Nowy system pomiaru prędkości na drogach. A mandaty zdrożeją...

19.12.2012 07:43
Kontrola drogowa

Kontrola drogowa (Fot. Marcin Onufryjuk / AG)

PRZEGLĄD PRASY. Na polskich drogach pojawi się nowy system tzw. odcinkowego pomiaru prędkości. Oznacza to badanie czasu wjazdu i wyjazdu z odcinka trasy objętego systemem i obliczanie średniej prędkości, z jaką poruszał się pojazd - pisze "Rzeczpospolita".
Ten całkowicie nowy system pomiaru prędkości pojawi się na polskich drogach w lipcu 2013 r. 29 takich systemów ruszy na najbardziej ruchliwych trasach. Kontrolowane odcinki tras będą specjalnie oznakowane. Na obszarze zabudowanym mogą obejmować do 10 km, a poza zabudowanym do 20 km - informuje "Rzeczpospolita". To ma być sposób na kierowców, którzy zwalniają przy fotoradarach, a potem dodają gazu.

Nowy system i wyższe mandaty

Jak to będzie działać? System zeskanuje numer rejestracyjny samochodu, a potem sprawdzi czas wjazdu i wyjazdu np. z 6-kilometrowego odcinka drogi, a potem obliczy średnią prędkość, z jaką jechał kierowca. Jeśli przekroczy dopuszczalną prędkość, grozi mu mandat na tych samych zasadach jak w przypadku zdjęcia z fotoradaru.

W grę wchodzą więc kary od 50 zł przy niewielkim przekroczeniu aż do 500 zł przy prędkości przekroczonej o 51 km/h. Niebawem kwoty te mają być jednak dwukrotnie wyższe - przypomina "Rz". Do tego na drogach pojawi się 300 nowych fotoradarów. Fiskus planuje ściągnąć w ten sposób z kierowców 1,5 mld zł.

Gdzie nowy system przypilnuje kierowców?

Ostateczne decyzje o lokalizacji pierwszych odcinków dróg, które obejmie system, jeszcze nie zapadły, rozważane są miejsca ruchliwe i najbardziej niebezpieczne, głównie takie, które prowadzą przez małe miejscowości. Jak ustaliła "Rz", w grę wchodzi m.in. 5,5-km odcinek drogi w miejscowości Kamień (Podkarpackie) i 11-km odcinek drogi nr 50 Sobiekursk-Człekówka (Podlaskie). Więcej w "Rzeczpospolitej".

Zobacz także
Komentarze (316)
Zaloguj się
  • miguel1977

    0

    Panowie programiści nawigacji samochodowych, pora wprowadzić opcję "omijaj odcinki objęte nowymi fotoradarami" :-)

  • beyzi

    0

    @zigzaur
    Mój kolega pędził niedawno do szpitala 35km. Wielokrotnie łamał ograniczenie prędkości - bardzo źle zrobił. Ma z tej podróży dokładny zapis trasy z GPSa. Wynika z niego, że najszybszy na całej trasie odcinek trzykilometrowy przejechał w minutę i 52 sekundy. Oznacza to średnią prędkość na tym odcinku 96,43 km/h (było to poza terenem zabudowanym). Za takie przekroczenie nie otrzymuje się nawet mandatu, a był to najszybszy odcinek całej trasy. Piszę to po to, żeby pokazać, że na dłuższym odcinku nawet piraci drogowi nie będą mieli przekroczonej prędkości ŚREDNIEJ. Każdy, kto trochę jeździ samochodem wie, że wysoką średnią prędkość bardzo trudno utrzymać na dłuższym odcinku.

    I tu kolega - pewnie nieświadomie - ale jednak potwierdza ideę radarów odcinkowych... nie chodzi w nich o łapanie "kogoś kto wyprzedzał" i z tego powodu "skoczyła" mu średnia, a właśnie piratów jeżdżących 120 po ulicach miasta, zwalniających tylko przed radarami...

    Nie zgodzę się też z opinią, że "radary to poustawiane są na 61km i mają za zadanie łapać niewinnych"... przez 10 lat niejednokrotnie zdarzało mi się przejechać przed działającym(!) radarem z nieco większą prędkością (do 20 km przekroszenia - wynik rzeczywisty z GPS, a nie licznikowy) i tylko raz taki radar mnie "złapał"...
    Jeździmy jak wariaci, a wszelkie próby ograniczenia tego kwitujemy stwierdzeniami, że chodzi tylko o kasę... taka nasza mentalność, widzieć innych, a nie siebie.

  • nty

    Oceniono 2 razy 2

    Polska to nie zachód, ani Ameryka, tu zawsze obowiązywała i obowiązuje nadal urzednicza mentalność wschodu. Tu urzędnik jest panem tu celem urzędnika jest utrudnić człowiekowi życie. To urzędnicy lobbują u władzy by jak najbardziej utrudnić życie obywatelowi. Przykładem niech będzie nowa ustawa o zdobywaniu prawa jazdy, która wejdzie 19. stycznia. Nie chodzi tu czym sie ludzie najbardziej ekscytują, czyli egzaminem, ale poczytajcie sobie jaką biurokratyczną drogę będzie musiał przejść obywatel chcący zasiąść za kółkiem. ile sie nalata do starostwa z wnioskami. po kartę kandydata, potem prosić o wpisanie do rejestru kandydatów na kandydata do egzaminu, przedtem dołączając rózne wymagane dokumenty. Na końcu dopiero obowiązkowe szkolenie i wewnętrzny egzamin.Dopiero z wypełnioną kartą kandydata uda się do WORDU'u na egzamin. Pytam się oświeconych posłów i panującą nam urzędnicza władzę? Co ma wspólnego ta biurokracja ma wspólnego z bezpieczeństwem na drogach?

  • jabystry

    Oceniono 1 raz -1

    Kto? Oczywiście pismak "mig": "mandaty zdrożeją".
    Mandaty nic nie kosztują, dlatego nie mogą zdrożeć.
    Ale pismak tego nie rozumie i pisze głupoty.
    Mandat, to papierek wypisany po dokonaniu wykroczenia, z kwotą do zapłacenia.
    Mandatu nie kupuje się ani nie sprzedaje. To wiedza elementarna - podstawowa, na poziomie przedszkola.
    Ale nie dla pismaka.

  • robekcb2

    0

     Porady CB-radio

    Sympatycy łączności przez CB radio i krótkofalówki PMR 446 z Sulejówka i okolic publikują informacje o sprzęcie, akcesoriach, porady.

    radioamator.elektroda.eu

  • robekcb2

    Oceniono 1 raz 1

    CB radio - poradnik

    Sympatycy łączności przez CB radio i krótkofalówki PMR 446 z Sulejówka i okolic publikują informacje o sprzęcie, akcesoriach, porady.

    www.radioamator.elektroda.eu

  • robekcb2

    0

    CB radio - poradnik

    Sympatycy łączności przez CB radio i krótkofalówki PMR 446 z Sulejówka i okolic publikują informacje o sprzęcie, akcesoriach, porady.

    radioamator.elektroda.eu

  • politol59

    0

    To nie jest głupie, proponuję wyjazd np.: do Austrii.

  • chrobotek46

    Oceniono 2 razy 0

    Na drodze niedaleko mnie też jeż przygotowali to goowno. Ale jest złośliwy sposób, jeśli będę wiedział skąd dokąd toto sięga.Lecę sobie normalnie, potem kilometr przed goownem zwalniam do 10 km/godz, i to cudo może sobie liczyć średnią. Tylko trzeba przedtem wyliczyć ile na to trzeba czasu. A zresztą spoko - nadrobi się na pozostałej części. W końcu tanie państwo niejakiego Tuska potrzebuje kasy - im tańsze państwo, tym więcej trzeba na rozbuchaną administrację. Żeby pilnowała tej tanizny państwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje