Polska podpisała Konwencję o zapobieganiu przemocy wobec kobiet

18.12.2012 09:44
Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta)

Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz podpisała w imieniu Polski Konwencję RE o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej.
Jak poinformowało biuro pełnomocniczki, Kozłowska-Rajewicz podpisała konwencję we wtorek rano w Strasburgu.

Na początku grudnia rząd jednomyślnie wyraził zgodę na podpisanie konwencji; zdecydował też o złożeniu oświadczenia, że będzie stosować konwencję zgodnie z zasadami polskiej konstytucji.

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została przedstawiona do podpisu w maju 2011 r. w Turcji. Polska jest 26. państwem, które ją podpisało.

Ochrona kobiet przed wszelkim formami przemocy

Dokument ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Nakłada na państwa strony takie obowiązki, jak: zapewnienie oficjalnej infolinii działającej 24 godziny na dobę dla ofiar przemocy oraz portalu z informacjami, a także odpowiedniej liczby schronisk oraz ośrodków wsparcia; przygotowanie procedur przesłuchań policyjnych chroniących przed wtórną wiktymizacją; monitorowanie, zbieranie danych na temat przestępstw z uwzględnieniem płci; prowadzenie akcji informacyjnych w zakresie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, w tym szkoleń i informacji dla chłopców i mężczyzn.

Podpisanie konwencji jest pierwszym etapem zawierania umów międzynarodowych w trybie złożonym. Ostateczne wyrażenie przez państwo woli związania się umową następuje w drodze ratyfikacji. W tym przypadku powinno to nastąpić w trybie podjętej przez parlament ustawy, która upoważni prezydenta do ratyfikacji. W okresie pomiędzy podpisaniem a ratyfikacją państwo nie powinno jednak podejmować działań sprzecznych z podpisaną umową, ani takich, które uniemożliwią jej ratyfikację w przyszłości.

Zobacz także
Komentarze (91)
Zaloguj się
  • tornson

    Oceniono 140 razy 60

    Ciekawe czy Gowin teraz wystąpi z PO w proteście przeciw odbieraniu Polakowi-katolikowi jego "świętego prawa" do lania żony. PrezesPan napewno ogłosi że to kolejny przejaw odbierania Polakom-katolikom ich wolności.

  • dzika.foka

    Oceniono 66 razy 48

    Pierwszy krok: szkolenia dla policjantów.
    Z badań wynika, że grubo ponad połowa polskich policjantów (i bodaj 25% prokuratorów!) nie uważa przemocy fizycznej (o innych formach nie wspominając) w rodzinie za przestępstwo, tylko za "naturalny stan rzeczy". Lekceważenie zgłoszeń, zniechęcanie do ich składania ("No i co to da? Sąd pani/panu dzieci odbierze i tyle"), "pouczanie" zamiast zatrzymania i izolacji agresywnych przemocowców, brak wsparcia prawnego sprawia, że ofiary czują się zaszczute i bezbronne, a sprawcy bezkarni. Policjant musi wiedzieć, że jeśli odmówi pomocy, wylatuje z pracy, inaczej nigdy nie ruszymy tej chorej mentalności.

  • kotek.filemon

    Oceniono 89 razy 35

    NARESZCIE !!!

  • jaola59

    Oceniono 60 razy 30

    Brawo!! Nareszcie...Może doczekamy się jeszcze likwidacji ulg dla koscioła i likwidacji KRUS.Wówczas nikt już nie powie,ze PO nie dotrzymuje obietnic.Wierzę,że tak będzie i NIGDY kaczor nie dorwie się do władzy i nie zniszczy Polski

  • dziadekjam

    Oceniono 33 razy 15

    Wszystko fajnie. Baby już mają ochronę przed laniem przez chłopów, ale co z tymi, których baby tłuką?? :-(

  • bioder65

    Oceniono 41 razy 11

    To teraz prawdziwi katolicy ,którzy wierzą,że kobieta nie ma duszy i można ją bić jak psa ,zaczną się bać?

  • szulcu1306

    Oceniono 13 razy 5

    PÓJDŹMY DALEJ! PODPISZMY KONWENCJĘ PRZECIWKO PRZEMOCY W OGÓLE!

    Na pewno poziom przemocy spadnie...

    Trzeba być wyjątkowo naiwnym, by uwierzyć, że takie podpisanie cokolwiek da. Dać może jedynie odpowiednie wychowanie, a tego żadna ustawa nie zmieni. Prędzej jestem w stanie założyć, że jedyne co może pomóc, to wzrost majętności rodziny. W sytuacji, gdy mąż (czy żona) nie musi bać się, że nie będzie miał co zjeść na obiad, jego/jej poziom frustracji powinien się znacząco obniżyć i być może nie będzie musiał/musiała lać drugiej osoby, by poprawić własne samopoczucie.

    A takie konwencje sprzyjają tylko i wyłącznie wyciąganiu kasy od podatników na różne infolinie, szkolenia, itp. Czy naprawdę nie widzicie jak działa ten mechanizm? Wystarczy wymyślić jakikolwiek społecznie akceptowalny powód, by potem sfinansować go w mało efektywny sposób z kieszeni podatnika i to za jego własnym przyzwoleniem (no jak to? sprzeciwisz się wobec konwencji??? pewnie zatem lejesz własną żonę!).

    Tak się składa, że nie leję. I jakoś żadna konwencja do tego mi nie byłą potrzebna.

  • antykkk

    Oceniono 85 razy 5

    Ciekawe kiedy (wreszcie) facety taką ochronę otrzymają..............

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje