim przyjacielem brata Marii Kaczynskiej

  • m.arco

    0

    Sorry ja wiem, że negować wypowiedź osoby po takiej stracie. ale mam wrażenie,że pani Gosia mówi jako polityk a nie wdowa. O co tutaj chodzi?

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12168657,Szmajdzinska__Nie_wykluczam__ze_bede_kandydowala_w.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje