Komorowski u Lisa: Rośnie wiara w zamach? Za dużo tych szalonych głów i ekspertów od nie wiadomo czego

17.12.2012 23:04
Tomasz Lis na wywiadzie u Bronisława Komorowskiego

Tomasz Lis na wywiadzie u Bronisława Komorowskiego (Fot. TVP2)

- Konflikty są w demokracji nieuniknione. I potrzebne, o ile ich celem nie jest tylko jątrzenie i zamienianie nawet najświętszych spraw w polityczną maczugę do walenia konkurencji w łeb - oświadczył w programie Tomasza Lisa Bronisław Komorowski. Prezydent RP przekonywał również, że ci, którzy mówią o zniewolonej Polsce, sami skazują się na marginalizację społeczną.
Gościem w programie "Tomasz Lis na żywo" był polski prezydent. Komorowski głównie wzywał prowadzącego do większego optymizmu, przekonując, że podziały w Polsce nie są wcale tak głębokie, a sytuacja społeczna i polityczna tak niepokojąca, jak mogłoby się wydawać.

- Polacy doskonale wiedzą, jak wiele szans zostało straconych przez konflikty na szczycie władzy w poprzedniej kadencji. Polacy stawiają dziś na stabilność i bezkonfliktowość. Konflikty polityczne będą zawsze, ale chodzi o to, by one nie dominowały sceny politycznej - tłumaczył.

Na dowód, że nadzieja na konstruktywną dyskusję w polityce nie jest stracona, podał zgodne głosowanie wszystkich sił w Sejmie nad ustawami ws. działalności BBN i modernizacji sił zbrojnych oraz prezydencki marsz 11 listopada, w czasie którego ramię w ramię szli politycy lewicy i prawicy. - Od Ryszarda Kalisza po Romana Giertycha. To świadczy o tym, że gdzieś narasta zrozumienie, że są obszary, w których można znaleźć to, co będzie ludzi łączyć - dowodził prezydent.

"Jedna trzecia społeczeństwa? To tylko szeroki margines"

Jednocześnie przyznał, że konflikty w demokracji są nie tylko nieuniknione, ale i potrzebne, o ile ich celem jest wymiana poglądów, a nie jątrzenie. - I zamienianie nawet najświętszych rzeczy w maczugę polityczną, która służy do walenia w łeb konkurencji - dodał.

Pytany o hasła wymierzone w niego jako prezydenta rzekomego kondominium, głoszone przez jedną trzecią polskiego społeczeństwa, prezydent spokojnie odpowiedział Lisowi: - Niech pan nie przesadza, to jednak jest margines, szeroki... ale margines.

Dalej mówił już jednak bardziej zdecydowanie: - Ten, kto śpiewa "Ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie", a nie "pobłogosław, Panie", sam się skazuje na marginalizację, bo tak nie myśli ogromna, przeogromna większość narodu... To przyspiesza proces marginalizacji tych, którzy chcą udawać, że Polska nie jest krajem wolnym, niepodległym, demokratycznym.

"Nadejście faszyzmu? Nie ma prostych powtórek z historii"

Prezydent przyznał też, że nie obawia się narastających nastrojów neofaszystowskich - czy to w Polsce, czy za granicą, gdzie pogłębiają się kryzys ekonomiczny i niezadowolenie społeczne. Według niego nie ma szans na "prostą powtórkę z historii". - Świat nie stoi w miejscu, jesteśmy inni niż nasi dziadowie czy pradziadowie. Jakieś wnioski z tamtych czasów należy wyciągać, bacznie obserwować zjawiska, czy ekstremizmy nie zamieniają się w zjawiska, które zdominują scenę polityczną. Ale nie należy ulegać lękom - dowodził Komorowski.

- Doświadczenie historyczne uczy, że takie rzeczy się zdarzają. I nie należy sądzić, że nie mogą się one zdarzyć dzisiaj... Ale my na razie radzimy sobie dużo lepiej niż inni. I to nie są lata 30., to nie są lata kryzysu światowego, który powodował, że ludzie umierali z głodu - dodał.

"W sprawie wraku tupolewa poczyniliśmy postęp"

Prezydent odniósł się też do starań szefa MSZ Radosława Sikorskiego o zwrócenie Polsce wraku prezydenckiego tupolewa. - Staranie państwa polskiego o to, by wrak wrócił do Polski jako dowód ważny z punktu widzenia śledztwa prokuratorskiego, jest istotne. Dlatego na wszystkich poziomach prowadzimy rozmowy z Rosją, podkreślając, że fakt, iż ten wrak jest u nich, a nie u nas, w Polsce, może być szkodliwy. Już jest szkodliwy z punktu widzenia relacji polsko-rosyjskich, a do tego jest trudny do zrozumienia dla polskiej opinii publicznej - mówiła głowa państwa polskiego.

Według prezydenta w tej sprawie udało się jednak uczynić pewien postęp. Ma on polegać na tym, że strona rosyjska zadeklarowała dziś, że wrak zostanie oddany Polsce natychmiast po zakończeniu śledztwa, a nie że strona rosyjska po zakończeniu tego śledztwa tylko rozważy jego zwrot Warszawie.

Komorowski odrzucił też pomysł powołania międzynarodowej komisji śledczej ws. katastrofy smoleńskiej. Według niego nie jest to potrzebne, nawet jeżeli w społeczeństwie polskim rośnie odsetek osób, które przekonują się do teorii na temat zamachu. - Chyba w pewnym momencie stało się coś niedobrego. Po rozwiązaniu komisji Millera zabrakło takich głosów trzeźwych fachowców, którzy mogliby toczyć polemikę z szalonymi głowami czy ekspertami od nie wiadomo czego - ocenił prezydent.

Komentarze (203)
Zaloguj się
  • noken

    Oceniono 1 raz 1

    do komentujacych, pieprzycie o kaczynskim, a problem lezy w tym, ze zgineli generalowie NATO, organizacji ktora ma sluzyc obronie pokoju na swiecie, i jej dowodztwo nie zainteresowalo sie niewyjasnionymi okolicznosciami ich smierci. W skrocie oznacza to, ze ochrona przed agresja ze strony innego kraju jest tylko fikcja, i moze zyjemy w czasach pokoju europejskiego, ale czy za 10-20 lat gdy moze nadejsc czas kolejnej wojny nadal bedziemy mogli liczyc na takie sojusznicze organizacje jak NATO? to jest problem wraku, nie jakis opozycyjny polityk.

    a, i do bardziej agresywnych komentatorow - nie podoba wam sie gadanie o bombach i wybuchach? wesprzyjcie idee sprowadzenia wraku, tylko jego przebadanie moze rozwiac wszystkie watpliwosci i zamknac gebe kaczynskiemu i macierewiczowi (co jest niestety malo prawdopodobne, w koncu rosjanie jawnie ingerowali w ten najwazniejszy dowod wybijajac szyby i czyszczac wrak)

  • justin2312

    Oceniono 1 raz 1

    Scena polityczna i konflikty będą zawsze? Aktorzy polityczni z bożej łaski idźcie więc do diabła!
    Nam wasza polityka zdobywania władzy i z nią przywileje i immunitety są niepotrzebne.
    Podziały polityczne ? Co to są za bzdury ? FAKT - polityk i polityka jest w kłamstwie swoim niezmienna - trwała na wieki.
    Społeczeństwo jest podzielone na ludzi normalnych i chorych polityków na władzę i płynący z niej wielki dla nich biznes .."Podziały w Polsce nie są wcale tak głębokie, a sytuacja społeczna i polityczna tak niepokojąca, jak mogłoby się wydawać" . - czyżby?
    Gorszego kryzysu kreowanego na politycznej scenie być już nie może , tak sądzę. Artyści polityczni sięgnęli szczytów kłamstwa.
    Oczywiście są jeszcze do kreowania wojny światowe i inne prowokacje przeciwko normalnym ludziom..
    Politycy partyjni zawsze się wyżywią twierdzą sami politycy.
    Gość Lisa i sam Lis "u Lisa" te podziały politycznie skutecznie i partyjnie pielęgnują.

  • javall

    Oceniono 5 razy 3

    Wybacz Panie!
    Ci z marginesu rwa sobie teraz wlosy z glowy,
    za chwile z rozpaczy beda skakac ze skaly w otchlan.
    Zadna strata, to TYLKO ponad 30 % spoleczenstwa.
    Po tym akcie zbiorowego patriotyzmu nastapi wieczny, blogi, zielony peowski raj na ziemi.
    ...
    Jakim trzeba byc palantem, zeby 30 % spoleczenstwa nazwac MARGINESEM .

  • voiceinthedesert1

    Oceniono 1 raz 1

    Na ogół Pan Komorowski wypowiada się wstrzemięźliwie i pozytywnie. Mam tylko jeden problem, i to ogromny. Słowa "ci, którzy mówią o zniewolonej Polsce, sami skazują się na marginalizację społeczną", są złowieszcze dla tych, którzy jak ja, poprzez ostatnich 30 lat, walczą przeciwko właśnie zniewoleniu Polski niemoralnością!. Mam nadzieję, że Pan Komorowski przeczyta ten wpis i wyjaśni swoje słowa, publicznie. Moje pytanie dla Pana Prezydenta jest: Czy ja, jako Polak, robię dobrze, czy źle?

  • giles

    Oceniono 8 razy -2

    w sumie trzezwa i rozsadna wypowiedz komorowskiego. ciesze sie, ze doczekalismy sie wreszcie normalego prezydenta-obywatela. bez tej meczacej pretensjoalnosci. do pelni szczescia brakuje tylko znajomosci jezykow obcych.

  • michos56

    Oceniono 7 razy -3

    To nieprawda, ze rosnie wiara w zamach. Po prostu, jak w przypadku kazdej sekty, jej czlonkowie MUSZA wykazywac aktywnosc z gorliwoscia neofitow. Ludzie majacy normalne problemy nie maja czasu na zajmowanie sie idiotyzmami. Stad wrazenie, ze sekciarze sa wszedzie.

  • drasyr

    Oceniono 2 razy 2

    Co to za stwierdzenie jakiegoś pismaka. Od kiedy Prezydent jest u Lisa a nie Lis u Prezydenta jak w istocie to było. Wywiad był przeprowadzony w Belwederze u Prezydenta a nie w Studio u Lisa. Więc proponuję trochę szacunku i smykałki pisarskiej.

  • moyokoyani

    Oceniono 5 razy 1

    "ci, którzy mówią o zniewolonej Polsce, sami skazują się na marginalizację społeczną." W bezczelności to komoruska nie prześcignie nawet cinkciarz niesioła. Grozisz wykluczeniem nonkonformistów? Spróbuj podnieść na nas rękę to się zdziwisz. Do roboty!

  • topiramax

    Oceniono 1 raz 1

    Rośnie wiara w zamach. ..Wiara w tym kraju polega na ty, że się ją ...deklaruje...a potem swoje robi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje