Zespół ds. prostowania kłamstw smoleńskich? Lepiej rozliczyć tych, którzy głoszą insynuacje i absurdy

19.12.2012 17:22
Uroczyste posiedzenie zespołu parlamentarnego do zbadania przyczyn katastrofy samolotu TU-154M.

Uroczyste posiedzenie zespołu parlamentarnego do zbadania przyczyn katastrofy samolotu TU-154M. (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Macierewicz zawsze wyciągnie jakiegoś hochsztaplera z Australii czy USA i powie, że ci nasi eksperci są do niczego. To nietrafiony pomysł - tak socjolog, prof. Jacek Wasilewski, ocenia ideę powołania zespołu ds. prostowania kłamstw smoleńskich. Innego zdania jest prof. Radosław Markowski: - Dobre i to, ale przydałyby się radykalne środki.
Dr Maciej Lasek, były członek komisji Jerzego Millera, ogłosił pomysł na powołanie specjalnego zespołu ds. walki z kłamstwem smoleńskim. Chęć pomocy przy organizacji takiej grupy fachowców zadeklarował także Jerzy Miller. Nowy zespół miałby w sposób merytoryczny prostować kłamstwa smoleńskie.

Czy nie jest na to za późno? - Źle, że tak późno się za to zabrano, ale nigdy nie jest za późno, żeby docierać do prawdy - powiedział portalowi Gazeta.pl politolog prof. Radosław Markowski.

Brakuje nam paragrafu za rozpowszechnianie kłamstwa

W jego ocenie wysiłki takiego zespołu mogą być jednak niewystarczające. - Dobre i to, ale przydałyby się radykalne środki - twierdzi i przekonuje, że lepszym wyjściem byłoby prawne rozliczenie osób głoszących "insynuacje" o przyczynach katastrofy smoleńskiej.

- Ta słynna komisja Macierewicza, która sukcesywnie produkuje rzeczy absurdalne, przedstawiane jako prawda objawiona, ta lawina insynuacji zasługiwała od początku na to, żeby się tym zająć. To jest szczucie - twierdzi ekspert. - Część tych argumentów podpada pod paragrafy. W naszej konstytucji czy w Kodeksie karnym jest zapis, że nienawiść między narodami (a do tego prowadzi ta komisja Macierewicza) jest karana - dodaje.

- Mamy w demokracji taki problem, że za publicznie głoszone kłamstwa nie ma dobrych paragrafów, żeby pociągać ludzi do odpowiedzialności - twierdzi Markowski.

Eksperci w zespole? Poważni ludzie mogą nie chcieć brać udziału w takim cyrku

- W zespole powinno się pojawić jak najmniej polityków, jak najwięcej ekspertów, bo tu nie chodzi o sprawy polityczne, a po prostu o prawdę - przekonuje prof. Markowski.

Wobec możliwości powołania zespołu składającego się z samych specjalistów sceptyczny jest socjolog, profesor Jacek Wasilewski. - To pobożne życzenia ministra Millera - twierdzi. - Zgromadziłby pewnie ze dwóch prawdziwych ekspertów i drugi garnitur średniaków. Poważni ludzie mogą nie chcieć brać udziału w takim cyrku - prognozuje.

Jacek Wasilewski jest zdania, że pomysł z powołaniem zespołu ds. prostowania kłamstw smoleńskich jest raczej nietrafiony. - To coś bardzo dziwnego. Słusznie powołano wcześniej komisję Millera, natomiast ten zespół to średni pomysł - mówi profesor. - Nie ma możliwości, by przekonać tę skrajnie nastawioną do sprawy katastrofy część społeczeństwa. Należy dać sobie z tym spokój - dodaje.

Zawsze Macierewicz wyciągnie jakiegoś hochsztaplera

Zdaniem prof. Wasilewskiego osoby takie jak Antoni Macierewicz i tak pozostaną przy swoim zdaniu. - Jego i tak się nie przekona. Zawsze będzie argument, że to byli niedobrzy specjaliści. Zawsze Macierewicz wyciągnie jakiegoś hochsztaplera z Australii czy USA i powie, że ci nasi eksperci są do niczego - twierdzi socjolog i przekonuje, że nawet bardzo trzeźwe i merytoryczne stanowisko ekspertów nie zmieni tego, że reakcje będą znowu takie, jakie już znamy. - Nie widzę możliwości, żeby coś zmieniło tę sytuację - dodaje profesor.

Społeczeństwo swoje wie i tak już zostanie

A może zespół powinien kierować efekty swojej pracy do tej części społeczeństwa, która w sondażach deklaruje, że nie wierzy w zamach?

- Te sondaże to wynik zniecierpliwienia. Dla świętego spokoju ludzie odpowiadają: "a może i był ten zamach". Ale ja bym to traktował raczej jako wyraz stanowiska typu: "panie, a mnie to nic nie obchodzi" - mówi prof. Wasilewski. - Społeczeństwo tego nie potrzebuje, społeczeństwo już swoje wie i tak zostanie. A środek będzie zmieniał swoje nastawienie w zależności od sytuacji.

Ten zespół nie może się zrażać brakiem sukcesów

Z pracą zespołu większe nadzieje wiąże ksiądz Andrzej Luter. - Dobrze, że powstaje jakiś zespół, który będzie rzetelnie i obiektywnie informować społeczeństwo. Bez demagogii, bez politycznych kontekstów. Gdyby udało się odciągnąć tę sprawę od brutalnej walki politycznej, to ja byłbym za tym - zapowiada.

Zdaniem ks. Lutra, lepsze byłyby efekty prac takiego zespołu, gdyby powstał on wcześniej. - Ale nie można z tego rezygnować, bo w ten sposób zdajemy się na skrajne opinie i cyniczne wykorzystywanie katastrofy do bieżącej polityki - twierdzi duchowny.

- Niezależnie od tego, jaki to będzie miało skutek, dobrze, że taki zespół powstaje - podkreśla. - Tę część społeczeństwa, które nie ma wyrobionej jednoznacznej opinii co do katastrofy smoleńskiej, należy przekonywać merytorycznymi argumentami. Ten zespół nie może się zrażać tym, że na początku nie będzie miał jakichś spektakularnych sukcesów. Trzeba powoli tłumaczyć istotę tego, co się stało w Smoleńsku.

Zobacz także
Komentarze (398)
Zaloguj się
  • jamcijest44

    Oceniono 514 razy 426

    Przebieg "debaty" z Macierewiczem i jego zespołem nie jest trudny do przewidzenia. Oto prawdopodobny zapis jej fragmentu:

    - Samolot zszedł na zbyt niską wysokość...
    - DLACZEGO PAN KŁAMIE?
    - ... piloci ignorowali komunikaty systemu TAWS...
    - TO POTWARZ! ŻADNYCH KOMUNIKATÓW NIE BYŁO!
    - ... które słychać na nagraniach czarnej skrzynki...
    - KŁAMSTWO! TE NAGRANIA ZOSTAŁY ZMANIPULOWANE!
    - ... próbę poderwania samolotu piloci podjęli zbyt późno i nie byli już w stanie uzyskać siły ciągu gwarantującej pokonanie przyciągania ziemskiego...
    - I ZNÓW PAN KŁAMIE! JAK DOWODZI PROF. BINIENDA NIE ISTNIEJE COŚ TAKIEGO JAK PRZYCIĄGANIE ZIEMSKIE! TO WYMYSŁ PSEUDOELIT I LUMPENLIBERALIZMU!

    itd. itd.

  • fifakowski

    Oceniono 384 razy 304

    Każdy Macierewicz ma swoją Biniendę. Zawsze znajdzie się jakiś sprzedawczyk (on może być nawet niezłym fachowcem w jakiejś dziedzinie), który za kasę z naszych podatków udowodni, że ziemia jest płaskim dyskiem opartym na siedmiu krokodylach. Inny, trochę mniej szkodliwy przykład - "techniczny premier". Gość robi z siebie publicznie idiotę, udziela wywiadów, niedługo zacznie powoływać rząd. "Poważni ludzie mogą nie chcieć brać udziału w takim cyrku", ale błazny i różnego rodzaju dna moralne owszem.

  • ga.1.2

    Oceniono 330 razy 254

    A co tu prostowac ? Antkowi trzeba mowic tak tak. tak........i w tym czasie dzwonic do dobrego lekarza.Moze Antka wyprostuje

  • jankbh

    Oceniono 193 razy 165

    Jak ważne jest prostowanie bzdur, kłamstw i zmyśleń świadczy choćby ten artykuł, gdzie pierwsze kłamstwo smoleńskie jest powielanie przez niefrasobliwość zapewne, ale przecież eksperta, który wspomina komisję Macierewicza i wcale nie zastanawia się nad słowami, które wypowiada. Nie ma czegoś takiego jak "komisja Macierewicza", jest zespół parlamentarny. Czy jest paragraf za nazywanie zespolu komisją? Nie i nikogo się nie ukarze sądownie za przydawanie kółku hobbystów rangi, jakiej toto nie posiada, ale zafałszowanie trafia do ludzi i kształtuje fałszywą rzeczywistość.

  • zlappande

    Oceniono 126 razy 100

    ja chyba jednej rzeczy nie rozumiem:
    cokolwiek by nie powiedzial Binienda czy inny wrozbiarz z fotografii czy z fusow - dyskusja powinna byc prosta:
    w sprawie katastrof NIGDY nie robi sie symulacji jak Wieslawa i nigdy tez Biniendy symlacje nie byly nigdzie uzywane do tego (takze i w NASie podczas badan przyczyn katastrofy Columbia) - no to to chyba Binienda potwierdzi (a jak bedzie isc w zaparte to sie osmieszy)
    takze skad ta teza o zamachu ? na pewno nie z symulacji tylko z majaczen Nowaczyka, ktory jest stary dziadzia, no ale skad Nowaczyk bierze takie rzeczy ? - wedlug metod stosowanych na calym swiecie nie jest tak, ze jakis amator sobie bierze jakies parametry lotu
    no nie wiem, fakt, ze jak sie w to wszystko wmiesza ANTEK to faktycznie tak namiesza, tak nakrzyczy, poplacze, opluje, zolcia jeszcze z wlasnego nieudanego zycia doprawi
    wiec to powinna byc konfrontacja fachowcow i ekspertow, zadnych politycznych pomagierow i cwaniakow

    jak znam zycie, to oczywiscie znow bedzie, ze Binienda boi sie o wlasne zycie, moze tylko zabierac glos w obecnosci prezydenta USA etc - bo ten Wieslaw to tez niezly cwaniak zoliborski

  • prof-antoni

    Oceniono 112 razy 96

    mgr historii ekspert od "srodplacia"

    zwial pierwszy z katynia pewnie bal sie poscigu wrogil sil

  • minipolak

    Oceniono 102 razy 90

    Wszystkiemu winna jest ta cholerna grawitacja.
    Kto kiedykolwiek byl na rauszu wie o czym mowie.
    A co dopiero taki samolot.

  • noel24

    Oceniono 88 razy 70

    Ja nie rozumiem jednego. Jak tak potężna grupa byłych agentów bloku wschodniego, która przygotowała zamach i przede wszystkim, skutecznie utrzymuje kłamstwo smoleńskie, nie zdecydowała się jeszcze uciszyć Macierewicza i Kaczyńskiego jakimś zawałem serca albo wypadkiem samochodowym? Pozwalając na ich krzyki i nagłaśnianie sprawy, w końcu jakiś męczony wyrzutami i chorobą alkoholową pionek z Kancelarii Prezydenta RP, BORu, rosyjskiego lotnictwa cywilnego lub sił powietrznych coś chlapnie reporterom.

  • kocurxtr

    Oceniono 48 razy 36

    Drodzy Forumowicze
    proponuiję całkowity bojkot (nieklikanie, niewchodzenie, nieczytanie) tekstów dotyczących katastrofy smoleńskiej
    (oczywiście fanatyczne pisiory będa walić konia i się spuszczać) - gdy oglądalność spadnie to może media zorientują się, że 90% Polaków ma dość tego, że z tragedii zrobiono gó.wnianą telenowelę która tylko dzieli Polaków

    przecież są ważniejsze sprawy niż brednie Kaczyńskiego, tego zdrajcy Maciarewicza, czy prowokacje "dziennikarzy"...

    pozdrawiam WSZYTSKICH

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje