Obama chce ograniczenia broni. "Nie uczyniliśmy dość jako naród"

19.12.2012 09:53
Barack Obama

Barack Obama (Fot. LARRY DOWNING REUTERS)

Barack Obama popiera starania demokratycznej senator Dianne Feinstein w sprawie przywrócenia zakazu posiadania przez cywilów automatycznej broni ofensywnej typu wojskowego - poinformował rzecznik Białego Domu Jay Carney.
Obama jest też gotów poprzeć każdą ustawę zamykającą lukę w przepisach dotyczących sprzedaży na targach broni - dodał rzecznik. Chodzi o możliwość kupowania broni od prywatnych sprzedawców bez przechodzenia procedury wywiadu środowiskowego.

- Jest jasne, że jako naród nie uczyniliśmy dość, by zająć się problemem eskalacji przemocy z użyciem broni - powiedział Carney. Ujawnił, że prezydent chce podjąć działania w tej sprawie "w nachodzących tygodniach".

Prezydent Obama obiecał zająć się problemem przemocy z użyciem broni, reagując na masakrę w szkole podstawowej w Newtown w stanie Connecticut. 20-letni Adam Lanza, który w ubiegły piątek zabił w szkole podstawowej Sandy Hook 26 osób, w tym 20 uczniów w wieku od 6 do 7 lat, miał przy sobie trzy sztuki broni palnej: półautomatyczny karabin Bushmaster M-4 i dwa pistolety: Glocka i Sig Sauera.

Broń była nabyta legalnie i należała do jego matki, którą zastrzelił przed masakrą w szkole. Senator Feinstein zadeklarowała, że przedstawi projekt ustawy w sprawie zakazu automatycznej broni ofensywnej typu wojskowego na pierwszej sesji Kongresu tuż po Nowym Roku. Obama jest od dawna zwolennikiem takiego zakazu, ale nie zdołał go przeforsować podczas swej pierwszej kadencji w Białym Domu.

Ustawa zakazująca posiadania przez cywilów 19 rodzajów automatycznej broni ofensywnej typu wojskowego została uchwalona przez Kongres w 1994 r. z inicjatywy ówczesnego prezydenta Billa Clintona.

Obowiązywała przez 10 lat, ale nie została przedłużona, głównie dlatego, że gdy wygasła w 2004 roku, większość w obu izbach Kongresu mieli Republikanie. Demokraci nie podjęli poważnych starań o przedłużenie tego prawa, nawet gdy odzyskali większość w Kongresie w 2006 r. We wtorek prezydent Obama rozmawiał z senatorem Joe Manchinem, konserwatywnym Demokratą i zapalonym myśliwym, który popiera obecnie ogólnonarodową debatę na temat zapobiegania przemocy z użyciem broni.

Zobacz także
Komentarze (40)
Zaloguj się
  • afrochinczyk

    Oceniono 42 razy 20

    Posiadanie przez wszystkich broni nigdy nie wróży niczego dobrego. Jednemu odbije, drugi będzie chciał wykorzystać do porachunków, trzeci do napadu.itd I wcale nie czulbym się bezpieczniej z shotgunem w domu, wiedząc, że każdy ewentualny włamywacz też takowy spokojnie może posiadać. W USA systematycznie x razy w roku jest jakaś rzeź i nic się nie zmieni

  • kireta21

    Oceniono 18 razy 10

    Czyli jak? Zakażą broni maszynowej, której w przestępstwach i tak się niemal w ogóle nie używa (poniżej 1%), a w masakrach to już zupełne? I co to da?

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 26 razy 8

    "Senator i zapalony myśliwy". Czyli też morderca. Morderca zwierząt to odrobinę (ale tylko odrobinę! nie pochwalam np. zabijania zwierząt z tak błahego powodu, jak przyzwyczajenia smakowe większości) mniej podłe, niż morderca ludzi, ale tak czy inaczej nie jest to chlubne hobby, tylko obrzydliwe zajęcie, świadczące o zaburzeniach emocjonalnych. Normalnym ludziom nie sprawiłoby przyjemności zabijanie zwierząt!!!!!!!!

  • multipleks_subito

    Oceniono 16 razy 6

    .

    Partykularyzm polityków jak widać jest powszechny .Strach przed utratą poparcia lub utratą władzy doprowadza właśnie do takich tragedii.
    Ameryka musi rozwiązać problem powszechnego i nieokiełznanego dostępu do broni a Polska musi uporać się z watykańskim ciemnogrodem. Amerykańskie lobby producentów broni ma taki sam wpływ na politykę tego państwa jak lobby watykańskie na naszą.....

    .

  • ergosumek

    Oceniono 5 razy 5

    W USA na 300 milionów obywateli zarejestrowanych jest 300.000.000 sztuk broni.
    Sprawiedliwie, po jednej sztuce na każdego.

    Oczywiście nie licząc broni niezarejestrowanej, której moze byc wielokrotnie wiecej.

  • zdzisiek66

    Oceniono 8 razy 4

    Moi drodzy, mocno się mylicie.
    Skiter: powtarzasz bezrefleksyjnie tezy z "Zabaw z bronią", a prawda jest taka, że Moore chwilami łże w tym filmie jak pies, a co bo głównej tezy, o wyjątkowo psychopatycznym (z winy Republikanów oczywiście) społeczeństwie USA, bardzo się pomylił.
    W Kanadzie również dochodzi do masakr. Nie tak często, jak w USA, bo też i ludzi tam dużo mniej.
    W Szwajcarii jak dotąd na szczęście nie, ale takie tragedie zdarzyły się nie tak dawno np. w Finlandii, Niemczech, Francji, Słowacji. To prawda, że nie ma bezpośredniego związku z dostępnością broni a występowaniem masakr. Najlepszy przykład to Chiny, gdzie szkolną jatkę wykonał psychol uzbrojony w nóż.
    Ale jest inna sprawa. Im łatwiej i im lepszą broń może zdobyć takie bydlę, tym łatwiej i tym więcej ludzi będzie mógł zabić. Wyobraź sobie tylko, ile ludzi więcej zamordowałby Cyba, gdyby zamiast antycznego Walthera i noża, miał np. kałacha albo dwa Glocki.
    Kitera 21: mylisz pojęcia.
    Obama chce przywrócenia zakazu sprzedaży "broni ofensywnej typu wojskowego". Mówiąc prościej, chodzi głównie, choć nie tylko, o karabinki szturmowe np. AK 47 czy też, znacznie bardziej popularnej w stanach platformy AR-15. Broń taka jest używana często, choćby właśnie w w ostatniej masakrze w Newtwon.
    Obecnie jest sprzedawana legalnie prawie wszystkim chętnym, tylko z zablokowaną możliwością strzelania seriami.

  • dzikimietek

    Oceniono 3 razy 3

    w kanadzie od kul w skali roku ginie tyle ludzi co w tej jednej masakrze.... wiec wez nie ..erdol ze tu sie tez zdarzaja masakry...fachowcu

  • aghrra

    Oceniono 5 razy 3

    Szwajcarom też zabiorą ? Bo przecie mogą się mordować !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje