Reżyser filmu o Amwayu szczerze o wyroku: Nikt nic nie rozumie, czyli "Witajcie w życiu" [WYWIAD]

18.12.2012 19:04
Henryk Dederko

Henryk Dederko (Fot. Radoslaw Józwiak / Agencja Gazeta)

- Gdyby nie solidarność mediów, byłoby ze mną dużo gorzej. W tym czasie skazano przecież kilkudziesięciu dziennikarzy - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl Henryk Dederko, reżyser filmu "Witajcie w życiu", opowiadającym o kulisach pracy firmy Amway. Dokument od kilkunastu lat, na mocy kolejnych wyroków sądu, zamiast do emisji, trafia na półkę.
Sąd, po 15 latach, orzekł: twórcy filmu o Amwayu mieli prawo przedstawić pracowników firmy Amway. - Reżyser jest do tej krytyki uprawniony, miał prawo pokazać nowe, niepokojące zjawisko społeczne - mówiła sędzia Maria Piasecka. Według sądu film można emitować, jednak najpierw trzeba usunąć z niego jedną planszę, która zwiera nieprawdziwe dane o strukturze dochodów korporacji (producent musi także przeprosić za przedstawienie fałszywych danych). Jednak jak mówi producent filmu: usunięcie planszy nie wystarczy. - Emisja tego filmu wciąż jest problemem, bo TVP ma zakaz puszczania go, wynikający z innego procesu, w którym nie złożyła kasacji - powiedział prezes Contra Studio Jacek Gwizdała. Wcześniejszy wyrok ws. Amway kontra TVP zakazywał m.in. pokazywania wizerunków osób z Amwaya przedstawionych w filmie.

Reżyser głośnego filmu Henryk Dederko unika odpowiedzi na pytanie, czy będzie dalej walczył o dystrybucję filmu, czy spróbuje zasłonić twarze bohaterów, wyrzucić planszę i emitować film. Podkreśla jedynie: Nie rozumiem tego wyroku i tego, że trwało to tak długo.

Łukasz Głombicki: W pana głosie słychać głębokie rozczarowanie. Czuje się pan ofiarą tej sprawy?

Henryk Dederko: Gdyby pan przez 15 lat wpadał do różnych sądowych pomieszczeń, pana rozczarowanie byłoby podobne do mojego. Ja czuję najprostszą rzecz na świecie: wyrok mówi, że film można zrobić, ale trzeba za niego przeprosić. Ja się pytam, za co trzeba przepraszać instytucję, która ma fatalną reputację? Mój film jest dowodem, że nie wolno mówić "Amway". Trzeba mówić "Network XXI". Czy instytucja, która ukrywa swoją nazwę, może mieć jakieś pretensje, że jej reputacja została nadwerężona?

A pańska reputacja została nadwerężona? Miał pan jakieś kłopoty w związku z tym filmem?

- Przez 15 lat to pewnie i były kłopoty. Jeżeli chodzi o media, to dziękuję wam za odruch solidarności, szczególnie na początku tych zmagań. Proszę sobie wyobrazić pięć procesów, pomnożyć to razy instancje, przejrzeć orzeczenia tych procesów. Co by było, gdyby media się za mną nie wstawiły? W kluczowym momencie 56 naczelnych wyraziło swoją dezaprobatę w stosunku do cenzury prewencyjnej. Tu jest moja wdzięczność. W ciągu następnych lat sądy skazały chyba kilkudziesięciu dziennikarzy. O tym myślę, gdy wyrażam wdzięczność.

Gdyby media tego nie podchwyciły, nie wstawiłyby się za panem, mógłby pan trafić do więzienia?

- Byłoby ze mną dużo gorzej. To tak jak za komuny - jak media pisały o osobach w trudnej sytuacji, to ich sytuacja stawała się lepsza.

Planuje pan zająć się tą sprawą jeszcze? Może gdyby przemontować film, nie pokazywać wizerunków pracowników Amwaya, można by go wyemitować?

- Jeden z wyroków sądu mówił o tym, że film nadaje się do emisji, tylko trzeba usunąć z niego wszystkie osoby. Gdybyśmy respektowali to, co jest w uzasadnieniach wyroków, bylibyśmy w sytuacji, w której jest pan i są czytelnicy - próbujecie cokolwiek zrozumieć.

Ja się właśnie staram zrozumieć, może gdybyście nie wycinali z filmu tych osób, a "zapikselowali" im twarze, by nie było ich można rozpoznać, zmienili dźwięk, by ich głosy nie były rozpoznane, można by pokazać ludziom ten film?

- To jest tak, jak gdyby z waszego portalu usunąć informacje gospodarcze, a całą resztę możecie publikować.

Rozumiem, że to jest łapanie się brzytwy, ale może dzięki temu ludzie będą mogli ten film obejrzeć?

Dziś zapadł taki wyrok, którego pan nie rozumie. Ja go też nie rozumiem i publiczność też nie. W związku z tym jest tak, jak było przez poprzednich 14 lat. Nikt nic nie rozumie, czyli "Witajcie w życiu". Miłej twórczości w niezależnym świecie mediów.

Zobacz także
Komentarze (90)
Zaloguj się
  • massarro76

    0

    JEST JEDEN SZCZEGÓŁ O CZYM NIKT NIE WSPOMNIAŁ.OTÓŻ FILM TEN NIE JEST O AMWAY ANI O PRACOWNIKACH,PRZEDSTAWICIELACH I AGENTACH TEJ FIRMY.PO DRUGIE W FILMIE PRZEDSTAWIONO METODĘ I SPOSÓB DO PODEJŚCIA DO WSPÓŁPRACY FIRMY N21 , KTÓRA DZIAŁA W ODMIENNY SPOSÓB NIŻ POZOSTAŁE FIRMY,KTÓRE DZIAŁAJĄ NA RYNKU POLSKIM DO DZISIEJSZEGO DNIA CO PAN DEDERKO NIE PRZEDSTAWIŁ.PYTANIE DLACZEGO?PONADTO BEDĄC KLIENTEM FIRMY AMWAY NIE TRZEBA UCZESTNICZYC W ZADNYM SYSTEMIE SZKOLENIOWYM PROWADZĄCYCH PRZEZ AMWAY ORAZ TAKICH FIRM JAK N21.MOŻNA POSWOJEMU Z FIRMA WSPÓŁPRACOWAĆ TAK JAK NAM PASUJE WEDŁUG NASZYCH POTRZEB I BEZ FANATYZMU JAKĄ PAN DEDERKO PRZEDSTAWIŁ W TYM FILMIE.DLATEGO JEST TO BŁEDNY OBRAZ O MOŻLIWOŚCIACH WSPÓŁPRACY Z AMWAY PATRZĄC PRZEZ PRYZMAT JEDNEJ FIRMY,KTÓRA MA INNE PODEJŚCIE DO WSPÓŁPRACY Z AMWAY.

  • pawelekok

    0

    Przeczytałem kilka najświeższych komentarzy, wszystkie są za Amwayem, a przeciw Dederce. Gdybym nie miał kiedyś przed laty do czynienia z tą instytucją i ludźmi przez nią zmanipulowanymi, gotów byłbym się zastanawiać. Ale tak, nie wiem czemu, odnoszę wrażenie, że Amway zmobilizował swoich wyznawców. Filmu Dederki nie oglądałem. Ale to co wtedy zaobserwowałem, to była z jednej strony klasyczna piramida finansowa, ale z drugiej coś w rodzaju religii, naciągnięci na Amway byli wierzącymi fanatykami a równocześnie najwierniejszymi klientami generujacymi Amwayowi większość zysków i obrotów. Nie licząc garstki tych, co tu biznes rozwijali, żaden z nich nie miał prawa wyjść na swoje. Być może Dederko pokazał te właśnie dane, co doprowadza szefów Amwayu do szału, gdyż po ich opublikowaniu wyznawcom mogłyby spaść łuski z oczu? A Amway to w ogóle jeszcze działa? Bo hit to był przed laty, kiedy wiele produktów jeszcze nie trafiało na polski rynek, a teraz ówczesne produkty Amwayu mają o wiele tańszą konkurencję.

  • oneyear

    0

    Panu Dederko cała para idzie w gwizdek. Nie jestem jakimś miłośnikiem Amwaya, zetknąłem się z tą piramidą na początku lat 90 tych. Temat jest ważny, ale reżyser nie rozumie tego, że ten film nikogo nie interesuje. Nie jest to żadne wybitne dzieło w dodatku film jest dostępny w sieci od dawna i jak ktoś miał ochotę to obejrzał. O wiele lepszy reportaż zrobił z Amwaya Mariusz Szczygieł - szczerze polecam.

  • fuzzy_quack

    Oceniono 1 raz -1

    Czym sie rozni Michnik od Amwaya?

  • kibic_rudego

    Oceniono 1 raz -1

    tak Balcerowicze, Buzki, Kaczyńskie z Tuskami robią nas w .....

    demokracja Made in KOR, S i krk w III RP jest wroga dla społeczeństwa

  • krytyk-systemu-edukacji

    Oceniono 1 raz 1

    A niech sobie pajace w togach orzekają, co im się żywnie podoba. W internecie wszystko jest, poznasz ludzi, kupisz rzecz. :)

    Każdy, kto chciał, to obejrzał. A ci orzekają, i orzekają...

  • piotr123ok

    Oceniono 1 raz 1

    Kto nic nie robi nie czyni błędów. Okropne jest to polskie wrzucanie wszystkiego do jednego wora. Winni są wszyscy tylko nie ja ty...... Winni Amway, Rząd, Unia , Prezydent, władze, pracodawcy, urzędnicy , sędziowie, lekarze.............. Głupi jednostronny film o bardzo niskich pobudkach i walorach artystycznych. To po co go oglądać. Polecam filmy o Misiu Yogi tam jest cała prawda .

  • piotr123ok

    Oceniono 4 razy 0

    Media nie mają prawa czerpać wiedzy , korzystać z nieautoryzowanych wypowiedzi, oświadczeń,zdażeń.
    Pan Dederko pokazując prywatne osoby bez uzgodnienia tego z nimi postawił się w sytuacji sędziego
    nad tymi osobami.
    Wykonał jednostronny sąd nad zachowaniami ludzi - a takich ludzi wtedy było kilkadziesiąt tysięcy- pokazując ich w szkalującym świetle . Efektem było stworzenie negatywnej otoczki a tym samym spadek dochodów zwykłych dystrybutorów. Nie zastanowił się że obraża tysiące zwykłych solidnych dystrybutorów tej sieci.
    Nie jestem mściwy ale ten wybitny polski "tarantino-rejtan" to zwykły padalec dziennikarski...wstydż się !!

  • bartoszcze

    Oceniono 3 razy -1

    Jeżeli pan Dederko nie potrafi zrozumieć prostego w sumie wyroku sądu, to może niech nie bierze się za kręcenie czegoś bardziej skomplikowanego niż reklamówka.
    Wyrok jest prosty: nie wolno kłamać o Amwayu (a podali nieprawdziwe dane). Usuną nieprawdziwe dane, to będą mogli publikować resztę.
    Pretensje o drugi wyrok pan Dederko powinien być zgłaszać na etapie wydawania drugiego wyroku i wtedy się zastanawiać co z niego będzie wynikało (swoją drogą bredzi, kiedy mówi że nie wolno używać nazwy Amway, skoro nie wolno tylko pokazywać twarzy ludzi z Amwaya, jeśli nie wyrazili na to zgody).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje