Die Zeit: Co trzeba zrobić, żeby w Polsce był zamęt? Dziennikarz, "materiał wybuchowy"...

19.12.2012 18:31
Wrak tupolewa w Smoleńsku

Wrak tupolewa w Smoleńsku (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)

Tygodnik "Die Zeit" analizuje w swoim najnowszym wydaniu aferę wokół artykułu Cezarego Gmyza o śladach trotylu na wraku Tupolewa oraz konsekwencje tego dla wydawcy Grzegorza Hajdarowicza i opinii publicznej w Polsce.
Pod tytułem "Wszyscy są podejrzani. Co trzeba, żeby wprowadzić zamęt w takim kraju jak Polska? Dziennikarza, wydawcę i rzekomy materiał wybuchowy" autorka artykułu w hamburskim tygodniku "Die Zeit" Alice Bota przedstawia na wstępie wydawcę "Rzeczpospolitej" Grzegorza Hajdarowicza i jego niewzruszone przekonanie, że tak, jak udało mu się zarobić miliony na słodyczach, alkoholu i nieruchomościach, tak uda mu się też zarobić na gazetach. "Ale gazety żyją z różnych historyjek. A czasami, jeśli taka historia przyprawiona jest sensacją, zaczyna się usamodzielniać i wymyka się spod kontroli. Katastrofa lotnicza w drodze do Rosji, 96 ofiar, a wśród nich para prezydencka, niechlujne dochodzenie, upór rosyjskich władz - to są te przyprawy. W kraju, który w przeszłości w skutek tajnych układów został pozbawiony państwowości, stają się one groźną mieszanką" - stwierdza autorka artykułu.

Wrak samolotu dalej w Rosji

Alice Bota przypomina w swoim artykule, że minęły dwa lata od tragedii, a nie został jeszcze opublikowany raport końcowy. Stąd rośnie podejrzliwość.

"Komu ufać? Co polski rząd wie o katastrofie? A co opozycja? Czy podejrzliwość może się tak spotęgować, aby wprowadzić zamęt w kraju? Wrak samolotu i rejestrator lotu znajdują się jeszcze w Rosji. Szef polskiej dyplomacji jak agent ubezpieczeniowy pukał do drzwi rosyjskiego ministra sprawiedliwości. Prezydenta. Premiera. Nic. Teraz poprosił o pomoc Unię Europejską. Kilka tygodni temu dziennikarze »Rzeczpospolitej « dorzucili do historii smoleńskiej jeszcze jedną przyprawę" - pisze. Bota opisuje artykuł Cezarego Gmyza o trotylu na wraku prezydenckiego tupolewa i zaznacza, że "słowo zamach nie pojawiło się w tekście. Lecz dla wielu czytelników znajduje się ono już od dawna między wierszami. 70 procent wszystkich Polaków życzy sobie, aby dochodzeniem nad przyczynami katastrofy zajęła się międzynarodowa komisja, gdyż nie dowierzają oni swemu rządowi".

"To nie był zwykły tekst"

Autorka artykułu pisze też o reakcji wydawcy, Grzegorza Hajdarowicza, na ukazanie się artykułu Cezarego Gmyza i jego nocnym spotkaniu z rzecznikiem rządu RP Pawłem Grasiem. "To nie był zwykły tekst o pogodzie czy wypadku samochodowym" - cytuje Hajdarowicza "Die Zeit" - "wystarczy choć odrobinę fantazji, żeby sobie wyobrazić społeczne i polityczne skutki". "(...)To, że wydawca spotyka się w nocy z rzecznikiem rządu, że w ciągu 48 godzin zwalnia całe kierownictwo dziennika, rozpala podejrzliwość u tych, którzy już nie wierzyli w niezależność wydawców (...)". Alicja Bota opisuje też zwolnienie redaktora naczelnego tygodnika "Uważam Rze" w reakcji na krytykę pod adresem wydawcy. [Hajdarowicz] "twierdzi, że walczy o swoją własną wiarygodność. Lecz wydaje się, jakby ją zaprzepaszczał".

W Polsce rośnie podejrzliwość

"Grzegorz Hajdarowicz, który myślał, że można zarobić pieniądze na gazetach jak w aptece, stracił kontrolę. Załamują się nakłady jego tytułów, spada ilość reklam i na jego oczach burzą się autorzy magazynu, który miał się rozwijać i przynosić dochody... Po artykule Gmyza Polska otrzymała z Rosji zaplombowane próbki z wraku Tupolewa, próbki do zbadania w Warszawie - po dwóch i pół roku. Prokurator, który uprzednio zdementował, że cokolwiek znaleziono, przedstawił niedawno wyniki badań komisji parlamentarnej. Czy pan teraz coś znalazł? Tak znalazł. I to ślady trotylu. To jednak nie oznacza, powiedział prokurator, że chodzi o ślady materiałów wybuchowych. Teraz brakuje rejestratora lotu i wraku. Ani jednego, ani drugiego Rosjanie nie chcą wydać. A w Polsce rośnie podejrzliwość: Właściwie, dlaczego nie?" - tak kończy artykuł Alice Bota.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Komentarze (123)
Zaloguj się
  • gralfa00aa11

    0

    O nie,to w Polsce efekt odwrotny,to jak cement i jeziorko rybek w cemencie,to prawie emocji,intelektu in coma..To rybki jak Suchowlinski reagujace.

  • noisenation1

    0

    A ja mam nowa wiadomość...
    Jak donosi Der Szpicel - żeby w Polen był zamęt i ludzie żarli się jak psy, wystarczy byc tylko właścicielem mediów wszelkich i wytwórni filmowych.

  • m.arco

    0

    Dosyć wnikliwa i trafna analiza tego co dzieje się w Polsce. Na szczęście artykuł nie podejmuje chęci postawienia się po którejkolwiek ze stron.

  • wojtekzl07

    0

    Zróbcie wreszcie sondę- kogo to obchodzi?

  • trans.sib

    Oceniono 3 razy -1

    Szkoda, że w polskiej prasie nie ma miejsca na takie wyważone artykuły wytykające błędy wszystkim stronom. Stojąc u nas w kiosku mogę albo sięgnąć po GW czy jakiś tygodnik dupoLisa, z których dowiem się tego samego co przez ostatnie 7 lat, że KACZOR, KACZOR, KACZOR jest winny, bo dzieli Polaków i zieje mową nienawiści, lub wybrać GP czy dzienniki innych niepokornych, z których dowiem się, że Polską rządzą sami zdrajcy.

  • fjellveien11

    Oceniono 2 razy 0

    ',"Fiat, Profesor Rybiński, Kasandra, Europa i inne katastrofy…"
    Fiat chce zwolnic część załogi w Tychach.
    Zdziwieni postępowaniem Fiata mogą być tylko bardzo, delikatnie mówiąc, niedoinformowani lub niezdolni do wyciągania wniosków z posiadanej wiedzy:
    1. w UE można niektóre rzeczy robić, niektóre nie – tak jak w ustawodawstwie każdego kraju
    2. w związku z tym, kraje w UE, jak firmy w kraju, starają się lawirować tak, żeby osiągnąć maximum celu i jednocześnie nie ryzykować kary
    3. dyskusja o tym, czy trzeba było wpuszczać zagraniczne firmy do Polski, jest dyskusją dla niedorozwiniętych umysłowo w dziedzinie rozumienia gospodarki – gdyby nie wpuszczono kapitału zagranicznego, nie mielibyśmy .....
    czytaj dalej na blogu: odyseja1948.wordpress.com/

  • politol59

    Oceniono 1 raz 1

    PISiarnia i jej wasale będą jątrzyć dotąd jak nie znajdą się tam gdzie ich miejsce.

  • y0rg

    Oceniono 1 raz 1

    Lepiej nas znają niż my sami siebie - smutne ale to prawda, GDZIE DWÓCH POLAKÓW TO SĄ TRZY RACJE, A W PORYWACH WIATRU TO I CZTERY.

  • dreamdre

    Oceniono 2 razy 2

    Co trzeba zrobić, by ludzie uwierzyli, że Księżyca nie ma - a to co widzimy to rozstawiony na niebie parawan?

    Ano powtarzać to w kółko przez dwa lata, codziennie po 100 razy poprzez usta dziesiątek "polityków", w radio, TV, gazetach ... Powtarzać upierdliwie tak długo i często, aż nawet ci bardziej myślący zaczną się zastanawiać, czy w sumie to Księżyc jest, czy go nie ma? Powtarzać, aż powstaną komisje badające istnienie Księżyca, aż jedna trzecia narodu uwierzy, że Księżyca nie ma, aż pojawią się najróżniejsze teorie - a nawet "eksperci", potrafiący udowodnić istnienie parawanu ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje