"Niemcy stały się największym burdelem w Unii Europejskiej"

18.12.2012 08:01
Prostytutki

Prostytutki (Fot. Dawid Chalimoniuk / AG)

Media w Niemczech, w tym nawet tak poważne jak "Der Spiegel", nie mają wątpliwości: Liberalizacja przepisów o prostytucji spowodowała niezamierzony rozkwit całej branży w Niemczech - pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita".
"Niemcy stały się największym burdelem w Unii Europejskiej", "Niemcy to najpotężniejszy alfons w Europie" - tytuły tego typu pojawiają się coraz częściej w artykułach, które analizują skutki wprowadzenia 10 lat temu przez rząd Gerharda Schrödera przepisów regulujących uprawianie prostytucji. Są i przykłady jak z Monachium, gdzie podobno w 2001 r. prostytucją trudniło się 1200 osób, a obecnie jest to 2900 osób. Prócz Niemiec podobnie liberalne przepisy istnieją jedynie w Holandii.

Reforma polegała na przyjęciu założenia, że prostytucja jest takim samym zawodem jak każdy inny. Co za tym idzie, prostytutki miały się rejestrować, płacić podatki, uzyskać świadczenia emerytalne i opiekę zdrowotną oraz ewentualnie świadczenia dla bezrobotnych na takich samych zasadach jak każdy inny obywatel Niemiec. Teoria nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ze wszystkich tych przywilejów wyłączone są dziesiątki tysięcy prostytutek zmuszonych do nierządu przez bandy alfonsów, rockersów czy etniczne organizacje przestępcze, które zajmują się handlem żywym towarem.

- Z naszych ocen wynika, że 90-95 proc. prostytutek nie zajmuje się nierządem dobrowolnie. Sytuacja ta wymaga nowej analizy i korekty ustawodawczej - przekonuje szef LKA w Hanowerze Christian Zahel.

Prostytucją zajmuje się w Niemczech co najmniej 400 tys. kobiet. Jedynie 9 proc. z nich posiada obecnie ubezpieczenie zdrowotne. Z usług pań uprawiających nierząd w Niemczech korzysta co najmniej milion mężczyzn dziennie.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej"

Komentarze (200)
Zaloguj się
  • alexy-dwa

    Oceniono 5 razy 5

    Niemiaszki wolą szybki seks z ładnymi prostytutkami z np. Rumunii niż z własnymi brzydkimi żonami.

  • blski

    Oceniono 2 razy 0

    Praca jak kazda inna.
    Gdyby odpowiedzialne urzedy byly w stanie ten zawod lepiej kontrolowac, to napewno nie byloby mozliwosci wykorzystywania tych kobiet "przez bandy alfonsów, rockersów czy etniczne organizacje przestępcze".
    Skoro "Z usług pań uprawiających nierząd w Niemczech korzysta co najmniej milion mężczyzn dziennie" to wyraznie spoleczenstwo tego potrzebuje.
    Ciekaw jestem dlaczego zawod ten jest przesladowany.
    Doprowadzilo to do przechwycenia przez organizacje przestepcze. Tak sie dzieje gdy przepisy urzedowe sa zbyt uciazliwe, lub podatki zbyt wysokie, dlatego tez mamy nielegalny samogon i przemyt papierosow.

  • inkwizytorstarszy

    Oceniono 1 raz -1

    Czy to legalizacja prostytucji zrobiła ludzi niemoralnymi ? Nie. Ona tylko pokazała jakimi jesteśmy naprawdę.
    Zawsze tak było. Ten co ma pieniądze, ma także kobiety.... One nie są głupie.

  • loginlogin69

    Oceniono 2 razy 2

    A ja myslalem, ze najwiekszy burdel panuje w POlsce.... uffff ale mi ulzylo!

  • razb1947

    Oceniono 2 razy 2

    U nas w Polsce co czwarta studentka ma swojego sponsora a niektóre po dwóch a nawet więcej to też jest prostytucja a do tego burdeli też nie brakuje.

  • plumgazeta

    0

    To kto jest burdel mamą, jak niemcy najwiekszym burdelem?
    Ten tytuł jest nie na miejscu.!!!

  • kararaka

    Oceniono 7 razy -3

    I tą burdelowo gejowską zgniliznę chcą na siłę do nas eksportować jako wielką zdobycz kudzkości.

  • sprawiedliwy02

    Oceniono 9 razy 1

    A Angela pasuje na burdel mamę

  • czesarna

    Oceniono 2 razy 0

    Jedynie 9% prostytutek w Niemczech posiada ubezpieczenia zdrowotne. Trudno się mówi, nie wszystkie uregulowania państwowe są doskonałe. Nie tylko u nas.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje