Policja bije w komisariacie w Lidzbarku Warmińskim, prokurator umarza sprawę

20.12.2012 06:00
Policja

Policja (Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Gazeta)

Którzy policjanci podczas przesłuchania okładali pałkami po stopach dwóch mężczyzn? Poszkodowani nie widzieli, klęczeli na krzesłach twarzą do ściany. Funkcjonariusze nie chcą się przyznać. Po ośmiu miesiącach prokurator skapitulował i umorzył śledztwo - pisze Marcin Wojciechowski w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".
Wersja Kazimierza Wołkowskiego: 29 lutego wracałem z zakupów. W trawie koło sklepu zobaczyłem dwa pięciokilogramowe żeliwne ciężarki. Wziąłem je, by sprzedać na złom. Zawsze to parę złotych. Ale w skupie ich nie przyjęli, bo właściciel złomowiska już wiedział, że policja ma od kogoś zgłoszenie o włamaniu do piwnicy i kradzieży podobnych ciężarków. Wróciłem więc z nimi do domu i rzuciłem do chlewika. Następnego dnia o godz. 8 rano przyjechali po mnie policjanci i zawieźli do komendy. W pokoju przesłuchań było czterech funkcjonariuszy. Pierwsze pytanie: "Kto dał ci te ciężarki"? Odpowiedziałem, że znalazłem. Jeden z policjantów kazał mi zdjąć gumofilce i skarpety, a potem klęknąć na krześle twarzą do ściany. Dostałem pałką w pięty. Znowu pytanie, odpowiedź. I sześć uderzeń w stopy. Bolało.

33-letniego Krystiana Jacynę policjanci przywieźli do komendy około południa. Opowiada: - Mówiłem, że nie mam z kradzieżą nic wspólnego. Policjanci mnie wyzywali, potem zdjęli mi buty, skarpety i kazali klęknąć na krześle. Jeden policjant mnie trzymał, drugi uderzał pałką po stopach, nogach, nerkach, głowie. Krzyczałem z bólu i przerażenia. W pokoju byli inni policjanci, ale nikt nie reagował.

Nikt nie widział, nikt nie słyszał

Prokurator staje przed murem milczenia. Pod koniec października umarza śledztwo. W uzasadnieniu pisze: "Doszło do pobicia Krystiana Jacyno i Kazimierza Wołkowskiego, jak również do zaniechania udzielenia pomocy przez funkcjonariuszy z KPP w Lidzbarku Warmińskim, ale nie ma możliwości ustalenia, którzy funkcjonariusze dopuścili się wskazanych czynów". - Zrobiliśmy w tej sprawie wszystko, co można było zrobić - przekonuje Mieczysław Orzechowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. - Doszło do przestępstwa, ale prokurator nie mógł ustalić, którzy policjanci je popełnili.

Całość do przeczytania w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Komentarze (122)
Zaloguj się
  • p.o.l.l

    0

    O czym piszesz? Wiesz kto w tej firmie jest kretem? Oni dyskretnie dawno wiedzą kto, niestety musi być świadek i w papierach. Wiedzieć a udowodnić... Tam nigdy nikt palcem nie kiwnie jak drugi nie stosuje się do procedur, a jak już mają kogoś ala bezdomnego to mogą co chcą.

  • lejdis86

    Oceniono 1 raz 1

    Mieszkam w Lidzbarku i wiem co sie dzieje na komisariacie to nie pierwsze pobicia. Sama osobiście znam 6 osób pobitych Zawsze spawy zostały umarzane z braku jakichkolwiek dowodów bo policjanci sie nie przyznają.I w tym wypadku też tak jest , ale policjanci zrobili błąd bo pobili dwie osoby w tym samym dniu i w ten sam sposób. Dziwi mnie to że jeszcze nie poleciały stołki wraz z komendantem, bo jest napisane czarno na białym ze doszło do przestępstwa wiec na co czeka Komendant Główny.... Nasi policjanci mają chora psychikę i sprawia im przyjemność zlecania się nad słabszymi. Życie na Święta Bożego Narodzenia - dyscyplinarki

  • wimekwojtek

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież na podstawie zeznań dyżurnego można wyjaśnić- ile osób było na tej zmianie w kpp- ile z nich było na patrolach, w drogówce na wyjeździe itp. Jak się dobrze poodejmuje, to wyjdzie których ośmiu przebywało tam. W ostateczności może jest tam monitoring na korytarzach? Bo jeśli nie daje się ustalić, ilu i których gliniarzy siedzi w konkretnym lokum, to sorry ale jest tam burdel, za który powinien beknąć co najmniej naczelnik.

  • wieprzowinapozydowsku

    0

    "Policja bije w komisariacie w Lidzbarku Warmińskim, prokurator umarza sprawę"

    A podobno panstwo policyjne to bylo za tej poprzedniej, IV RP...
    _____________________________

    Zadnych kaczorow, zadnych donaldow!

  • senior2244

    Oceniono 3 razy 3

    Doskonały sposób na bezkarność tych siepaczy.Komendant natychmiast powinien być wyrzucony na zbity pysk z policji oczywiście bez zasłużonej emerytury.

  • byrcyn11

    Oceniono 3 razy 3

    Proste przesłanie dla przestępców. Jest was kilku , to nie przyznawać się - kto ! Prokurator umorzy ;-)

  • tsuranni

    Oceniono 1 raz 1

    biedny niewinny człowiek.. w końcu to katolik, więc na pewno nic by nie ukradł!
    Jak słyszę ściemy tych "niewiniątek" to mnie nosi... Skoro policja lała, to znaczy, że wiedziała co robi. I na niewinnych na pewno nie trafiło.

  • nf123

    Oceniono 2 razy 0

    oczekujcie nas bandyci w mundurach, nic was nie uratuje przed sprawiedliwością, której przysięgaliście strzec sku...syny

  • kaliniak_1986

    Oceniono 2 razy 0

    Myślę, że dzięki takim działaniom Policji, mogą wrócić czasy, kiedy inni też nauczą się solidarności i zaczną łapać takich "stróżów prawa" i uczyć ich swojej sprawiedliwości. Wtedy też nie będą sprawdzać, czy Policjanci byli winni czy nie. Ja osobiście nie pamiętam takich czasów, ale z opowiadań rodziców nie były one kolorowe dla nikogo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje