Wielka kontrola w policji. Tysiące waltherów do sprawdzenia. Łucznik: To nie musi być nasza wina

20 tys. służbowych pistoletów samopowtarzalnych Walther P99 skontrolują policyjni rusznikarze. - To nie sparaliżuje pracy policji - zapewnia w rozmowie z TOK FM inspektor Mariusz Sokołowski z KGP. Kontrole zarządził komendant główny policji po wypadku na strzelnicy w Legionowie. Łucznik, producent broni, feralnego pistoletu nie widział i odrzuca ?insynuacje o wadzie fabrycznej?
Do wypadku doszło na początku grudnia. Podczas ćwiczeń fragment pistoletu odskoczył przy wystrzale i zranił policjanta. Broń najpewniej miała wadę fabryczną. Chodzi o mikropęknięcia na plastikowym elemencie, który zabezpiecza po wystrzale iglicę pistoletu.

Po nagłośnieniu tej sprawy przez TOK FM, z redakcją skontaktowali się sami funkcjonariusze. - Nowego walthera otrzymałem w połowie tego roku. Jak się okazuje, już jest niesprawny - skarży się jeden z instruktorów strzelania.

- Podejrzana partia broni to 800 sztuk wyprodukowanych w 2008 roku. Z niej pochodził właśnie felerny egzemplarz. Chcemy sprawdzić wszystkie kupione przez policję P99 z 2008 roku - zapewnia Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy KGP.

Broni w normalnej, rutynowej pracy policjanci używają bardzo rzadko. Nie wiadomo, czy te pistolety, jeśli mają wadę fabryczną, mogą być dla nich niebezpieczne.

Używający walthera P99 funkcjonariusze twierdzą, że największą wadą tej broni jest zużywający się mechanizm, tj. zamek z zespołem iglicy. - Chodzi o jej plastikowe zabezpieczenie - wyjaśniał jeden z ekspertów zajmujących się bronią.

Samych policjantów martwi też selekcja broni i zezwalanie na to, by funkcjonariusze posługiwali się uszkodzonymi waltherami. - Jeśli ta wadliwa część pęknięta jest z jednej strony, pistolet jest warunkowo wydawany. Jeśli z obu, musi być wycofany ze służby - twierdzi informator TOK FM.

"Ewentualne mikropęknięcia nie są niebezpieczne"

- Na niektórych pistoletach rzeczywiście występują mikrorysy - przyznaje w rozmowie z TOK FM Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji. - Mamy opinie producenta [Fabryki Broni "Łucznik" - Radom - przyp. red.], że ewentualne mikropęknięcia, które mogą pojawić się na tzw. zaślepce iglicy w waltherze P99, nie wpływają na bezpieczeństwo policjantów czy na użytkowanie przez nich tej broni - zapewnia.

W takie tłumaczenia nie wierzy jeden z instruktorów strzelania, który prosił nas o anonimowość. - Zasada jest prosta: pęknięte znaczy wadliwe, a co za tym idzie, broń jest niesprawna - twierdzi funkcjonariusz. - Ale z przełożonymi się nie dyskutuje - dodaje.

- Wycofanie P99 przy zdiagnozowaniu, że zabezpieczenie zespołu iglicy pęknięte jest dwustronnie, oznacza, że 60 proc. funkcjonariuszy będzie bez broni - ocenia inny z policyjnych instruktorów. Funkcjonariusze twierdzą, że może dochodzić do tego, że część z nich, na wyraźną prośbę przełożonych, będzie wychodzić na ulicę z uszkodzoną, niesprawną bronią.

Takim spekulacjom zaprzecza KGP. - Jeśli rusznikarze będą dopuszczać warunkowo do użycia pistoletu, w których zabezpieczenie zespołu iglicy pęknięte jest jednostronnie, to tylko dlatego, żeby ciąć koszta - wskazują policjanci. Dodają od razu, że na pewno kosztem zdrowia tych, którzy z broni korzystają. - Użytkowanie tej broni, nawet takiej, gdzie są mikrorysy na zaślepce, nie stanowi zagrożenia dla policjantów - zarzeka się inspektor Mariusz Sokołowski, powołując się na opinię producenta.

Łucznik: To nie musi być wina broni

Tylko że producent - radomski Łucznik - o sprawie dowiedział się niedawno i broni nie badał. Przedstawiciele fabryki produkującej w Polsce pistolety Walther P99 nie zgodzili się na nagranie. W specjalnym oświadczeniu przesłanym do redakcji TOK FM wyjaśniają, że nie otrzymali żadnych szczegółów dotyczących zdarzenia na strzelnicy w Legionowie. - Fabryka nie otrzymała broni, z której strzelano. Nie wiemy więc, jakie były rzeczywiste przyczyny opisywanego wypadku - pisze w specjalnym oświadczeniu Łucznik. - Wypadek przy użyciu broni palnej nie oznacza, że jego przyczyną musiało być nieprawidłowe działanie pistoletu - czytamy. Fabryka broni wylicza m.in. warunki używania i konserwacji broni, a także używaną amunicję. "Łucznik" podkreśla, że to pierwszy wypadek po użyciu walthera i zapewnia, że sprawę chce wyjaśnić.

Policja używa pistoletów samopowtarzalnych Walther P-99 od ponad 10 lat. - Jeśli podczas kontroli, która potrwa jeszcze dwa miesiące, znajdziemy pistolet z wadami, będziemy zwracać się z roszczeniem reklamacyjnym do producenta - zapowiada Komenda Główna Policji.

Jak dowiaduje się TOK FM, po wypadku na strzelnicy w Legionowie, zapadły w KGP także decyzje o tym, by zmienić system przydzielania broni funkcjonariuszom. Pistolety w ośrodku szkolenia są po prostu wyeksploatowane, bo służą szkoleniu wielu policjantów od lat. Dopiero w macierzystej komendzie policjanci dostają swoją broń służbową. Policja chce zmienić system tak, by już na szkoleniu funkcjonariusze otrzymywali broń służbową, która potem będzie im służyła w pracy.

Komentarze (25)
Wielka kontrola w policji. Tysiące waltherów do sprawdzenia. Łucznik: To nie musi być nasza wina
Zaloguj się
  • vomitorium1

    Oceniono 34 razy 30

    też
    miałem
    taki
    plastikowy pistolet
    i też
    mi się zepsuł
    (woda się
    lała
    bokiem)

  • popijajac_piwo

    Oceniono 32 razy 16

    Po co policjantom broń? I tak nie mogą i nie umieją z niej korzystać... Albo wypadki na strzelnicy albo samobójstwa albo policjant zastrzelił żonę i resztę rodziny... Czytaliście gdziekolwiek ostatnio, żeby polski policjant skutecznie użył broni przeciwko przestępcy? Skutecznie, znaczy tak, że ten drugi już nie wstał i nie było przy okazji ofiar postronnych...

  • topiramax

    Oceniono 19 razy 11

    Łucznik: To nie musi być wina broni.

    Czyli zamach?

  • sluziniec

    Oceniono 11 razy 7

    Jak to broń niesprawna? Przecież zawsze można nią celnie rzucić! Zgodnie z zasadą "Polak potrafi".

  • zenblue1

    Oceniono 14 razy 6

    W filmach Walther PPK to najlepsza broń na świecie no ale w Polsce to i kowadło potrafią spartaczyć

  • luki1945

    Oceniono 12 razy 6

    Czas przerzucić się na AK-47 ;]

    wokolzycia.blox.pl/2012/12/I-Ty-mozesz-zostac-Lemingiem.html

  • tajemniczy_don_pedro

    Oceniono 5 razy 3

    Tak to jest, jak się idzie za "tryndem" i robi broń z plastiku. Ja mam CZ-75B, dużo paczek amunicji przez niego przepuściłem, i dalej działa i wygląda jak nowy.

  • leon.bzykacz

    Oceniono 7 razy 3

    Generał Walt(h)er się w grobie przewraca

  • josif47

    Oceniono 4 razy 2

    Zostala proca ! Panowie policja...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX